Białe niedziele

Czy słyszeliście kiedyś nazwę “Biała Niedziela”? Za czasów PRL-u były one elementem profilaktyki zdrowotnej, a dla młodych lekarzy, studentów, szansą na sprawdzenie swojej wiedzy i umiejętności “w terenie”. Niestety, Białe Niedziele były także elementem propagandy władzy, a nagranie jednej z takich akcji, zorganizowanej przez Akademię Medyczną w Łodzi w 1969, znalazło swoje miejsce w Polskiej Kronice Filmowej. Ciężką pracę lekarzy władza wykorzystywała więc nie tylko by dbać o zdrowie obywateli, ale także by pokazać społeczeństwu swoje zainteresowanie biedniejszymi rejonami Polski.

Projekt zorganizowany przez Fundację SASA, Wojskowy Instytut Medyczny i wójta gminy Jedwabno ma bardzo dużo wspólnego z ideą akcji organizowanych prawie pół wieku temu. Tak jak kiedyś, tak i dziś lekarzom i studentom chodziło przede wszystkim o dotarcie do osób mających ograniczone możliwości dostępu do odpowiedniej diagnostyki i leczenia.

Sasa-01m

SASA chce pomagać wszędzie tam, gdzie podstawowa pomoc medyczna jest potrzebna.„Kiedy zakładaliśmy Fundację SASA, w celach statutowych zaznaczyliśmy, że chcemy pomagać wszędzie tam, gdzie podstawowa pomoc medyczna jest potrzebna. Na początku wszystko wskazywało na to, że nasze działania ograniczą się głównie do krajów globalnego południa. Po roku działalności i akcjach przeprowadzonych w Tanzanii i na Ukrainie stwierdziliśmy, że czas poszukać miejsc w naszym kraju, gdzie moglibyśmy wykorzystać wiedzę medyczną i zdobyte doświadczenie.” – mówi organizatorka akcji, Joanna Puczyńska.

Na miejsce akcji Fundacja SASA wybrała wieś Jedwabno. To właśnie tam, we współpracy z wójtem gminy, zorganizowano dzień badań przesiewowych dla lokalnej społeczności. Dzięki wsparciu Wojskowego Instytutu Medycznego oraz zaprzyjaźnionych z Fundacją SASA lekarzy specjalistów i fizjoterapeutów, udało się zagwarantować profesjonalną opiekę i diagnostykę. Pacjenci przez cały dzień mogli korzystać z badań USG tarczycy, elektrokardiografii, porad fizjoterapeuty, a także skontrolować (niekiedy po raz pierwszy w życiu!) poziom glikemii czy cholesterolu.

Sasa-02m

„Przebadaliśmy w Jedwabnie grupę liczącą około 100 osób,” komentuje Agata Chylińska, wolontariuszka Fundacji SASA. “Umożliwiliśmy mieszkańcom dostęp do badań, na które często trzeba czekać lub dojechać do większych miejscowości. Byliśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni ogromnym zainteresowaniem oraz pozytywnym odbiorem ze strony zgłaszających się do nas osób.”

Byliśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni ogromnym zainteresowaniem oraz pozytywnym odbiorem ze strony zgłaszających się do nas osób.Oprócz korzyści, jakie odnieśli pacjenci, na całej akcji zyskali również studenci medycyny. To dzień, którego długo nie zapomną. Nauka wyniesiona z Jedwabna na pewno przyda im się w późniejszej pracy. Zajęcia kliniczne podczas studiów to najczęściej seminaria. Część praktyczna odbywa się zazwyczaj w kilkuosobowych grupach na sprofilowanych oddziałach, gdzie u przebywających tam pacjentów można spodziewać się konkretnych jednostek chorobowych. W przypadku „Białej Niedzieli” wolontariusze spotkali się ze 100 osobową grupą pacjentów, z których część była zupełnie zdrowa, a jedynie kilka osób potrzebowało dokładniejszej diagnostyki, rozpoznania i wdrożenia odpowiedniego leczenia. Obowiązek wychwycenia tych osób spadł na studentów, którzy pod okiem specjalistów, często po raz pierwszy, mieli możliwość nabycia praktyki klinicznej w pracy ambulatoryjnej.

Sasa-04m

„W Jedwabnie działaliśmy pojedynczo – nie tak jak na zajęciach klinicznych w szpitalu,” dodaje Karolina Godlewska, jedna z wolontariuszek. “Stanęliśmy oko w oko z prawdziwym pacjentem. Musieliśmy nie tylko prawidłowo przeprowadzić badanie, w czym często zastępowaliśmy wspierających nas lekarzy, ale również samodzielnie udzielić jasnych wskazówek – odpowiedzieć na pytania, rozwiać pojawiające się wątpliwości. Nie zawsze były to proste zadania. Oczywiście wielu problemów nie dało się rozstrzygnąć na miejscu. Dlatego pacjentów, co do których mieliśmy wątpliwości oraz tych z rozpoznaną przez nas chorobą, kierowaliśmy do lokalnego lekarza rodzinnego z zaleceniami dalszej diagnostyki. Myślę, że spełniliśmy stawiane nam wymagania – udzielaliśmy porad zdrowotnych, a w przypadku wysunięcia podejrzenia choroby, kierowaliśmy pacjentów do dalszej diagnostyki i leczenia.

Sasa-03m

Karolina, Asia i Agata są zgodne w jednej kwestii – był to ciężki, ale wspaniały dzień. Wolontariusze stanęli przed dużym wyzwaniem i udało im się sprostać zadaniom. “Mówię my” dodaje Karolina, “bo cały czas, pomimo tego, że każdy miał swoje zadanie, działaliśmy wspólnie! Byliśmy i jesteśmy studentami, którzy oprócz chęci ciągłego kształcenia się, już teraz mają chęć pomagania innym. Każda udzielona pomoc przynosi nam ogromną satysfakcję.” Zapytane o to, skąd wziął się w nich zapał i chęć do działania, zgodnie odpowiadają: “Wierzymy, że warto pomagać i mamy nadzieję, że w niedalekiej przyszłości “Białe Niedziele” będą małym krokiem dla zwykłego studenta medycyny, a wielkim krokiem dla całej opieki zdrowotnej. W zamian otrzymujemy to co jest najistotniejsze w zawodzie lekarza: zdrowie naszych pacjentów.”

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!

Zobacz też

O autorze

Społeczność BML / Nadesłane
 
Społeczność BML to użytkownik zbiorowy - przygotowany dla każdego, kto chciałby opublikować swój tekst bez rozpoczynania stałej współpracy. Pragniesz udzielić kilku rad rozpoczynającym karierę medykom, ale nie widzisz potrzeby dołączania do grupy autorów? Masz ciekawe przemyślenia, którymi chciał(a)byś się podzielić? Organizujesz akcję charytatywną / happening / spotkanie warte rozreklamowania? Prowadzisz ciekawy portal, o którym chciałbyś napisać? Witamy wśród nas, młodych medyków!
"I am what I am because of who we all are." - Leymah Gbowee

Jeden komentarz na temat “Białe niedziele”:

Dodaj komentarz

Ze względu na ochronę antyspamową komentarz każdego nowego użytkownika musi być zaakceptowany przez moderatora. W związku z tym może minąć trochę czasu nim Twój wpis pojawi się na stronie. Prosimy o cierpliwość :).

Nie musisz podawać swojego adresu email. Jeśli to zrobisz, nie będzie opublikowany - przyda się, gdybyśmy chcieli się z Tobą skontaktować. Zachęcamy również do zapisywania się do newslettera!