Kontrowersje wokół strajku pielęgniarek w Centrum Zdrowia Dziecka

24 maja we wtorek od łóżek w ramach strajku odeszły pielęgniarki z Centrum Zdrowia Dziecka. Rozmowy z dyrekcją szpitala wciąż trwają, opinia publiczna jest zgorszona, media społecznościowe szaleją. Przeglądając internetowe komentarze znalazłam ciekawe porównanie, że strajk niczym ból, jest objawem zapalenia, które toczy organizację zdrowia.

Po pierwszym roku studiów lekarskich odbywałam tzw. praktyki pielęgniarskie na oddziale chirurgicznym. Przez miesiąc mierzyłam ciśnienia, pomagałam zmieniać opatrunki, myć, karmić, opisywać leki, ścielić łóżka – po zaledwie kilku godzinach wracałam wykończona (niby nie wiedzieć czym). Wtedy zastanawiałam się, po co w ogóle są mi potrzebne takie praktyki? Teraz myślę, że to miesięczne doświadczenie otworzyło mi oczy na to, jak ciężką fizyczną, ale i obciążającą psychicznie pracę wykonują pielęgniarki.

Problemy, jakie zgłaszają strajkujący zdają się brzmieć niepokojąco znajomo. Głównym punktem strajku są niskie zarobki. Etat szpitalny to około 2 tysięcy złotych na rękę, wciąż (niewiele) mniej niż zarabiają lekarze rezydenci, o których tak bardzo ostatnio walczymy.

Głównym punktem strajku są niskie zarobki. Pielęgniarski etat szpitalny to około 2000 PLN na rękę, wciąż (niewiele) mniej niż zarabiają lekarze rezydenci, o których tak bardzo ostatnio walczymy.Warto sobie uświadomić, że te 2 tysiące dla wielu pielęgniarek i pielęgniarzy to pułap nie do przebicia. Z biegiem lat dojdzie do tego kilkaset złotych premii, ale to by było na tyle, jeśli chodzi o perspektywy na poprawę płac. Dyrekcja CZD publikuje raporty dotyczące zarobków personelu, na których widnieją trzykrotnie większe sumy. Pytanie, ile z tych osób pracuje na kontrakcie po 20 dyżurów na miesiąc? Tak jak wszędzie w ochronie zdrowia – można nie wychodzić z pracy i pieniądze są wtedy relatywnie większe, ale ogromnym kosztem własnym i pacjenta. Drugą bardzo ważną dla bezpieczeństwa oddziałów kwestią są braki kadrowe, które przy obecnych proponowanych warunkach pracy będą się tylko pogłębiać. Gdy na danym oddziale pracuje za mało lekarzy, jest zamykany, natomiast za mało pielęgniarek? Jakoś to będzie. Z jakiegoś powodu ilość pielęgniarek przypadająca na pacjenta jest gorzej normowana. Potem ludzie umierają, bo nie znalazł się przy nich nikt na czas. Oszczędności na tym polu, to życie pacjenta lub jego utrata. Walka o lepsze płace to również walka o młodych pracowników, którzy mają coraz mniej sentymentu do kraju, który obiecał we wrześniu szalone podwyżki rzędu 400 zł, a z których na konto wpływa tylko 200; do kraju, który po prostu nie ceni ich pracy. Znamy to, prawda?

Należy pamiętać, że w ochronie zdrowia walka o poprawę warunków pracy zwykle jest tożsama z poprawą warunków, w jakich leczy się pacjent, czy to duży czy mały.Od pielęgniarki pracującej w szpitalu pediatrycznym dowiedziałam się, że istnieje niepisana umowa, że od dziecięcych łóżek się nie odchodzi. Bardzo łatwo grać na ludzkich emocjach – dzieci są bezbronne i niczemu niewinne, dlaczego więc mają cierpieć przez cudzą chęć zysku? Cóż, z relacji personelu w związku z brakiem osób do pracy wynika, że mali pacjenci już cierpią i będą cierpieć przez chęć zysku, ale nie pielęgniarek, ale ich oszczędnego pracodawcy. Należy pamiętać, że w ochronie zdrowia walka o poprawę warunków pracy zwykle jest tożsama z poprawą warunków, w jakich leczy się pacjent, czy to duży czy mały. “Najgorzej jest chodzić do pracy i wiedzieć, że i tak się ze wszystkim nie wyrobię. A wtedy przestaje się chcieć” – wypalenie zawodowe dotyczy nie tylko lekarzy.

