Kierunek: Malaga

Moja zagraniczna przygoda medyczna miała miejsce w Maladze. Hmm… to za mało powiedziane. Zwiedzałam całą Hiszpanię, zahaczyłam o Portugalię i uznałam, że grzechem byłoby nie odwiedzić Maroko. Wszystko to było możliwe dzięki programowi "Erasmus" (z tego miejsca chciałabym serdecznie podziękować…bla, bla, bla… – a tak serio, to robią kawał dobrej roboty). Jeżeli przyszło Ci do głowy, jeżeli choć przez chwilę pojawiła się w głowie taka myśl, że Ty, że może w przyszłości, że chciałbyś/aś kiedyś studiować, albo odbyć praktyki za granicą to naprawdę nie zwlekaj i aplikuj na wyjazd. Ostrzegam, że Erasmus raz, to Erasmus całe życie – podróżowanie i zwiedzanie bardzo mocno uzależnia

W Maladze spędziłam piąty rok studiów, a ich program w porównaniu do mojej uczelni był tak różny, że uczęszczałam na ćwiczenia i wykłady ze studentami każdego rocznika. Plan zajęć można ułożyć sobie indywidualnie, a rotacja między różnymi grupami to świetna okazja, żeby poznać wiele nowych osób, z którymi można szkolić język nie tylko na Uniwersytecie. Z praktycznych informacji dodam, że w Andaluzji Hiszpanie mówią bardzo szybko, "zjadają" końcówki, a w Madrycie mówią  językiem jakiego uczy się w szkołach językowych. Jeżeli jednak jeszcze nie znasz języka to absolutnie niech Cię to nie ogranicza, najlepsza jest nauka na miejscu.

Szpitale, w których miałam zajęcia, są na bardzo wysokim poziomie. Sale jedno- lub dwuosobowe, z łazienkami, komfortowe łóżka, fotele dla odwiedzających, jednym słowem: bajka.
Na wykłady uczęszczałam w celu obcowania z językiem, chociaż w większości były one nieobowiązkowe. Ćwiczenia w szpitalu zaczynałam każdego dnia około 10h, ale nawet godzinne spóźnienia nikogo nie dziwiły. Zazwyczaj znałam oddział na który mam się zgłosić i już sama wybierałam z jakim lekarzem będę badać pacjentów. Czas trwania ćwiczeń nie jest sztywno narzucony, a każdy kto chce się czegoś nauczyć, może spędzać całe dnie i noce na oddziałach. Niesamowitym przeżyciem był dla mnie udział w operacji przeszczepiania nerki od żywego dawcy, a na oddziale urologii podziwiałam pracę robota Da Vinci.
 
A co jeśli chcesz zwiedzać, imprezować, szaleć? Malaga to idealne miejsce! Plaża jest na wyciągniecie ręki, a kluby każdego wieczoru wypuszczają na miasto swoich "naganiaczy" z ciekawymi ofertami. Poza zwiedzaniem urokliwej Malagi, na pewno warto jest wychylić nos dalej, poznając cały region Andaluzji. Na wyciągnięcie ręki znajdują się takie miasta jak Granada, Sewilla, Kordoba, Kadyks. Gorąco polecam do odwiedzenia brytyjski Gibraltar, jedna ze słynnych małp gibraltarskich wskoczyła na mnie, zabrała frotkę z kucyka i ugryzła, ale niesamowite widoki wszystko zrekompensowały.

Lizbona i Porto to miasta, które na pewno jeszcze kiedyś odwiedzę, a na temat wycieczki do Maroko mogłabym pisać i pisać i pisać. Medycznie wiązało się to ze strachem, że spacerując w nieznanym mieście mogę zostać dawcą narządów, dla bezpieczeństwa wybraliśmy się tam dużą grupą znajomych. Przepyszne jedzenie stwarzało ryzyko "problemów żołądkowych", a przed zamówieniem dania należy pytać o cenę (wliczając napoje), żeby nie wpaść w problemy finansowe. Przejażdżka na wielbłądach, zjazdy na desce z wydm i noc spędzona na pustyni najlepiej smakują właśnie w Maroko. 

Mój tekst nie zawierał lokowania produktów, ani kryptoreklamy, ale słusznie odnieśliście wrażenie, że namawiam Was do wyjazdów i do przeżywania medycznych przygód, szczególnie za granicą!

Autor tekstu zażyczył sobie pozostać w pełni anonimowy.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!

Zobacz też

O autorze

Społeczność BML / Nadesłane
 
Społeczność BML to użytkownik zbiorowy - przygotowany dla każdego, kto chciałby opublikować swój tekst bez rozpoczynania stałej współpracy. Pragniesz udzielić kilku rad rozpoczynającym karierę medykom, ale nie widzisz potrzeby dołączania do grupy autorów? Masz ciekawe przemyślenia, którymi chciał(a)byś się podzielić? Organizujesz akcję charytatywną / happening / spotkanie warte rozreklamowania? Prowadzisz ciekawy portal, o którym chciałbyś napisać? Witamy wśród nas, młodych medyków!
"I am what I am because of who we all are." - Leymah Gbowee

Dodaj komentarz

Ze względu na ochronę antyspamową komentarz każdego nowego użytkownika musi być zaakceptowany przez moderatora. W związku z tym może minąć trochę czasu nim Twój wpis pojawi się na stronie. Prosimy o cierpliwość :).

Nie musisz podawać swojego adresu email. Jeśli to zrobisz, nie będzie opublikowany - przyda się, gdybyśmy chcieli się z Tobą skontaktować. Zachęcamy również do zapisywania się do newslettera!