Recenzja książek Andrzeja Szczeklika: Katharsis, Kore i Nieśmiertelność

Gdy szukałam w internecie książek Andrzeja Szczeklika, zamawiałam je i wreszcie gdy otwierałam wydaną na pięknym papierze pozycję „Katharsis”, bałam się, że się zawiodę. O Szczekliku słyszałam wiele, jego „Choroby wewnętrzne” znać musiałam do Lekarskiego Egzaminu Końcowego na wyrywki. A teraz chciałam oderwać się od czytania do egzaminów, od zapamiętywania szczegółów, od czytania mechanicznego, by zażyć ten humanistyczny lek na ból duszy.

Książki prezentowały się nadzwyczaj pięknie. Otworzyłam pierwszą z nich. Jeden rozdział, drugi, trzeci i wiedziałam, że będzie to lektura zgoła inna niż „Choroby wewnętrzne”. Będzie to uczta.
Andrzej Szczeklik pisze o medycynie, o swoim zawodzie, o swojej pacji i właśnie pasja te książki charakteryzuje. Ujęcie mitologiczne, przeplatane z kontekstami historycznymi, pozwala zrozumieć nam problemy medycyny dawnej i współczesnej, tak niewiele czasem się od siebie różniące. Autor zahacza o problemy etyczne, proces umierania i narodzin, czy o zwykłe dylematy młodego klinicysty.

Każdy rozdział ma swój temat przewodni, zaczerpnięty zazwyczaj z mitologii greckiej lub historii medycyny i sztuki. Sztuka jest tym, co charakteryzuje humanistyczne podejście do medycyny u Szczeklika i w codziennym życiu lekarza. Sztuka współgra z medycyną, pokazując objawy chorób i pracę lekarza i -nierzadko – tragiczny los chorego szerokiej publiczności. Każdy może podziwiać objawy chorób namalowane na płótnie czy opisane językiem sztuki w dziele literackim.

Opisał Autor, a kontekst – sztuka
jak zna chorobę, objawów szuka
jak widzi twarzy i duszy zmianę.
Pozwól, że obok Autora stanę
i znajdę również chorób stygmaty
ciała ułomność dla duszy straty
Wszystko przeżyję razem z Autorem
by ujrzeć wreszcie Dziewczynkę – Kore.

Książka Andrzeja Szczeklika pozwoliła mi wgłębić się w to, co nazywam na co dzień swoją pracą. Praca lekarza stażysty bywa często odhumanizowana, nie udaje się nierzadko znaleźć chwili dla pacjenta, by porozmawiać z nim, wysłuchać, zdobyć się na uśmiech. Książki, o których piszę, pomagają odnaleźć się w tym świecie ceniącym szybkość i skuteczność, a zatracającym frommowskie „być”.

Gdy wgłębiałam się w czarne litery na kremowych kartkach, czułam siłę, płynącą ze słów wielkiego człowieka. Motywowały mnie owe książki do tego, by z każdym następnym pacjentem rozmawiać spokojnie, dogłębnie, by szukać. Tak, poszukiwanie to jądro medycyny. Widać to w książkach Szczeklika bardzo wyraźnie. Lekarz jak archeolog musi z maleńkim pędzelkiem swoich oczu, uszu i rąk szukać tych skorupek – objawów choroby.

Pracujmy z nadzieją, pełni wiary w sobie
Że kiedy dzień każdy zmagań naszych mija
Pomagamy temu, który w swej chorobie
Z czary swej goryczy co dzień kroplę spija.

Pracujmy więc z pasją i mimo lat biegu
Chłońmy wiedzę, by móc badać należycie
Wyprzedzić chorobę czy jej zapobiegać
Odkrywajmy nowe – to, co nieodkryte.

Pracujmy z zapałem i czasu nie tracąc
W końcu czasu często mamy tak niewiele!
Bo tylko rąk naszych i umysłów pracą
Osiągnąć możemy wymarzone cele.

Dobra medycyna to trudna sztuka. Dobra medycyna, jak można znaleźć w trzech opisywanych pozycjach, to medycyna żmudna, spokojna, idąca powolutku, krok po kroku, ku zrozumieniu człowieka. Zrozumieniu jego objawów, jego choroby, jego cierpienia. Medycyna humanistyczna Szczeklika to medycyna nie tylko ciała, ale też duszy człowieka, jego umysłu. I lekarz jest zobowiązany, dla pełnego zdrowia, tę duszę w swoich dążeniach do ludzkiego zdrowia – uleczyć.
Słowem końcowym pragnę zachęcić czytelnika do sięgnięcia po tę lekturę. Można wyciągnąć z niej wiele nie tylko ciekawych faktów, ale też wzbogacić umysł o zrozumienie lekarza i pacjenta. I o zrozumienie humanistycznej istoty choroby i chorowania.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!

Zobacz też

O autorze

Aleksandra K
wpis gościnny
Zawodowo: absolwentka Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Ma nadzieję, że za jakiś czas specjalista chorób wewnętrznych. Na co dzień miłośniczka kawy i dobrej książki. Najlepiej w połączeniu.

Dodaj komentarz

Ze względu na ochronę antyspamową komentarz każdego nowego użytkownika musi być zaakceptowany przez moderatora. W związku z tym może minąć trochę czasu nim Twój wpis pojawi się na stronie. Prosimy o cierpliwość :).

Nie musisz podawać swojego adresu email. Jeśli to zrobisz, nie będzie opublikowany - przyda się, gdybyśmy chcieli się z Tobą skontaktować. Zachęcamy również do zapisywania się do newslettera!