Wspomnienia z rezydentury: Psychiatria

Pieniądze i dodatkowe możliwości pracy

Psychiatria w Polsce jest niedofinansowana. Jednocześnie liczba osób z problemami natury psychicznej lawinowo rośnie, co daje pewność, że psychiatrzy są i będą potrzebni.
Możliwość zarabiania pieniędzy zależy, rzecz jasna, od trybu, w jakim odbywa się szkolenie specjalizacyjne.
Dodatkowe pieniądze młody lekarz może zarabiać pełniąc dyżury medyczne (obowiązkowo 40 w trakcie całego szkolenia specjalizacyjnego). Możliwość dyżurowania pojawia się bardzo szybko – zwykle ze względu na braki kadrowe można zacząć dyżurować (samodzielnie) już w pierwszych miesiącach swojej specjalizacji, w ten sposób nawet podwajając swoją rezydencką pensję. Jednocześnie z powodu tych samych braków kadrowych większość szpitali psychiatrycznych stale szuka lekarzy do pełnienia dyżurów “na kontrakcie” (zatrudnienie na podstawie umowy cywilno-prawnej). Dość duże zapotrzebowanie na lekarzy (zwykle jednak dopiero po 2 roku specjalizacji) mają poradnie zdrowia psychicznego, które są nie tylko dodatkowym źródłem dochodu dla lekarza, ale, przede wszystkim, znakomitą możliwością zdobycia doświadczenia w pracy ambulatoryjnej.
Istnieje też możliwość pracy w prywatnych przychodniach psychiatrycznych, które wyrastają w dużych miastach jak grzyby po deszczu. Jest to często poważne źródło dochodu, jednak jednocześnie wiąże się z dużymi wymaganiami pracodawców i pacjentów.

Możliwości dodatkowego rozwoju

Wielu młodych lekarzy wiąże rozpoczęcie specjalizacji z możliwością rozwoju naukowego. Wydaje się, że psychiatria (także ta światowa) czeka na swój drugi oddech – wciąż wiemy bardzo mało, co rodzi możliwości prowadzenia badań naukowych. Ze względu na niedofinansowanie psychiatrii jako nauki (chodzi zarówno o budżet państwa, jaki instytucje finansujące badania naukowe oraz firmy farmaceutyczne) otrzymanie grantu na badania naukowe jest względnie trudne.
W trakcie specjalizacji lekarz ma obowiązek odbycia kilku kursów teoretycznych, które w przypadku psychiatrii dotyczą spraw podstawowych. Od pewnego czasu CMKP nie organizuje tych kursów w Warszawie. Najliczniejsze odbywają się w Krakowie, ale można także zapisywać się na kursy m.in. w Lublinie, Katowicach, Wrocławiu, Poznaniu czy Szczecinie.

Wielu młodych psychiatrów myśli o rozpoczęciu szkolenia psychoterapeutycznego. Szkolenie takie trwa zwykle kilka lat i jest prowadzone przez certyfikowane ośrodki zajmujące się zwykle szkoleniem w jednym, konkretnym, nurcie psychoterapeutycznym. Umiejętności psychoterapeutyczne z pewnością pomagają w pracy lekarzowi psychiatrze i mogą stanowić dodatkowe źródło zarobku. Należy pamiętać jednak, że samo szkolenie wiąże się z dużymi kosztami (kurs psychoterapii + własna, obowiązkowa psychoterapia + superwizja po zakończeniu szkolenia).

Za a nawet przeciw

Podsumowując, w poniższych punktach ująłem moje własne “za” i “przeciw”, dotyczące wyboru psychiatrii jako dziedziny, w której można się specjalizować.

Psychiatria – dlaczego tak:

  • kontakt z pacjentami
  • wzrastające zapotrzebowanie na psychiatrów
  • dobra atmosfera w pracy
  • możliwość rozwoju zawodowego
  • szybkie pojawienie się możliwości podjęcia dodatkowej pracy
  • łatwość otwarcia i prowadzenia prywatnej praktyki
  • duża (względnie) liczba miejsc szkoleniowych

Psychiatria – dlaczego nie:

  • kontakt z pacjentami
  • nierzadko złe warunki bytowe w większości szpitalów psychiatrycznych
  • duże obciążenie emocjonalne dla lekarza
  • nie, jeśli twój obraz psychiatrii to wyłącznie “kozetka – notes – rozmowa o traumach z dzieciństwa”
  • nie, jeśli twój obraz psychiatrii to wyłącznie “zamknięte drzwi – silne leki – agresywni pacjenci – łamanie praw człowieka”

Mam nadzieję, że ta krótka, wybiórcza i subiektywna charakterystyka przebiegu szkolenia specjalizacyjnego z psychiatrii pomoże niezdecydowanym podjąć właściwą decyzję.

Powodzenia w wyborze!

Nadesłane przez

Lekarz, rocznik ’87, w trakcie specjalizacji z psychiatrii dorosłych. Absolwent WUM. Wielbiciel słodyczy, kawy, kociej natury i dalekich podróży.

 
Chciałabyś / chciałbyś podzielić się swoimi wspomnieniami ze specjalizacji? Zachęcić innych do jedynej słusznej drogi, do wybrania swojej wymarzonej dziedziny medycyny? A może czujesz się w obowiązku przestrzec innych, by nie powtórzyli Twoich błędów? Jest coś, na co powinni zwrócić szczególną uwagę na początku swojej kariery?

Chcesz pomóc innym lekarzom w wyborze?

