Zdrowokontaktowi

Czym zajmują się “zdrowokontaktowi”?

Takie zaproszenie dr Górski kieruje do sympatyków fanpage’a na fb:

To cholernie ważne, żeby studenci medycyny (i wszelcy inni) podejmowali mocne akcje podczas studiów, wyciągali wnioski z popełnianych błędów i realizowali swoje świetne pomysły, o których nie piszą w podręcznikach. Niespokojne duchy, zapraszamy do Zdrowego Kontaktu!!!

Klinika Chorób Wewnętrznych i Geriatrii, ul. Śniadeckich 10. Pod tym adresem wolontariusze Zdrowego Kontaktu dzięki wsparciu doświadczonych i zaangażowanych projesjonalistów: lekarzy, psychologów, fizjoterapeutów i pielęgniarek uformowali Interdyscyplinarne Koło Naukowe Kontaktu z Pacjentem pod opieką dr Krzysztofa Rewiuka i dr Stanisława Górskiego. Niosą pomoc grupie pacjentów z największym ryzykiem wystąpienia powikłań hospitalizacji, głównie delirium (psychozy) szpitalnej, na którą cierpi wg różnych danych nawet do 20-30% hospitalizowanych seniorów. Najlepiej o tym, czym zajmują się wolontariusze opowie Weronika Kałwak, psycholog Zdrowego Kontaktu:

Jakie plusy płyną z działań wolontariackich?

Pierwsza myśl, jaka przychodzi nam do głowy na temat przyczyn podejmowania działań wolontariackich, to motywacja charytatywna. Bezinteresowna chęć pomagania innym, słabszym, która motywowana jest religijnym miłosierdziem lub filantropią płynącą z poczucia odpowiedzialności za społeczeństwo. Osoby, które decydują się na wolontariat z takich właśnie przyczyn, czerpią z niego głębokie, osobiste, emocjonalne i etyczne zyski. Często słyszę w rozmowach z wolontariuszami ze „Zdrowego kontaktu”, że cieszą się, że zrobili coś dobrego.

Czy to jedyne motywacje?

Kiedy taka bezinteresowna pomoc jest związana z przyszłym zawodem wolontariusza, decyduje się on na podjęcie bezpłatnej pracy po to, by uczyć się i trenować różne umiejętności, które będzie wykorzystywać w przyszłej pracy, by każdego dnia nabierać nowych doświadczeń i oswajać się z rzeczywistością zawodową. W „Zdrowym kontakcie” wolontariusze mają możliwość spotykania twarzą w twarz różnych pacjentów z oddziału geriatrycznego, a przez to zapoznawać się z problemami, z którymi borykają się hospitalizowani starsi ludzie i ich rodziny – i uczyć się, jak sobie z nimi radzić. Codziennie praktykują, jak nawiązywać relację z pacjentem, jak rozmawiać z chorą, zmęczoną i zdenerwowaną starszą osobą, by ulżyć jej w cierpieniu i przyczynić się do jej lepszego i spokojniejszego zdrowienia.Codziennie praktykują, jak nawiązywać relację z pacjentem, jak rozmawiać z chorą, zmęczoną i zdenerwowaną starszą osobą, by ulżyć jej w cierpieniu i przyczynić się do jej lepszego i spokojniejszego zdrowienia. W związku z tym, działalność wolontariacka pomaga doskonalić wiedzę i umiejętności zawodowe. Motywacja profesjonalna pomaga zachować zdrowy dystans do trudnej pracy na oddziale geriatrycznym i dłużej wytrwać w wolontariacie. Udział w wolontariacie pozwala też być częścią grupy podobnych do siebie osób, spędzać czas w pożyteczny sposób, ale i nawiązać znajomości i przyjaźnie, które oparte są na wspólnym robieniu czegoś wartościowego. Jednym z najważniejszych, moim zdaniem, plusów udziału w wolontariacie tego rodzaju, czyli w codziennym pomaganiu pacjentom w szpitalu, jest wyrobienie w sobie bardzo wartościowego rodzaju obowiązkowości. Chodzi o znalezienie w sobie gotowości i wewnętrznej siły na codzienną, powtarzalną, czasem trudną i nudną pracę w taki sposób, by mimo wszystko przynosiła satysfakcję. Jak określił to jeden z naszych wolontariuszy – chodzi o to, by „znaleźć poezję w rutynie”.Ponieważ praca wolontariusza nie jest opłacana (choć bardzo ważne jest, by jednak zapewniać wolontariuszom inne wynagrodzenie, np. wartościowe umiejętności i wsparcie), łatwiej jest wyrobić w sobie taką wewnętrzną gotowość, nie związaną z przychodzącą z zewnątrz finansową gratyfikacją. Jak określił to jeden z naszych wolontariuszy – chodzi o to, by „znaleźć poezję w rutynie”. Taka zdolność może bardzo pomóc w przyszłej, rutynowej, pracy lekarza.

