O Bogowie… czyli kto się boi opioida

Bodźców do kolejnego wpisu dostałam ostatnio sporo. Treści starczyłoby na kilka tekstów. Czasu mało – powstanie jeden. Postaram się nie nabałaganić.

Bodziec nr 1 : Książka “Chustka” Joanny Sałygi1

Farmakologię – zakuć, zdać, zapomnieć? Przyznaję, że o leczeniu wiem jeszcze niewiele. Zwłaszcza o jego złożoności, jeśli chodzi o farmakoterapię nowotworów i leczenie bólu. Historia Joanny vel Chustki, która opisywała na blogu swoje zmagania z chorobą – uwrażliwia mnie na te braki, ale i z nich rozgrzesza:

– Jeśli chodzi o antykoncepcję w trakcie chemioterapii, proszę państwa… -Ulubiony Doktor zawiesił tajemniczo głos.
– Jeśli chodzi o antykoncepcję, to ja nie mam jajników – odpowiedziałam szybko.
– Ani ja – dodał Niemąż.
– Ani ja- rozpromienił się Ulubiony Doktor.
i dodał: czyli mamy problem z głowy.

Blog zamienił się w książkę – o codzienności z rakiem w tle. Sporo w niej jednak o samym leczeniu – bardzo otwarcie, szczerze, dowcipnie. Taka najpewniej była autorka. Miała w dodatku tyle odwagi, aby się sobą podzielić. To był jej wybór.

Co dalej? Niemąż z miłości, a czytelnicy – przez wdzięczność założyli fundację, której głównym celem jest zwrócenie uwagi na problematykę bólu. Joanna bardzo cierpiała przed śmiercią. I teraz Fundacja Chustka, w myśl zasady Zło bobrem zwyciężaj i zgodnie z postawą wobec choroby, którą przyjmowała Joanna, pomaga – zwłaszcza tym zgnębionym chorobą. Nie każdy chory ma niestety siłę na rak’n’rolla 🙂

Bardzo polecam tu doczytać: www.fundacjachustka.pl

Zwyciężać można nie tylko bobrem. Całkiem dobrze, kiedy postawi się mocno na współdziałanie. W relacji pacjent – lekarz będzie to nawet synergizm hiperaddycyjny. Tak się stanie jednak tylko wtedy, gdy punkt uchwytu działania leku (czytaj pacjent :)) będzie wyedukowany. Polecam zajrzeć do serii poradników dla pacjenta przygotowanych w ramach programu edukacji onkologicznej i podlinkowuję tematycznie ten o bólu

Bodziec nr 2 : Malinowa chustka Kapsydy Kobro 🙂

Sposobów mówienia o chorobie nowotworowej jest wiele. Fundacji Rak’n’Roll, którą prowadzi Kapsyda, nie trzeba specjalnie rekomendować. Zbierają na “nowe fryzury, cycki i dragi”. Rak’n’rollowo nakręcają swoich podopiecznych do wielu świetnych akcji. Do mierzenia się nie tylko z chorobą, ale ze stereotypami- tymi w społeczeństwie i tymi, które siedzą w głowie samego chorego.

Fundacja Rak’n’Roll powstała w październiku 2009 roku z inicjatywy Magdy Prokopowicz, która po swoich doświadczeniach z chorobą onkologiczną chciała stworzyć nową jakość w sposobie mówienia o raku w przestrzeni publicznej. Rezultaty? Gadaj-Badaj, Boskie Matki, Daj Włos – pewnie to znacie.

Dziś już wiem, że Rak’n’Roll to nie tylko akcje medialne. Problemy traktują rzeczowo. Z czym się mierzy Kapsyda? Obecnie wzięła na warsztat opiekę hospicyjną. Cholernie trudne wyzwanie. Bardzo mnie cieszy, że to właśnie ona – baba z pazurem (no w każdym razie z kocim pazurkiem 😉 ) sprawdza sytuację polskiej medycyny paliatywnej…

Czytajcie wszyscy o Super Hospach i odpowiadajcie na apel R’n’R:

Kochani, właśnie uruchomiliśmy maila: superhospa@raknroll.pl – to Wasz adres! Prosimy, abyście dzielili się z nami opiniami na temat hospicjów w Polsce, przemyśleniami, informowali o wszystkich swoich uwagach. To również kontakt, pod którym można zgłaszać placówki, które Waszym zdaniem zasługują na otrzymanie certyfikatu Super HoSpa
Liczymy na Was! Love&Peace&Raknroll!

Bodziec nr 3: Film “Bogowie” Łukasza Palkowskiego 🙂

Oczywiście, co znajomy, to recenzja. Oczywiście polecam, choć chyba już wszyscy widzieli… Na ciekawy fakt zwróciła uwagę kardiolog dr Barbara Łęczycka – blogerka (Doktor B):

Jest to pierwszy film, w którym bohaterowie rozpoznają prawidłowo rytmy do defibrylacji. Mam na myśli migotanie komór (zwykle reanimują linię prostą czyli tzw. asystolię). 🙂

Inaczej byłby wstyd – wobec takiej postaci. “Człowiek o szalonym sercu”, “chodzący instynkt”, “wybitny artysta w dziedzinie medycyny”… pisano dużo, pisano różnie.

