Porozumienie Rezydentów – o co walczymy

14.11.2015 odbyło się drugie oficjalne spotkanie grupy Porozumienia Rezydentów – organizacji, która 8 lat temu wywalczyła lepsze warunki pracy młodych lekarzy, takie jak np. podniesienie wynagrodzenia do obecnego poziomu i poprawę warunków kształcenia. Tym razem spotkaliśmy się w Warszawskiej Izbie Lekarskiej, gdzie w ciągu kilku godzin podsumowaliśmy naszą dotychczasową pracę i wysłuchaliśmy komentarzy, problemów i propozycji każdego z uczestników. Poniżej przedstawiam podsumowanie poruszanych kwestii.

Porozumienie Rezydentów: sprawozdanie z drugiego posiedzenia

Informacja o spotkaniu była zamieszczona na grupie Facebookowej Porozumienie Rezydentów, do której należeć może każdy lekarz w trakcie specjalizacji. Zapowiedzi przyszłych spotkań będą ogłaszane tam oraz na oficjalnej stronie organizacji, która powinna ruszyć w przeciągu najbliższych tygodni.
Tym razem na spotkanie przybyli głównie warszawscy lekarze, choć nie zabrakło mocnej reprezentacji m.in. z Łodzi. Po krótkim wstępie tłumaczącym założenia PR dla nowych członków, nadeszła kolej na uczestników – każdy miał czas by się wypowiedzieć – zaproponować swoje pomysły, a także opisać najistotniejsze problemy polskich lekarzy w trakcie specjalizacji, na których rozwiązaniu należy skupić się w pierwszej kolejności. Poniżej przedstawiam pokrótce najczęściej poruszane wątki.

Organizacja i jakość kształcenia

Ten szeroki dział tematyczny budził jednocześnie najwięcej kontrowersji. Rozmowa z resztą członków Porozumienia uświadamia nam, Zarządowi, jak wiele odmiennych opinii i pomysłów możemy mieć na organizację systemu kształcenia specjalizacyjnego. Część z wspólnie wypracowanych pomysłów zostanie najpewniej poddana później powszechnemu głosowaniu w formie ankiety.

"Gorącym kartoflem" okazał się przede wszystkim temat możliwości zmiany specjalizacji w ramach rezydentury, czyli powrót do starego systemu sprzed niedawnej zmiany. Wszyscy z nas byli zbulwersowani trybem wprowadzenia tej zmiany, która w praktyce oznaczała, wbrew wszelkim dobrym zwyczajom legislacyjnym, zdrowemu rozsądkowi oraz elementarnej przyzwoitości, "działanie wstecz", poważnie krzyżując plany życiowe wielu rezydentów. Nie wszyscy jednak chcą prostego powrotu do starego trybu – postulowane są pomysły m.in. wprowadzenia ogólnopolskiego systemu rozdziału rezydentur, oraz – przede wszystkim – bardziej transparentnego sposobu ich rozdysponowywania względem specjalizacji i województw. Wszystko to ma na celu zminimalizowanie zjawiska spekulacji i zachowawczego sposobu wyboru rezydentury oraz umożliwienie absolwentom medycyny wybór wymarzonej specjalizacji bez konieczności uprawiania loterii. Temat zdecydowanie wymaga szerszej dyskusji i głosowania, jednakże jesteśmy na drodze do dobrych zmian.

Wielokrotnie w dyskusji powracał temat jakości kształcenia. Postulowane były propozycje wprowadzenia systemu okresowej kontroli jego jakości by zapewnić szkolenie możliwie zbliżone do programu specjalizacji. Napotykanym problemem jest również brak kontaktu z kierownikiem specjalizacji, zwłaszcza w placówkach, w których wprowadzono zmianowy tryb pracy, kiedy to lekarze pracują nie przepisowe 7h 35min, ale np. 12h z jednym dniem wolnym w tygodniu. W takim wypadku jeśli rezydentowi przypada pracować samemu nocą, trudno jest mówić o możliwości uczenia się pod okiem doświadczonego lekarza. Sam kierownik specjalizacji też powinien być należycie wynagradzany za poświęcanie czasu "młodemu", np:

  • w postaci dodatkowego wynagrodzenia
  • będąc mniej obciążanym pracą na oddziale
  • posiadając wyznaczony czas na omówienie wątpliwości szkolonego

Lekarze z praktycznie każdej specjalizacji zwracali również uwagę na ograniczony dostęp do niektórych kursów niezbędnych do zakończenia specjalizacji – na część z nich można zapisać się dopiero po wielokrotnych próbach, a niektóre po prostu nie są organizowane przez kilka lat z rzędu!

Ponieważ znaczna część uczestników Drugiego Spotkania jest w trakcie specjalizacji z medycyny rodzinnej, naświetlili oni cześć problemów bardziej specyficznych dla ich specjalizacji, a mianowicie:

  • brak miejsc specjalizacyjnych w mniejszych miastach / brak równomiernego rozdysponowania miejsc szkoleniowych
  • miejsce szkoleniowe przyznawane jest dużym szpitalom akademickim, które czasem nie posiadają nawet własnej przychodni POZ i dopiero oddelegowują swoich podopiecznych do okolicznych placówek
  • brak korzyści dla ośrodków posiadających akredytację – coraz więcej przychodni zamienia się w NZOZy, a te nie posiadają żadnej zachęty do posiadania miejsc szkoleniowych – z perspektywy managera / dyrektora placówki jest to tylko dodatkowe obciążenie biurokratyczne, które z resztą z reguły spada na barki samych specjalizantów

Wynagrodzenie

Nie ma co ukrywać – zarobki rezydenta są na relatywnie niskim poziomie – w porównaniu do innych zawodów o porównywalnym obciążeniu odpowiedzialnością (psychiczną i prawną), stresem, a także o analogicznych wymogach co do poziomu wykształcenia niezbędnego do wykonywania zawodu.

Obecnie jesteś na stronie:

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!

Zobacz też

O autorze

Krzysztof Ostaszewski
Redaktor Naczelny
Redaktor naczelny BML. Członek Porozumienia Rezydentów. W 2013 rozpoczął rezydenturę z onkologii klinicznej. W trakcie studiów wyjechał na praktyki do Austrii i Łotwy, odbył również roczne stypendium w Hiszpanii w ramach programu ERASMUS. Żegluje i jeździ po świecie rowerem. Dużo :-).
"Hasta la muerte, todo es vida." - Miguel de Cervantes, Don Quixote de la Mancha

Dodaj komentarz

Ze względu na ochronę antyspamową komentarz każdego nowego użytkownika musi być zaakceptowany przez moderatora. W związku z tym może minąć trochę czasu nim Twój wpis pojawi się na stronie. Prosimy o cierpliwość :).

Nie musisz podawać swojego adresu email. Jeśli to zrobisz, nie będzie opublikowany - przyda się, gdybyśmy chcieli się z Tobą skontaktować. Zachęcamy również do zapisywania się do newslettera!