Lekarz Emigrant odpisuje – specjalizacja w Niemczech. Część pierwsza: zarobki i język.

Opublikowany 13 stycznia 2016 na łamach BML artykuł „Lekarz emigrant pisze” – specjalizacja w Niemczech – spotkał się z Waszą żywą reakcją. Skrzynka mailowa naszego kolegi lekarza i autora bloga lekarz-emigrant.blogspot.com została zasypana podziękowaniami i licznymi pytaniami. W swojej uprzejmości zdecydował się zebrać powtarzające się pytania i opisać warunki kształcenia w Niemczech bardziej szczegółowo. Dziś prezentujemy pierwszą część jego odpowiedzi, w której skupia się na kwestii dochodów, kosztów utrzymania i nauce języka.

Lista tematów na dziś:

  1. Zarobki
  2. Koszty utrzymania
  3. Czy w Niemczech można robić staż podyplomowy?
  4. Dokąd wyjechać? Niemcy czy Szwajcaria?
  5. Gdzie się uczyć niemieckiego? Szkoła językowa, prywatne lekcje?
  6. Język
  7. Certyfikat językowy

1. Zarobki

W Niemczech obowiązuje minimalna stawka (bez dyżurów) dla lekarzy w zależności od zajmowanego stanowiska (lekarz na specjalizacji, specjalista, Oberarzt) i lat pracy. Nie ma znaczenia jakiej specjalizacji jest lekarz. Te stawki co roku wzrastają.
Link do tabelki płac (kwoty brutto): http://www.oeffentlichen-dienst.de/tv-l/tv-aerzte.html

Początkujący lekarz bez specjalizacji będzie mieć "na rękę" około 2300-2400 euro – zależy to też od grupy podatkowej – ja jestem w pierwszej (kawaler, bez dzieci, samotny) i to jest ta najgorsza z możliwych :).

Oczywiście szpital może dorzucić coś "od siebie". Czasem lekarze mają dodatkowe kwalifikacje i wtedy mogą próbować negocjować lepsze wynagrodzenie.
No i najważniejsze: w Niemczech nie ma czegoś takiego jak specjalizacja z wolontariatu!

2. Koszty utrzymania

Miesięcznie mam około 500-600 euro kosztów stałych (bez wyżywienia). Wlicza się w to m.in: czynsz, internet, telefon, ubezpieczenie, abonament radiowo-telewizyjny, miejsce parkingowe etc.
Oczywiście w większym mieście (i po zachodniej stronie kraju) czynsz będzie wynosił więcej, niż w małej miejscowości.

Na wyżywienie trzeba liczyć średnio 60-70 euro tygodniowo (max 100 euro, ale to trzeba bardzo szaleć).
Kosz benzyny: ja do pracy mam blisko, więc tankuję rzadko. Mój szpitala zwraca do 100 euro za benzynę dla osób, które mieszkają dalej niż 50 km od szpitala.

3. Czy w Niemczech można robić staż podyplomowy?

Można. Kiedy zaczynałem pracę, poznałem lekarkę odbywającą staż podyplomowy w moim szpitalu. Z tego co wiem, robiła go za darmo. Nie dostawała pieniędzy z Polski, tak jak inni stażyści pracujący w ojczyźnie. Niemieckie szpitale też jej nie płaciły. Wszystko musiała sobie sama zorganizować. Gdyby jakąś część stażu odbywała normalnie w Polsce, to za ten czas by dostawała normalnie wynagrodzenie. Ważne, żeby dowiedzieć się w swojej polskiej izbie lekarskiej jak jest z uznawaniem odbycia stażu zagranicą (na ogół nie ma problemów).

Czy warto? Uważam, że tak, bo już można się obyć ze szpitalem. No i liczy się przede wszystkim kontakt z językiem (ona nie miała wówczas certyfikatu). Tym bardziej, że ta koleżanka robi teraz tutaj specjalizację, więc na stażu mogła się zaprezentować.

4. Dokąd wyjechać? Niemcy czy Szwajcaria?

Ja nie brałem Szwajcarii pod uwagę, bo szukałem tylko we wschodnich Landach. Może gdybym nie dostał pracy to bym szukał dalej – zachodnie Landy, a może i Szwajcaria. Mieszkam blisko rodzinnego miasta i to było dla mnie ważne. Ale jeśli ktoś jest np. z Olsztyna, to podejrzewam, że raczej mu nie będzie robić różnicy Dortmund, Monachium czy Zurych, bo to jest już i tak daleko.

