Areopag Etyczny

Zacność

Intensywne, a zarazem życzliwe spojrzenie tego człowieka sprawia, że się od razu uśmiecham. Takie jest moje osobiste wrażenie po pierwszym spotkaniu z księdzem Janem Kaczkowskim. Tą samą intensywność przypisuję również jego spojrzeniu społecznemu. Świadomy sam siebie, przez co widzi jasno, co komu można dać – i to właśnie daje! Dobrze, że ma przy tym sporo rąk do pomocy.
Ksiądz, doktor teologii moralnej i bioetyk, prezes Puckiego Hospicjum pw. św.Ojca Pio, otwarty na cud żyje z rozpoznanym glejakiem. Bez kilku słów o ks. Janie trudno mówić o samym Areopagu Etycznym, ponieważ warsztaty są zaprojektowane przez środowisko animowane jego osobowością.
Nietuzinkowość księdza najlepiej oddaje jedno z odznaczeń, które mu przyznano- bo kto dziś dostaje order za ZACNOŚĆ? Upraszczając definicję zacności kapituły Dnia Stałego i odnosząc ją do osoby ks. Jana:

Zacność to inaczej zgodność naszych mniejszych i większych działań z wewnętrzną postawą moralną.

Tak się to do tej pory układa, że medyczne freaki związane z ruchem hospicyjnym, które poznałam to osoby o cholernie rzetelnej duchowości, humaniści. Jak przystało na freak’a, w smakowaniu życia ks. Jan jest “odważny i dziki”, o czym informuje koszulka ze zdjęcia zrobionego na okładkę książki “Szału nie ma, jest rak”. Polecam nie kończyć lektury na okładce :). Szczególnie, że jej zakupem można pomóc ogarnąć mnogość potrzeb pojawiających się w hospie.

Kompletność postawy, szacunek do każdego człowieka oraz otwartość, która nie pozwala mu kisić się w sosie własnym składa się na całkiem lekkostrawny autorytet ks. Jana.

Areopag

Każdy rozsądny człowiek zastanawia się, rewiduje poglądy i sposób patrzenia na otaczającą go rzeczywistość. Właśnie taką postawę ma prezentować dwudziestka uczestników 7. Areopagu Etycznego. Przyjechali do Pucka na tydzień, porozmawiać o zawiłościach przyszłej pracy. W rozumieniu potocznym, areopag to grono ludzi rozstrzygających jakieś sprawy w sposób autorytatywny, aby tak było i w tym przypadku warto skonfrontować się z doświadczeniem i wiedzą. Jest na to szansa.

Komunikacja

Sprawność w komunikowaniu się można w sobie rozwijać. Piszę to z pełną świadomością. Wiąże się to jednak z wysiłkiem poznawania siebie. Temu mają służyć warsztaty z aktorami. Przyznam, że do takiego sposobu pracy nad komunikacją podchodziłam nieco sceptycznie. Tak to widziałam… Obserwacja realizacji autorskiego programu zespołu Puckiego Hospicjum pw. Św. Ojca Pio starła wątpliwości.

Wcielając się w rolę pacjenta lub członka rodziny przyszłym medykom partnerowali zawodowi aktorzy: Elżbieta Goetel, Martyna Kowalik, Antoni Pawlicki oraz Szymon Nowak. Uczestnicy musieli przekazać informacje o diagnozie, rokowaniu i planowanym postępowaniu, w tym również o zaniechaniu terapii i przekazaniu chorego pod opiekę medycyny paliatywnej. Stopień trudności warunkowany był dodatkowo typem osobowości pacjenta, czy pojawiającym się w toku dialogu konfliktom. Scenariusze przygotowane przez organizatorów często opierały się na doświadczeniach pacjentów Hospicjum. Uczestnicy byli zaskakiwani i łatwo mogli dać się zmanipulować. Nie zawsze jednak wygrywał kunszt aktorski.

To, co wydaje mi się cenne w tym modelu pracy, to niemal automatyczne nabywanie autoświadomości. Uczestnik scenki na koniec miał za zadanie ocenić sam siebie – swoją skuteczność w budowaniu zaufania, przekazaniu informacji i wsparciu pacjenta. Wszystko to życzliwie weryfikowała Magdalena Mikulska, hospicyjny psycholog, w duecie z ks. Janem oczywiście. Introspekcja – obserwowanie i analizowanie własnych stanów psychicznych, myśli, uczuć i motywów podparta była informacją zwrotną od specjalisty i partnera dialogu.Tak (w dużym skrócie!) dzięki indywidualnym przypadkom dociera się powoli do poprawnego modelu komunikacji z chorym i jego najbliższymi. Dodam, że jest przy tym sporo śmiechu 🙂

Obecnie jesteś na stronie:

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!

Zobacz też

O autorze

Ania M.
wpis gościnny
Leczenie to trudna sztuka, dlatego jako studentka ŚUM w Katowicach poddaję się procesom twórczym. Odczuwam silną potrzebę budowania zdrowych relacji, przez co chętnie działam w oparciu o wolontariat (Fundacja Dr Clown, Fundacja Zdrowy Kontakt, TEDx Rawa River, Hospicjum Cordis). Zdobyte w ten sposób doświadczenie pozwala mi wyciągać wnioski na własny temat i w znacznym stopniu wpływa na efektywność współpracy z drugim człowiekiem. BML to nowe wyzwanie - lubię to!
"In a gentle way, you can shake the world." - Mahatma Gandhi

Dodaj komentarz

Ze względu na ochronę antyspamową komentarz każdego nowego użytkownika musi być zaakceptowany przez moderatora. W związku z tym może minąć trochę czasu nim Twój wpis pojawi się na stronie. Prosimy o cierpliwość :).

Nie musisz podawać swojego adresu email. Jeśli to zrobisz, nie będzie opublikowany - przyda się, gdybyśmy chcieli się z Tobą skontaktować. Zachęcamy również do zapisywania się do newslettera!