Jak się sprawdza prowadzenie spotkań szkoleniowo- rozwojowych i rozmów superwizyjnych wśród przyszłych lekarzy? Czy potrafią rozmawiać otwarcie o pojawiających się problemach w relacji lekarz- pacjent?

Wolontariusze przychodzący do „Zdrowego kontaktu” są szczególnym rodzajem przyszłych lekarzy, psychologów i innych pracowników medycznych. Wszyscy są bardzo otwarci, w nowoczesny sposób myślą o swoim zawodzie, są gotowi, a często nawet podekscytowani wizją pracy w interdyscyplinarnym zespole i możliwością kontaktu z innymi profesjami, w tym z psychologiem. Dlatego też zwykle z chęcią opowiadają o swoich doświadczeniach i trudnościach w pracy na oddziale i w kontakcie z pacjentami. Zawsze budzi się we mnie nadzieja, kiedy wolontariusze sami zgłaszają się do mnie, żeby obgadać szczególnie trudne, uciążliwe lub emocjonalnie poruszające sytuacje z oddziału lub rozwiązać wspólnie problemy pacjentów, które przekraczają ich możliwości działania jako wolontariuszy.

Wszyscy są jednakowo otwarci na rozmowy?

Szukanie konsultacji czy wsparcia jest pożądane, nie jest objawem „nie radzenia sobie”, ale raczej odpowiedzialnego i profesjonalnego podejścia do swojej pracy oraz dbałości o siebie i swoje zdrowie zawodowe.Oczywiście, niektórzy mają większą łatwość mówienia o sobie, inni mniejszą, niektórzy wolą w grupie, a dla innych to zbyt krępujące i tylko rozmowa indywidualna wchodzi w grę. Jednak zawsze szukanie konsultacji czy wsparcia jest pożądane, nie jest objawem „nie radzenia sobie”, ale raczej odpowiedzialnego i profesjonalnego podejścia do swojej pracy oraz dbałości o siebie i swoje zdrowie zawodowe, w tym zapobiegania wypaleniu. Jeśli miałabym na podstawie rozmów z naszymi wolontariuszami i własnych doświadczeń jako wolontariusza w zdrowym kontakcie coś poradzić przyszłym i świeżo upieczonym lekarzom, to powiedziałabym, że dobrze jest stawiać sobie dość ambitne, ale realistyczne cele w pracy.

Dla zachowania higieny emocjonalnej?

Stawianie sobie realistycznych celów nas samych może uchronić przed poczuciem porażki lub braku skuteczności, które zwiększają ryzyko wypalenia zawodowego.Czasem, gdy odwiedzamy pacjentów na oddziale, tak bardzo chcemy im pomóc, że trudno jest nam z myślą, że mimo naszych starań po odwiedzinach pacjent jest wciąż smutny i wciąż źle się czuje. Warto wtedy zrobić krok w tył i zastanowić się, czy realistycznie jest oczekiwać, że bardzo słaby i chory, lękający się o swój los pacjent może w ogóle w tej sytuacji poczuć się szczęśliwy? Być może sukcesem będzie jeśli po prostu poczucie się spokojniejszy, albo mniej osamotniony. Stawianie sobie realistycznych celów nas samych może uchronić przed poczuciem porażki lub braku skuteczności, które zwiększają ryzyko wypalenia zawodowego.

Warsztaty Kontaktu z Pacjentem

Poza wizytami na oddziale “zdrowokontaktowi” organizują otwarte spotkania skierowane do ogółu studenckiej braci. Pierwsze Warsztaty Kontaktu z Pacjentem odbyły się w listopadzie 2013 roku, od tamtej pory odbyły się w sumie trzy edycje, poświęcone odpowiednio: pacjentom umierającym, pacjentkom w ciąży i rodzącym oraz pacjentom niepełnosprawnym ruchowo.

