Pakiet Onkologiczny – cudowne lekarstwo od Ministerstwa Zdrowia czy maść na szczury?

Pakiet onkologiczny – pod tą nazwą kryje się pomysł Ministerstwa Zdrowia na cudowne uzdrowienie Służby Zdrowia i zapewnienia pacjentom onkologicznym szybkiego i bezkolejkowego dostępu do specjalisty oraz do specjalistycznej terapii. Założenia pakietu kolejkowego brzmią bardzo atrakcyjnie, tylko czy jesteśmy w stanie wdrożyć je w Polsce?

Zmiany w organizacji diagnostyki zmian nowotworowych

Cały ciężar wykrywania choroby nowotworowej ma spaść na lekarzy POZ, głównie na lekarzy rodzinnych, którzy będą mieli możliwość zlecania większej ilości badań, m.in.: hematologicznych, biochemicznych i immunochemicznych, a także badań elektrokardiograficznych, ultrasonograficznych oraz spirometrii. Ma to na celu zmniejszenie skierowań do lekarzy specjalistów.

w rzeczywistości będzie stanowił kolejny dokument, zdublowanie historii choroby, który będą musieli wypisywać lekarze, i tak już zasypani ogromnymi ilościami dokumentów do wypełniania. Z perspektywy pacjenta ma to wyglądać tak: jeśli poczuje się gorzej albo wyczuje niepokojącego guza, powinien zgłosić się do lekarza POZ. Lekarz po badaniu i zebraniu wywiadu zleci pakiet badań wstępnych, dzięki którym wykluczy zmiany nowotworowe lub pogłębi diagnostykę i założy pacjentowi Kartę Onkologiczną. Na Karcie będzie znajdował się opis wszystkich wykonanych badań, wizyt u specjalisty i leczenia… Bardzo przydatne, tylko w rzeczywistości będzie stanowił kolejny dokument, zdublowanie historii choroby, który będą musieli wypisywać lekarze, i tak już zasypani ogromnymi ilościami dokumentów do wypełniania.

Właśnie Karta Onkologiczna będzie miała stanowić zielony bilet dla pacjenta do szybkiej diagnostyki. Zgodnie z założeniami, pacjent dzięki Karcie dostanie się do lekarza specjalisty w czasie maksymalnie dwóch tygodni od wizyty u lekarza rodzinnego, a w ciągu następnych trzech tygodni wykona poszerzoną diagnostykę, która potwierdzi lub wykluczy chorobę. Następne cztery tygodnie to czas na opracowanie planu działania, czyli czas na zebranie Konsylium lekarzy i rozpoczęcie leczenia.

Jednoręki bandyta

Brzmi doskonale, tylko czy przy aktualnym stanie Służby Zdrowia jest to realne? Możemy zastanowić się nad pomysłem Konsylium lekarskiego.
W jego składzie miałby się znajdować wielodyscyplinarny zespół specjalistów:

  • onkolog lub hematolog
  • specjalista radioterapii lub medycyny nuklearnej
  • chirurg onkologiczny lub ogólny
  • radiolog

Ponadto zespół będzie wybierał Koordynatora.

Wygląda na to, że potrzebne będzie ustanowienie nowego stanowiska pracy dla wymienionych specjalistów, którzy będą zajmowali się tylko konsultowaniem ogromnej rzeszy nowych pacjentów. Jednak dodatkowe koszty nie tylko zwiększają się z powodu utworzenia Konsylium. Również lekarze rodzinni będą otrzymywać wynagrodzenie za prawidłowo rozpoznanie procesu nowotworowego. NFZ chce wprowadzić program motywacyjny dla lekarzy rodzinnych ustanawiając widełki cenowe stawki kapitacyjnej za poprawną diagnozę. Kształtują się one następująco:

Widełki cenowe stawki kapitacyjnej:

  • za 1 poprawną diagnozę nowotworu na 5 podejrzeń przysługuje premia w wysokości 117 zł za pacjenta
  • przy 1 poprawnej diagnozie na 8 podejrzeń NFZ wypłaci 64 zł
  • przy 1/10 będzie to 50 zł.

NFZ również ma pomysł dla lekarzy, którzy będą popełniali zbyt wiele błędów przy diagnozowaniu. Jeśli lekarz rodzinny zdiagnozuje poprawnie nowotwór u mniej niż jednego pacjenta na 15 podejrzeń zostanie skierowany na kurs, którego koszt będzie musiał pokryć samodzielnie. Jednocześnie NFZ przewiduje zmniejszenie stawki kapitacyjnej dla lekarzy POZ za pacjentów z chorobami cywilizacyjnymi, takimi jak cukrzyca czy choroby układu sercowo-naczyniowego.