W Szwajcarii wynagrodzenie jest około dwa razy większe (to są takie szacunkowe wyliczenia przy przeliczniku 1 CHF = 1 EUR), ale utrzymanie także jest ok. dwa razy droższe niż w Niemczech. Osobiście sprawdziłem – mam kolegę w Szwajcarii na specjalizacji z chirurgii. Porównaliśmy koszty, jakie średnio ponosimy miesięcznie, i okazało się, że na koniec miesiąca zostaje nam porównywalna kwota bezwzględna oszczędności.

Jeśli więc komuś odległość nie robi różnicy, to Szwajcaria jest równie dobrą opcją jak i Niemcy.
W zeszłym roku jeszcze u nich obowiązywał poziom B2 z języka, z tym że w mowie potocznej mówią dialektem, co początkowo utrudnia komunikację, ale jest do przejścia.

Obecnie jesteś na stronie:

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!

Zobacz też

O autorze

Społeczność BML / Nadesłane
 
Społeczność BML to użytkownik zbiorowy - przygotowany dla każdego, kto chciałby opublikować swój tekst bez rozpoczynania stałej współpracy. Pragniesz udzielić kilku rad rozpoczynającym karierę medykom, ale nie widzisz potrzeby dołączania do grupy autorów? Masz ciekawe przemyślenia, którymi chciał(a)byś się podzielić? Organizujesz akcję charytatywną / happening / spotkanie warte rozreklamowania? Prowadzisz ciekawy portal, o którym chciałbyś napisać? Witamy wśród nas, młodych medyków!
"I am what I am because of who we all are." - Leymah Gbowee

Dwa komentarze na temat “Lekarz Emigrant odpisuje – specjalizacja w Niemczech. Część pierwsza: zarobki i język.”:

    1. Ja nie dyżuruję, więc nie wiem dokładnie. Za dyżur pod telefonem stawki ryczałtowe są około 150 euro. Jest też opcja, że płaci się tylko za godziny przepracowane, ale to w zależności od oddziału opłaca się mniej lub bardziej.

      Poza tym w Niemczech nie dorabia się na dyżurach tak jak w Polsce. Większość lekarzy dyżuruje tam w szpitalu gdzie pracuje i im wystarcza. Zasadniczym wynagrodzeniem jest to co dostaje się za normalną etatową pracę.

  1. Cześć!
    Mam prośbę, żebyś doprecyzował kilka aspektów:
    1) wydatki na wyżywienie – serio 100euro/tydzień jak się szaleje ? Ja w Polsce wydaję około 1300/miesiąc, czyli wychodzi około 80euro/tydzień. A wcale nie szaleję 😉
    2) ile na rękę będzie miało małżeństwo młodych lekarzy (w myśl tego, że Ty jesteś w tej nagorszej grupie i masz 2300-2400euro)
    3) jakie mieszkanie wynajmujesz i ile dokładnie za nie płacisz?

    1. 1) Nie przeliczaj. Też tak robiłem na początku i w sumie to do niczego nie prowadzi. 100 euro na tydzień to naprawdę tutaj dużo. Idę do sklepu, kupuję to co chcę i tyle ile potrzebuję. Lodówki nigdy nie mam pustej 😛 Odliczyć trzeba obiady, które często jem w szpitalu (3,10 euro za obiad), albo sam gotuję na dwa dni i mam do pracy; i na śniadania robimy zrzutkę w pracy po 10 euro. Czasem sobie coś przywiozę z domu jak mama zrobi zapasy, ale to też nie przekłada się jakoś bardzo na oszczędność (bardziej na jakoś, bo nie ma to jak domowe ogórki kiszone).

      2) Nie wiem jakie dokładnie są stawki, ale to nie są jakieś duże różnice. Chyba 6%.

      3) Mieszkanie mam 37m2, do tego osobne pomieszczenie na pralnię i suszarnię (pralkę sam musiałem kupić). Mieszkanie mam umeblowane (Niemcy na ogół wynajmują gołe ściany i wszystko trzeba urządzać z kuchnią włącznie). Do tej pory płaciłem 360 euro. Teraz 395 (podwyżka w związku z prognozą za media). Przy podpisywaniu umowy musiałem zapłacić kaucję (dwukrotność czynszu, ale znajomy musiał trzykrotność – mi pozwolili nawet na raty ją zapłacić). Internet na ogół nie jest w standardzie (ja płacę 20 euro za miesiąc razem z telewizją, umowę musiałem podpisać na min. 2 lata).
      Znajomy wynajmuje większe mieszkanie (chyba 55m2) w większym mieście i płaci 550 euro.
      Przy szukaniu mieszkania należy zwracać uwagę są już wliczone rachunki czy nie.