Inicjatywa wyszła od jednej ze studentek medycyny blisko współpracującej z Fundacją Zdrowy Kontakt. Kasia Florkowska, bo o niej mowa – tak o nich opowiada:

“Warsztaty mają na celu zapoznanie się z różnymi aspektami poruszanego tematu – na jednym spotkaniu wypowiadają się nie tylko lekarze, ale naszymi gośćmi byli też np. psychologowie, filozofka, fizjoterapeutka, położna oraz, co ważne, pacjenci. Początkowo forma obejmowała wykłady w konwencji TED, dyskusję i projekcję filmu, ale z czasem staraliśmy się uczynić je bardziej interaktywnymi. Na przykład na ostatnich warsztatach uczestnicy sami musieli spróbować przenieść pozoranta-pacjenta, niepełnosprawnego ruchowo z wózka na łóżko, z krzesła na krzesło itp. Feedback, jaki otrzymaliśmy, wyraźnie wskazuje, że uczestnicy najbardziej są zadowoleni z warsztatów interaktywnych i angażujących każdego uczestnika – do tej formy dążymy.

Organizacyjnie, jak wiadomo, doświadczamy pewnych wzlotów i upadków – nie każdemu dotychczasowa forma warsztatów odpowiada. Ale przecież sami wciąż się uczymy. Grunt, żeby nie dać się zamknąć w sztywnych ramach rutyny i umieć wciąż na nowo spojrzeć na drugiego człowieka.

Bardzo krzepiącą informacją dla wielu może być fakt, że warsztaty są organizowane po absolutnie minimalnych kosztach. Całkowita cena wynosiła kilka złotych na druk plakatów oraz koszty rozmów telefonicznych z prowadzącymi i zakupu dla nich czegoś do jedzenia i picia. Uczelnia zagwarantowała nam salę, sami prowadzący zgodzili się wykładać pro bono, zaś brać studencka pomagała w rozreklamowaniu wydarzenia. Wniosek z tego jest taki, że jeżeli tylko chce się coś zorganizować, to naprawdę można. Wystarczy tylko wyjść z inicjatywą i spróbować ucieleśnić swoje pomysły. W przyszłości najważniejsze jest to, aby znaleźć idealną formę warsztatów, która przyciągnie jak najwięcej zainteresowanych, a zarazem będzie najbardziej efektywna.”

Ciągły rozwój

Zderzenie pomysłów, idei oraz stale otwarta dyskusja, jak zmieniać rzeczywistość na lepsze – to wszystko nakręca zdrowokontaktową inicjatywę i nadaje jej nowe kierunki. W centrum zainteresowania- człowiek… Może zatem warto porozmawiać o relacjach w opiece zdrowotnej wspólnie z antropologami?

Tak w dużym skrócie powołany został komitet organizacyjny konferencji “Sztuka Leczenia”, która odbyła się 7-8 VI 2014 r. w Krakowie, gdzie o pozytywnych skutkach wolontariatu opowiadała m.in. Agnieszka Kaluga, znana również, jako Zorka, autorka książki pt. „Zorkownia” oraz bloga o tej samej nazwie. Spotkanie z nią było mi inspiracją do tego, aby pobyt w hospicjum relacjonować.

Poza tym Koło Naukowe podjęło współpracę ze studentami z krakowskiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej. Odbyły się już pierwsze, bardzo ciekawe warsztaty z pacjentami-pozorantami przez nich odgrywanymi.


Fundacja Zdrowy Kontakt – tworzy i wspiera inicjatywy na rzecz ochrony zdrowia powszechnego, we wszystkich wymiarach: fizycznym, psychicznym, duchowym i społecznym. Promuje działania w obszarze wolontariatu. Patronuje również inicjatywom naukowym pogłębiającym zagadnienia związane z celami Fundacji.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!

Zobacz też

O autorze

Ania M.
wpis gościnny
Leczenie to trudna sztuka, dlatego jako studentka ŚUM w Katowicach poddaję się procesom twórczym. Odczuwam silną potrzebę budowania zdrowych relacji, przez co chętnie działam w oparciu o wolontariat (Fundacja Dr Clown, Fundacja Zdrowy Kontakt, TEDx Rawa River, Hospicjum Cordis). Zdobyte w ten sposób doświadczenie pozwala mi wyciągać wnioski na własny temat i w znacznym stopniu wpływa na efektywność współpracy z drugim człowiekiem. BML to nowe wyzwanie - lubię to!
"In a gentle way, you can shake the world." - Mahatma Gandhi

Dodaj komentarz

Ze względu na ochronę antyspamową komentarz każdego nowego użytkownika musi być zaakceptowany przez moderatora. W związku z tym może minąć trochę czasu nim Twój wpis pojawi się na stronie. Prosimy o cierpliwość :).

Nie musisz podawać swojego adresu email. Jeśli to zrobisz, nie będzie opublikowany - przyda się, gdybyśmy chcieli się z Tobą skontaktować. Zachęcamy również do zapisywania się do newslettera!