(Teoretyczny) cel pakietu

Wprowadzenie pakietu onkologicznego ma na celu obniżenie kosztów leczenia pacjentów z chorobą nowotworową. Dzięki wykrywaniu choroby na wcześniejszym etapie, terapia będzie mniej kosztowna i zmniejszy się ilość pacjentów w zaawansowanym stadium choroby, a co za tym idzie – śmiertelność. Dodatkowo Pakiet Ministerstwa Zdrowia ma na celu zmniejszenie kolejek do lekarza specjalisty oraz do badań, a więc przyspieszenie postawienia odpowiedniej diagnozy i rozpoczęcie leczenia.

Karta Onkologiczna

Zgodnie z założeniami, Karta Onkologiczna ma dawać pacjentowi pierwszeństwo do leczenia. W związku z tym pacjenci onkologiczni, którzy już są w trakcie leczenia obawiają się, że będą musieli ustąpić miejsca pacjentom objętym nowym planem onkologicznym. Tą kwestię również poruszają założenia Pakietu Kolejkowego, zgodnie z którym każdy pacjent onkologiczny otrzyma Kartę Onkologiczną i będzie miał równą szansę na szybkie leczenie.

W Polsce jest mniej niż 500 lekarzy patomorfologów, którzy nie będą w stanie wykonywać dużo więcej i szybciej badań cytologicznych czy histopatologicznych. Jednak w tym momencie od razu możemy postawić sobie pytanie: Jak nieprzygotowane szpitale onkologiczne będą mogły przyjąć podwójną ilość pacjentów, tj aktualne i nowe zachorowania? Przecież zgodnie z pakietem, każdy pacjent będzie miał równą szansę na hospitalizację i leczenie. Tylko gdzie? Pakiet zakłada tworzenie specjalnych placówek, które kompleksowo będą diagnozowały i leczyły pacjentów.
Tutaj też ukazuje się problem niewydolności diagnostyki. W Polsce jest mniej niż 500 lekarzy patomorfologów, którzy nie będą w stanie wykonywać dużo więcej i szybciej badań cytologicznych czy histopatologicznych. Czy Ministerstwo Zdrowia uwzględnia ten problem? Zmiany narzucane są lekarzom bardzo szybko, bez większego zastanowienia.
I to wszytko ma być dopięte na ostatni guzik już od 01 stycznia 2015 r…

Minister Zdrowia próbuje usunąć kolejki spod drzwi lekarzy specjalistów i ustawić je w przychodniach lekarzy rodzinnych. Kolejnym problemem, jaki zrodzi Pakiet Onkologiczny, będzie chęć uzyskania przez pacjentów za wszelką cenę Karty Onkologicznej. Skoro będzie ona dawała możliwość niezwykle szybkiego dostania się do lekarza specjalisty, czy też na konkretne badanie, to pacjenci będą wywierać presję na lekarza POZ, żeby taką kartę otrzymać. Minister Zdrowia próbuje usunąć kolejki spod drzwi lekarzy specjalistów i ustawić je w przychodniach lekarzy rodzinnych. Jednak tak naprawdę zrodzi się spory chaos.

Hostel zamiast szpitala.

W pierwszej chwili brzmi szokująco, ponieważ Pakiet Onkologiczny zakłada opłacanie z funduszy NFZ pobytu pacjenta w hostelu, wyżywienie i transport do szpitala. Ma to dotyczyć pacjentów w stanie, który pozwala na opuszczenie szpitala, jednak ze względu na dużą odległość od miejsca zamieszkania nie będą w stanie zorganizować sobie doń dojazdu.
Tak naprawdę jest to forma zmniejszenia kosztów dla NFZ. Aktualnie dzień hospitalizacji pacjenta kształtuje się na poziomie 400-500 zł. Zakwaterowanie pacjenta w hostelu znacznie obniży tą kwotę – do około 150 zł dziennie, gdyż odpadłaby całodobowa opieka medyczna i pielęgniarska.

Opinia środowiska

Lekarze uważają, że gwałtowne wdrożenie zmian w leczeniu pacjentów onkologicznych bardzo zdestabilizuje Służbę Zdrowia. Naczelna Rada Lekarska zaapelowała w ubiegłym tygodniu do premier Ewy Kopacz o wstrzymanie wejścia w życie pakietu onkologicznego.
Zmiany mają wejść w życie już z Nowym Rokiem, do tego czasu możemy tylko zastanawiać się jak wiele zmian one wprowadzą i dla kogo wyjdą one na dobre…

kostasz
KOMENTARZ: okiem onkologa | kostasz

A ściślej mówiąc: rezydenta onkologii (lekarza w trakcie specjalizacji).