  2. Proszę więcej informacji na temat certyfikatu językowego – czy rzeczywiście trzeba mieć poziom C1.

    1. jestem wlasnie w trakcie rekrutacji do pracy w Niemczech wiec moge odpowiedziec – Na stronie odpowiedniego Urzedu kazdego z Landow, ktory przyznaje Approbation czyli PWZ sa napisane wszystkie wymagania – w Niemczech kazdy Land ma swoje zasady, chociaz sa one zazwyczaj podobne nie sa odgornie narzucane przez Panstwo. dla przykladu link urzedu z Berlina
      https://www.berlin.de/lageso/gesundheit/berufe-im-gesundheitswesen/akademisch/aerztin-arzt/artikel.115935.php

      tutaj w Berlinie potrzebny jest certyfikat b2 i egzamin ze znajomosci jezyka medycznego przeprowadzany przez tutajesza izbe lekarska, ktory jest niby na poziomie C1 ale jest calkiem latwy, jedyne co to trzeba znac slownictwo medyczne potoczne przydatne do rozmowy z pacjentem. Ale nie polecam skladania wniosku o Aprobacje w Berlinie, bo po oddaniu wszystkich wymaganych dokumantow i zdaniu tego egzaminu trzeba czekac kolejne 4 miesiace, chyba ze komus sie nie spieszy..

  3. A propos Szwajcarii to to co piszesz nie jest prawda. Moglbym napisac, ale redakcja zignorowala mojego maila

    1. Wlasnie odpowiedzialem na maila. Dziekuje za zainteresowanie i propozycje. Z checia umiescilibysmy taka relacje i sprostowali ewentualne niescisloci. Zapraszam do odpisania, pozdrawiam.

  4. Witam. Jestem studentką 6 roku. Za 2 miesiące kończę studia i bardzo chce wyjechać do Niemiec. Chciałabym zrobić staż i zdaje sobie sprawę , że byłby bezpłatny. Czy orientuje się Pan jak to załatwić? Nie mam też certyfikatu z języka niemieckiego. Bardzo proszę o kontakt. Uprzejmie dziękuję

  5. Ania
    Moje pytanie jest następujące :czyli specjalizacji w Niemczech nie można robić w ramach wolontariatu jako np.tej drugiej ,chodzi mi o dermatologię .

    1. W DE nie ma czegoś takiego jak specjalizacja z wolontariatu. Najpierw robisz jedną, a później robisz drugą.

  6. Jestem operatorem żurawia w UK podstawa brutto 25funtów za godzinę, nadgodziny +50% dni wolne jak niedziele i święta 100% i tak jeżeli trafią się 12h dziennie 8 płacone normalnie czyli 25×8= 200 9 i 10 godzina + 50% (75 funtów) i 11 i 12 godzina 100% (100 funtów) czyli dniówka za 12 godzin wychodzi 375 funi brutto po dzisiejszym kursie 5.20 = 1950 PLN dziękuje. Brawo JA!

  7. Pytanie bardzo ogólne: od czego zacząć? najpierw szukanie pracy, potem formalności (ten egzamin językowy, aprobacja), czy na odwrót? Czy obojętnie? chodzi mi o to, czy żeby starać się o pracę, trzeba mieć aprobację, czy może żeby starać się o aprobację trzeba najpierw znaleźć szpital, który cię zatrudni?:)

  8. Witam jestem robotnikiem fizycznym w Niemczech zarabiam bardzo dobrze , W Polsce skończyłem ekonomię
    lecz poważnie myślę za zaoszczedzone pieniądze studia medyczne na Ukrainie w języku angielskim
    jezyk Niemiecki znam na poziomie C1 rozumię też prawie wszystkie gwary ,wiem że w Niemczech jest spora liczba lekarzy
    z dawnego bloku wschodniego ,czy możesz mi opisać jak wygląda proces Nostryfikacji Dyplomu z Ukrainy w Niemczech
    Bo wiem że leczą tam lekarze z całego świata.

    Pozdrawiam

  9. Witam!
    Mam pytanie. Czy dla Niemców liczy się kiedy zdobyło się certyfikat językowy, np maksymalnie 2 lata przed rozpoczęciem pracy? Czy nie ma znaczenia kiedy? Pytam bo mam certyfikat c1 i nie chciałbym zdawać go po raz kolejny.

Dodaj komentarz

Ze względu na ochronę antyspamową komentarz każdego nowego użytkownika musi być zaakceptowany przez moderatora. W związku z tym może minąć trochę czasu nim Twój wpis pojawi się na stronie. Prosimy o cierpliwość :).

Nie musisz podawać swojego adresu email. Jeśli to zrobisz, nie będzie opublikowany - przyda się, gdybyśmy chcieli się z Tobą skontaktować. Zachęcamy również do zapisywania się do newslettera!