A mnie zastanawia przewrotność tytułu. Trochę nie pasuje do tego, co chciał pokazać autor scenariusza, wkładając w usta profesora Molla słowa o pokorze w zawodzie lekarza. O tym, że liczy się równorzędnie każdy sukces i porażka. Te słowa padły w stronę Religi tuż przed udanym przeszczepem.

Jak jest z tą pokorą? Czy gryzie się ona z autorytetem? To już zostawiam każdemu do oceny.

Miało być o bólu, a nie o filmie. Zatem czy lekarze potrafią być pokorni wobec cierpienia? Pokorni to nie znaczy bezczynni, czy bezradni

Eksperci PAP twierdzą: Leczenie bólu w Polsce jest wciąż niedostateczne. Prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Paliatywnej, dr Jadwiga Pyszkowska potwierdza te obawy

Może faktycznie za mało dyskutujemy we własnym gronie o leczeniu bólu. Trochę mi tę lekcję pomogli odrobić eksperci medycyny paliatywnej. Myślę tak po kontakcie z opieką hospicyjną, gdzie po raz pierwszy mogłam posłuchać i pogadać otwarcie o trudnym, jak diabli temacie sedacji terminalnej

Bodziec nr 4: Babskie ploty na Mariackiej 🙂

Wiadomo: lubimy ploty i pewnie zdrowo uciekać możliwie najdalej od tematów “medycznych” w zaprzyjaźnionym gronie. Całkowicie się jednak nie da i dobrze, bo czasem luźniejsza atmosfera przekłada się na jakość rozmów. Dzięki dziewczynom powstaje ten tekst i będą kolejne, bo nakreśliły tematy, o których warto pisać.

Jak duża grupa ludzi powinna ze sobą pracować, aby to “gadanie” było produktywne?

Ciekawym modelem pracy są grupy Balinta. Zaczęły powstawać w latach 50. w Londynie, obecnie pracuje tak wiele grup w całej Europie. Ich celem jest refleksja nad procesami zachodzącymi w komunikacji z pacjentem. Grupa Balinta dostarcza bezpiecznego środowiska, w którym lekarze mogą się przyglądać psychologicznym aspektom relacji z pacjentem, a przez to rozumieć ją lepiej. W tym modelu pracy lekarz uświadamia sobie własne ograniczenia, co może zapobiegać wypaleniu zawodowemu, zwiększyć satysfakcję lekarzy z własnej pracy oraz dostarczyć im inspiracji do modyfikacji własnego postępowania. Grupa taka liczy 8 do 12 osób, z czego jedna prowadzi i nadzoruje przebieg spotkania, które odbywa się według reguł ściśle określonych przez ogół uczestników.

Brzmi, jak gotowa recepta na funkcjonowanie koła naukowego. Studiujesz w Kato/Zabrzu i czytasz ten tekst z odczuciem, że pisze go gryfo frelka (fajna dziewczyna)? Masz ochotę popracować w zespole w obszarach wspierania onkologii? Pomyśl o tym – więcej informacji niebawem. Napisać do mnie możesz zawsze 🙂

1 Znajomej, która pożyczyła :*

Źródło miniatury artykułu: Giuseppe Milo

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!

Zobacz też

O autorze

Ania M.
wpis gościnny
Leczenie to trudna sztuka, dlatego jako studentka ŚUM w Katowicach poddaję się procesom twórczym. Odczuwam silną potrzebę budowania zdrowych relacji, przez co chętnie działam w oparciu o wolontariat (Fundacja Dr Clown, Fundacja Zdrowy Kontakt, TEDx Rawa River, Hospicjum Cordis). Zdobyte w ten sposób doświadczenie pozwala mi wyciągać wnioski na własny temat i w znacznym stopniu wpływa na efektywność współpracy z drugim człowiekiem. BML to nowe wyzwanie - lubię to!
"In a gentle way, you can shake the world." - Mahatma Gandhi

Jeden komentarz na temat “O Bogowie… czyli kto się boi opioida”:

  1. Bardzo fajnie napisany artykuł. W prawidzie jestem dopiero lekarzem stażystą, ale już widzę, że temat bólu dla lekarzy jest rzeczą trudną i niechętnie rozważaną. Owszem, leki przeciwbólowe są przepisywane, ale zazwyczaj jest to ten sam schemat dla każdego pacjenta, podczas, gdy każdy człowiek inaczej odczuwa ból. A pokora? Jeszcze niedawno myslałam, że lekarz to zawód cechujacy się ogromem pokory. W tym momencie, niestety widzę, że jest rzadkością. Chociaż zauważyłam też, że im bardziej ceniony lekarz, tym więcej w sobie ma tej cechy. 🙂
    Pozdrawiam serdecznie.

Dodaj komentarz

Ze względu na ochronę antyspamową komentarz każdego nowego użytkownika musi być zaakceptowany przez moderatora. W związku z tym może minąć trochę czasu nim Twój wpis pojawi się na stronie. Prosimy o cierpliwość :).

Nie musisz podawać swojego adresu email. Jeśli to zrobisz, nie będzie opublikowany - przyda się, gdybyśmy chcieli się z Tobą skontaktować. Zachęcamy również do zapisywania się do newslettera!