W Polsce mamy ok. 140 000 nowych zachorowań na nowotwory złośliwe (dane z 2010 r.). W RP lekarzy czynnych zawodowo posiadających jedną z wymienionych w tekście specjalizacji tworzących obowiązkowe Konsylium mające “pochylić się nad każdym nowym pacjentem” jest odpowiendnio, z uwzględnieniem specjalistów I° (stan na 31.10.2014):

  • 764 patomorfologów
  • 698 onkologów (+390 hematologów)
  • 705 radioterapeutów
  • 685 chirurgów z nadspecjalizacją chirurgia onkologiczna
  • 3188 radiologów

Pomijając hematologię i znacząco upraszając model (nie uzwględniając m.in znaczącej dysproporcji w rozmieszczeniu geograficznym onkologów i radioterapeutów) można ocenić, że w Polsce jest ok. 700 zespołów spełniających warunek zawarty w ustawie. Na 140 tys nowych rozpoznań, nawet bez uwzględnienia wzrostu tego współczynnika (a ustawa zakłada przecież zwiększoną wykrywalność!) daje to 200 konsultacji na rok do wykonania przez każde Konsylium. Odliczając weekendy i okresy świąteczne, należy realnie uznać, że pakiet onkologiczny zobowiązuje obecnych lekarzy-konsultantów do kilku-kilkunastu dodatkowych konsultacji w tygodniu. I będzie to praca DODATKOWA.

Ja przy obecnym stanie rzeczy, przed wejściem w życie Pakietu, prowadząc dziennie ok. 8 pacjentów (tzn.: 4 przyjęcia, 6 wypisów i 2 stany ciężkie) wychodzę z pracy ok. 16-17… Będziemy się pochylać nad pacjentami, że aż nas garb zaboli.

Pomijając już absurdalnie większą ilość pracy, w wielu przypadkach spełnienie tego wymogu będzie po prostu niemożliwe (mniejsze centra onkologii, samotne ośrodki radioterapii, oddalone od dużych szpitali). A ponieważ mus to mus, skończy się jak zwykle – na papierze. Lekarze (jeśli nie pójdą po rozum do głowy) raz na miesiąc będą podpisywać fikcyjne konsultacje w ramach Konsylium a “sprawa się rypnie” dopiero jak ktoś znany umrze. Zgadnijmy, kto będzie za to odpowiedzialny?

Inne absurady Pakietu Onkologicznego pozwolę sobie omówić w osobnym artykule, tymczasem pozwolę sobie przytoczyć anegdotę dotyczącą tytułowej maści na szczury:

Idzie przez wieś komiwojażer i zachwalając najnowszy środek skutecznie zwalczający szczury woła: „- Maść na szczury! Maść na szczury!” Podchodzi doń chłop i zainteresowany działaniem specyfiku pyta: „- Panie, ale jak to działa?” „- Bardzo prosto” – odpowiada handlarz i wyjaśnia: „- Łapiesz pan szczura, wieszasz go pan za ogon, smarujesz maścią, dwa tygodnie i szczur zdycha”. Chłop słucha i drapiąc się po głowie pyta: „- To nie można go zabić od razu?” „- Wiesz pan – można tak, a można i tak” – odpowiada komiwojażer i idzie dalej, krzycząc jeszcze głośniej: „- Maść na szczury! Maść na szczury!”

Powodzenia rządzącym, a obywatelom – zdrowego rozsądku.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!

Zobacz też

O autorze

Paulina Brożek
wpis gościnny
W tygodniu: Studentka Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Weekendowo: Biorę udział w akcjach IFMSA (Międzynarodowego Stowarzyszenia Studentów Medycyny), gdzie pomagamy pacjentom podczas licznych akcji medycznych. W okresie wakacji: Praktykantka w szpitalu w Polsce i za granicą (byłam na wymianie naukowej w Turcji w Istambule, gdzie pracowałam w laboratorium nad uszkodzeniami DNA.) W międzyczasie: Zapalony żeglarz, a gdy spadnie pierwszy śnieg jadę w góry szaleć na nartach. Zostałam autorem BML, aby móc dzielić się moimi spostrzeżeniami ze świata medycyny. A ponadto, uwielbiam czytać książki i oglądać dobre filmy. Chcesz porozmawiać na temat moich tekstów? Napisz :)
"Spróbuj zapalić małą świeczkę, zamiast przeklinać ciemność" -Konfucjusz

Dodaj komentarz

Ze względu na ochronę antyspamową komentarz każdego nowego użytkownika musi być zaakceptowany przez moderatora. W związku z tym może minąć trochę czasu nim Twój wpis pojawi się na stronie. Prosimy o cierpliwość :).

Nie musisz podawać swojego adresu email. Jeśli to zrobisz, nie będzie opublikowany - przyda się, gdybyśmy chcieli się z Tobą skontaktować. Zachęcamy również do zapisywania się do newslettera!