Kroniki Porozumienia Rezydentów: od powstania do wczoraj

Porozumienie Rezydentów jest reaktywowaną w październiku 2015 organizacją, która zajmuje się sprawami młodych lekarzy w Polsce. Od czasu powstania przebija się powoli do świadomości społecznej nie tylko polityków, ale i zwykłych Polaków nie mających związku z rezydenturami i ochroną zdrowia. Niniejszy tekst przedstawia najważniejsze wydarzenia z dziejów PR i tłumaczy, dlaczego pokojowa droga działań uległa wyczerpaniu a młodzi lekarze zmuszeni są do organizowania protestu.

Fortes fortuna adiuvat

Już na początku swego działania PR trafiło na okładkę listopadowego Pulsu Medycyny, by później na stałe zagość w innych lekarskich i medycznych mediach. W międzyczasie wystosowało swój pierwszy list do Ministra Zdrowia, omawiający problemy dotykające rezydentów, oraz przyjęło swoją deklarację. Facebookowa grupa z kilku założycieli zaczęła puchnąć do setek, a następnie tysięcy członków. W chwili pisania tego tekstu, liczy ona już ponad 16 tysięcy osób. Co oznacza, że niestety wciąż są w Polsce rezydenci, którzy nie mają pojęcia o istnieniu i działaniach organizacji. Co robi PR by to zmienić? O tym za chwilę.

PR do prawdziwej ofensywy przystąpiło w 2016 roku. Na początku lutego przedstawiciele zarządu spotkali się z Ministrem Zdrowia, Konstantym Radziwiłłem. Tylko naiwni mogli liczyć, że takie jednorazowe spotkanie przyniesie natychmiastowy skutek. Ale coś się zaczęło. To wtedy, wśród setki innych pomysłów narodziła się akcja „Adoptuj posła”. Pomysł chwycił i błyskawicznie i rozprzestrzenił się po całej Polsce.

Sztafeta

Do tej pory większości osób wydawało się, że cała akcja dzieje się gdzieś daleko od nich, w gabinetach ministra i trzeba być w zarządzie, by móc coś zrobić. Że sprawa nie dotyczy tych zwykłych lekarzy, walczących z głupotami systemu i niskimi pensjami w swoich szpitalach rozsianych po całym kraju. Tych biorących n-ty dyżur w miesiącu, by mieć na ratę kredytu za mieszkanie i obowiązkowy kurs. Rezydenci zobaczyli, że problemy nie rozwiązują się same, a podwyżek nie dostaje się za „ładnie prosimy” samego zarządu.

I tak zaczęła się jedna adopcja, druga, trzecia, młodzi lekarze, studenci i stażyści ruszyli po swoich miastach, po biurach poselskich w okolicy. Akcja rozlała się niczym wiral po sieci i trafiła do mediów, wspominały o niej telewizje, radia, gazety

Jedni adoptujący spotkali się ze zrozumieniem. Inni otrzymali obietnicę złożenia interpelacji, inni odbili się od zupełnie „antylekarskiego” światopoglądu posłów w stylu „nie znam biednego lekarza”. Następni usłyszeli, że „o PR słyszeli od kolegi w Sejmie”. Jeszcze następni rady jak rozszerzyć działania. Pojawił się wspólny cel.

PR trafia do mainstreamowych mediów

W lutym PR pojawiło się po raz pierwszy w świadomości Polaków niezwiązanych z medycyną. Dzięki naszym kolegom z serialu „Młodzi Lekarze” i ich występowi w programie „Świat się kręci” w Telewizji Publicznej, problemy rezydentów dotarły do zbiorowej świadomości polaków. Następnie PR pojawiło się m.in. w TV Trwam, Radiu Maryja, Radiu Szczecin, Rzeszów, w głównym wydaniu Wiadomości TVP, Dzienniku Łódzkim i innych, nie tylko branżowych mediach. A akcja Adopcji Posła trwała dalej. W chwili, gdy piszę te słowa, członkowie Porozumienia odwiedzili już ponad 120 parlamentarzystów z różnych ugrupowań politycznych.