“Najgorzej jest chodzić do pracy i wiedzieć, że i tak się ze wszystkim nie wyrobię. A wtedy przestaje się chcieć”

Czy zagrożenie życia dzieci w CZD, którym jesteśmy emocjonalnie szantażowani jest realne, czy to czarny pijar? Blok chirurgiczny, intensywna terapia i odział patologii noworodka wciąż pracuje. Obwinia się pielęgniarki, że odwoływane są badania rezonansu magnetycznego, przy czym do jego wykonania akurat pielęgniarka potrzeba nie jest. Z drugiej strony usłyszałam też, że pielęgniarki w CZD na pewno by nie strajkowały, gdyby nie były przyparte do muru – to bardzo trudna i bolesna decyzja, której nie podejmuje się z dnia na dzień. W środowisku panuje przeświadczenie, że problemy musiały być zgłaszane kierownictwu, ale nikt tak naprawdę nie wierzył, że dojdzie do strajku, że pielęgniarki się na to odważą. Odważyły się, mają poparcie swojego środowiska, reszta kraju czeka na rozwój wypadków. Takich miejsc w Polsce jak CZD z pewnością jest więcej.

Warto nasze wzajemne kontakty oprzeć na szacunku i chęci współpracy, i sprzeciwiać się tym, którzy działają według zasady “dziel i rządź”.Będą docierać do nas głosy pielęgniarskie, że na lekarzy to państwo ma miliony, a na nie to już nie. Różnica w zarobkach między jedną grupą zawodową z drugą istnieje a razem z nią ludzka zazdrość. Ale nie dajmy się zwariować – tak jak czytanie komentarzy w znanych internetowych portalach chyba nikomu nie wyszło na dobre, tak fiksowanie się na nietrafionych banerach niewiele wnosi poza pogłębianiem wzajemnej niechęci. Ciężko w takich warunkach budować zgrany zespół. Za starsze pokolenie odpowiadać nie możemy, ale może warto byłoby nasze wzajemne kontakty oprzeć na szacunku i chęci współpracy, i sprzeciwiać się tym, którzy rządzą według zasady “dziel i rządź”.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!

Zobacz też

O autorze

Anna Klimont
wpis gościnny
Studentka 6 roku na Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu. Była harcerka, redaktorka naczelna gazety studenckiej „Puls UM”. Przyszła internistka. W ramach programu ERASMUS spędziła cudowny rok w Maladze, a korzystając z innego stypendium miała okazje praktykować w Edynburgu. Uważa, że świat najlepiej opisują reportaże i dobra fantastyka. Pasjonatka gotowania i jeżdżenia po świecie, najlepiej z mężem, namiotem i plecakiem na plecach. Ma słabość do gór o wschodzie słońca, białej czekolady i alpak.
„To do is to be” – Nietzsche "To be is to do” – Kant “Do be do be do” – Sinatra

Dodaj komentarz

Ze względu na ochronę antyspamową komentarz każdego nowego użytkownika musi być zaakceptowany przez moderatora. W związku z tym może minąć trochę czasu nim Twój wpis pojawi się na stronie. Prosimy o cierpliwość :).

Nie musisz podawać swojego adresu email. Jeśli to zrobisz, nie będzie opublikowany - przyda się, gdybyśmy chcieli się z Tobą skontaktować. Zachęcamy również do zapisywania się do newslettera!