Przeczytaj również pozostałe artykuły z cyklu "Wspomnienia z:"

Obecnie jesteś na stronie:

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!

Zobacz też

O autorze

Społeczność BML / Nadesłane
 
Społeczność BML to użytkownik zbiorowy - przygotowany dla każdego, kto chciałby opublikować swój tekst bez rozpoczynania stałej współpracy. Pragniesz udzielić kilku rad rozpoczynającym karierę medykom, ale nie widzisz potrzeby dołączania do grupy autorów? Masz ciekawe przemyślenia, którymi chciał(a)byś się podzielić? Organizujesz akcję charytatywną / happening / spotkanie warte rozreklamowania? Prowadzisz ciekawy portal, o którym chciałbyś napisać? Witamy wśród nas, młodych medyków!
"I am what I am because of who we all are." - Leymah Gbowee

Komentarze na temat “Wspomnienia z rezydentury: Psychiatria”:

  1. Rewelacyjny opis i świetny pomysł na cykl tematyczny ! Czy w planach są kolejne? 🙂 Bardzo chciałabym przeczytać taki post oczami młodego dermatologa lub radiologa !

  2. Świetne rozjaśnienie tematu, ciekawe nawet jesli nie interesuje mnie psychiatria. Czekam na kolejne zwłaszcza od internistów i kardiologów!

  3. dziękuję za ten wpis! szkoda, że nie ma więcej takich wpisów:) chętnie przeczytałbym też relację z perspektywy kobiety 🙂

    1. Cześć, tu kobieta na 3. roku psychiatrii. 🙂

      Zgadzam się z powyższą opinią kolegi, szczególnie chwalę sobie pracę w dużym szpitalu psychiatrycznym.

      Dodam, że o psychiatrii nie myślałam w czasie studiów, to staż podyplomowy otworzył mi oczy, że jest to miejsce, którym medycyna ma szansę być holistyczna, bo pacjenci psychiatryczni przeważnie spędzają w szpitalu kilka tygodni, więc jest dużo czasu na zaopiekowanie się nimi somatyczne, zorganizowanie konsultacji i dodatkowych badań (najczęściej dodatkowo pojawiają się różnego rodzaju ch. infekcyjne, dermatologiczne, urazy, ch. tarczycy, cukrzyca, ch. układu krążenia, padaczka…). Internista, neurolog, chirurg, dermatolog często odwiedzają nasz oddział.

      Ograniczenia to koszty, trudności organizacyjne, dobra wola przełożonego, niedobór wiedzy i doświadczenia (to, co wszędzie w publicznej służbie zdrowia?).
      To sprawia, że czasem myślę, że nie trzeba wcale jechać do Afryki, żeby poczuć się jak w Lekarzach Bez Granic…

      Ważny aspekt psychiatrii szpitalnej, o którym warto wiedzieć to częsty kontakt z pacjentem agresywnym, skracającym dystans, wulgarnym, zaniedbanym higienicznie, dziwacznym…Nie każdy wrażliwy człowiek to zniesie na dłuższą metę. Na szczęście (to m.in. sprawiło, że jestem tu, gdzie jestem) taki stan nie trwa wiecznie, czasem szybko się poprawia po kilku dawkach leków (lub kilku miesiącach usilnych prób). Co więcej jest to nieustająca przygoda (czasem męcząca) i nawet po wielu latach pracy psychiatrzy wciąż są zdziwieni tym, co ich pacjenci „tworzą” w swoich głowach. 😉

      Trafiłam na dużo psychiatrów po lub w trakcie szkoły psychoterapii – prawie wszyscy twierdzili, że ta nauka wzbogaciła ich nie tylko zawodowo, ale też osobiście. Też myślę o tym

      Dobra atmosfera w pracy między lekarzami i z innymi pracownikami jest bardzo ważna, bo warto w czasie 7:35h pracy mieć z kim porozmawiać „normalnie, na poziomie, kulturalnie”. Dlatego polecam wcześniejsze sprawdzenie miejsca specjalizacji.

      Na koniec kobiecy aspekt – ciąża w czasie specjalizacji. Większość koleżanek w czasie ciąży umawiało się na lżejsze, spokojniejsze staże. Można to zorganizować. Rzadko która musiała iść od razu na zwolnienie.

      Pozdrawiam i chętnie odpowiem na pytania 🙂

    2. Paulina, dziękuję Ci bardzo za odpowiedź 🙂 Mogłabyś podać jakiś namiar do siebie bym Ci zadał kilka pytań dot. specjalizacji z psychiatrii, która jestem bardzo zainteresowany;)? Ewentualnie jeśli mozesz to odezwij się do mnie: dawidburua@gmail.com (a moze jakiś inny rezydent/specjalista psychiatrii chciałby się odezwać do mnie i nakreślić mi realia psychiatrii w PL :)?

      z góry dzięki 🙂

  4. Świetny opis sytuacji, jeśli kiedyś będziesz miał ochotę podzielić się innymi wrażeniami/doświadczeniami z pracy, dyżurów chętnie poczytam, pozdrawiam i życzę powodzenia!

Dodaj komentarz

Ze względu na ochronę antyspamową komentarz każdego nowego użytkownika musi być zaakceptowany przez moderatora. W związku z tym może minąć trochę czasu nim Twój wpis pojawi się na stronie. Prosimy o cierpliwość :).

Nie musisz podawać swojego adresu email. Jeśli to zrobisz, nie będzie opublikowany - przyda się, gdybyśmy chcieli się z Tobą skontaktować. Zachęcamy również do zapisywania się do newslettera!