Polityczne rozgrywki

Dzięki jednej z takich adopcji, PR uzyskało zaproszenie na konferencję organizowaną przez Marszałka Senatu, Pana Doktora Stanisława Karczewskiego pt. „Lekarz – Zawód specjalnego zaufania społecznego”. Wraz z innymi członkami PR miałem okazję osobiście w niej uczestniczyć i nie mogłem nie wykorzystać okazji, by w obecności gości zza granicy zapytać Ministra Zdrowia, o to, jak mają nas szanować pacjenci, skoro nie szanuje nas sam Rząd RP?! W kuluarach odbyły się rozmowy z Marszałkiem Senatu, jak również z obecnymi na konferencji konsultantami krajowymi. Akcja Adopcji Posła przyniosła pierwsze korzyści.

PR starało się reagować na wszelakie „zagrywki medialne” rządu, takie jak słynne 500 tysięcy złotych za studia do spłacenia wypowiedziane przez Ministra Gowina. Szybko umówiono spotkanie z Panem Ministrem i wyjaśniono jak naprawdę wygląda sytuacja młodych lekarzy w Polsce. Po tym spotkaniu temat oddawania za studia już nie powrócił.

PR właśnie startuje z ulotkami skierowanymi do pacjentów i rezydentów, którzy nie mają jeszcze pojęcia o naszych działaniach. Głównym celem jest uświadomienie społeczeństwa, że walczymy nie tylko o siebie, ale i o nich, o pacjentów. Że zaczynamy od rozmowy, ale być może kiedyś skończy się to strajkiem i to właśnie pacjenci muszą zrozumieć co nas do tego pchnęło. Liczymy, że ulotki zapewnią im odpowiednią wiedzę na ten temat.

Dzięki dalszym działaniom i sukcesywnej budowie siatki kontaktów PR udało się stać członkiem „Zespołu do spraw opracowania zmiany systemu kształcenia podyplomowego lekarzy i lekarzy dentystów”, który zajmuje się problemami „poza finansowymi” rezydentów. Dzięki temu PR ma wymierny wpływ na prace nad tą część problemów młodych lekarzy, które nie wymagają dodatkowych kosztów.
Dzięki byciu członkiem OZZL, PR uczestniczy w negocjacjach związków zawodowych zawodów medycznych, które obecnie pracują nad propozycjami stawek w ustawie o wynagrodzeniach w ochronie zdrowia.

Porażka pokojowych rozwiązań

Kolejne spotkanie z Ministrem Pinkasem, które miało być rozstrzygającą rozmową o podwyżkach okazało się być kolejnym niewypałem. Skończyło się na typowych już, równie ciepłych co nic nie wnoszących, zatroskanych słowach i zręcznych zapewnieniach, z których nic nie wynika. Politycy grają nam na nosie i nawet za bardzo się tego nie wstydzą.

Czy będzie strajk?

Co będzie dalej? Czy uda się wywalczyć wynagrodzenie na poziomie 200% średniej krajowej sprzed 2 lat? Czy zostaną zrealizowane inne postulaty PR skupiające się na poprawie warunków kształcenia? Wszystkiego dowiemy się zapewne na przestrzeni najbliższych tygodni. Porozumienie zwiera szyki i przygotowuje się do organizacji protestu.

A tymczasem idziemy składać ulotki, recepty i buty, by każdy pacjent i lekarz dowiedział się o co i dlaczego walczymy. I by ogień zmian ogarnął całą Polskę. O efektach tych akcji będziemy informować na bieżąco na portalu Będąc Młodym Lekarzem.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!

Zobacz też

O autorze

Jakub Kosikowski
autor BML
Lekarz Stażysta z Lublina. Wielki fan Rocka, Star Wars, fantastyki (Pratchett, Tolkien), gier komputerowych i wszelakich RPGów. Dawniej w AZS i Samorządzie, obecnie sędzia piłkarski i zapalony bramkarz futsalu.
"Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie." - Fryderyk Nietzsche

Dodaj komentarz

Ze względu na ochronę antyspamową komentarz każdego nowego użytkownika musi być zaakceptowany przez moderatora. W związku z tym może minąć trochę czasu nim Twój wpis pojawi się na stronie. Prosimy o cierpliwość :).

Nie musisz podawać swojego adresu email. Jeśli to zrobisz, nie będzie opublikowany - przyda się, gdybyśmy chcieli się z Tobą skontaktować. Zachęcamy również do zapisywania się do newslettera!