„Patch Adams”, czyli film o walce jednostek

„Patch Adams” to amerykański film biograficzny wyreżyserowany przez Toma Shadyaca. Jest to jeden z tych filmów, który bez chwili wahania mogłabym nazwać filmem familijnym – ciepły i wzruszający, idealny na niedzielne popołudnia. Oglądając go, można uronić kilka łez, od czasu do czasu szczerze się roześmiać. Pomimo że pod wieloma względami jego fabuła jest po prostu naiwna, a całość powstała niemal dwadzieścia lat temu, „Patch Adams” jest filmem, który wciąż pozostaje boleśnie aktualny.

Garść faktów

„Patch Adams” opowiada historię życia Huntera Doherty, amerykańskiego aktywisty społecznego, lekarza i klauna, który urodził się w 1945 roku w Waszyngtonie. W 1971 roku Hunter założył Gesundheit! Institute (niem. „Na zdrowie!”). Celem tej placówki było i jest po dziś dzień połączenie tradycyjnej medycyny z medycyną alternatywną. W szpitalu tym szczególną uwagę przykłada się do sztuki, rzemiosła, rekreacji, a także do śmiechu jako nieodłącznego elementu terapii.

patchadams02

Prócz tego Patch Adams co roku gromadzi wokół siebie wolontariuszy, wraz z którymi podróżuje do wybranych zakątków świata. Tam w przebraniu klaunów rozśmiesza i podnosi na duchu pacjentów z miejscowych szpitali, nie tylko tych najmłodszych, ale również tych zupełnie dorosłych, często osamotnionych i pozbawionych nadziei. Pomimo tak błyskotliwej kariery, początki życia Huntera nie były usłane różami. Jego ojciec walczył w Korei jako oficer Sił Zbrojnych Stanów Zjednoczonych i umarł, gdy Patch był nastolatkiem. Po jego śmierci Hunter powrócił do USA, gdzie zaczął uczęszczać do szkoły. Tam stał się obiektem prześladowań ze strony rówieśników, co, jak sam podkreślał, stało się główną przyczyną pogorszenia jego stanu psychicznego, pojawienia się myśli samobójczych i wielokrotnych hospitalizacji w szpitalach psychiatrycznych. To właśnie podczas ostatniego z tych pobytów Patch postanowił zmienić coś w swoim życiu i po raz pierwszy wpadł na pomysł nieco innego podejścia do medycyny i leczenia („You don’t kill yourself, stupid; you make revolution."). Jest to jednocześnie moment, w którym poznajemy filmową wersję Huntera Doherty i od którego wszystko się zaczyna.

Film o walce

patchadams01

„Patch Adams” to z całą pewnością film mocno przerysowany, w którym na pierwszy plan wysuwa się leczenie za pomocą śmiechu, spełniania marzeń pacjentów i poświęcania im całej swojej uwagi oraz czasu wolnego. Tytułowy Patch (Robin Williams) bez chwili wahania zostaje w szpitalu, mimo że jego zajęcia dawno się skończyły. Zostaje tylko po to, by rozmawiać z ludźmi, próbować zrozumieć ich potrzeby i jak najszybciej je zaspokoić. Korzysta z każdej okazji, by szlifować swoje umiejętności kontaktu z drugim człowiekiem. Dla każdej osoby, choć trochę związanej ze światem medycyny, takie postępowanie jest nierealne i niesprawiedliwe wobec samego lekarza, który przecież zasługuje na odpoczynek w równym stopniu jak każdy inny człowiek. Choć pod tym względem film może być krzywdzący dla naszego środowiska, definiując idealnego lekarza jako takiego, który poświęca całe swoje życie pracy, pod wieloma innymi pasuje wręcz jak ulał do naszej obecnej rzeczywistości.

Film „Patch Adams” warto obejrzeć by poznać historię człowieka, który zyskał światową sławę dzięki połączeniu gotowości do nieustannego poszerzania swojej wiedzy i dbania o rozwijanie w sobie wrażliwości na cierpienie drugiej osoby. Nie przejmując się przerysowaniem niektórych faktów zapewnimy sobie rozrywkę i spory zastrzyk dobrego humoru.
Dlaczego? „Patch Adams” to film o walce samotnego człowieka przeciwko systemowi. Z czasem do Huntera dołączają się kolejne osoby, jednak początki są dla nich wszystkich niezwykle trudne. W czasach, w których Patch studiuje medycynę studenci uczeni są, by patrzeć na konkretną jednostkę chorobową i na wybraną część ciała, ignorując człowieka jako całość. Podczas obchodów lekarze nawet nie silą się na zwrócenie się do danej osoby z imienia i nazwiska czy też wytłumaczenie jej czegokolwiek. Studenci podczas zajęć w szpitalu w dużej mierze pozbawieni są możliwości kontaktu z pacjentem. Nikt nie próbuje zainteresować się stanem psychicznym chorych i ich samopoczuciem. Co więcej, większość lekarzy nie dostrzega konieczności zmiany tego stanu rzeczy. W związku z tym Patch w pojedynkę próbuje przeciwstawić się władzom swojej uczelni i na własną rękę zaczyna zdobywać praktyczną wiedzę już od najwcześniejszych lat swojej nauki. Jednocześnie pokazuje swoim kolegom i koleżankom (a w zasadzie jednej, bo w tamtych czasach przewaga mężczyzn w medycynie była wyraźnie zaznaczona), że nie są w stanie zdobyć całej wiedzy na temat pacjenta i jego chorób z mądrych medycznych książek, choćby nie wiem jak dużo ich przeczytali.

Oglądając film nie należy dać się zwieść. Śmiech został w nim wyeksponowany i wysunięty na pierwszy plan jako nieodłączny element leczenia. Jednak nie powinien umknąć naszej uwadze fakt, że Patch Adams obok całego swojego podejścia do medycyny mógł jednocześnie pochwalić się ponadprzeciętnymi wynikami w nauce. Dopiero to połączenie – gotowość do nieustannego poszerzania swojej wiedzy i dbanie o swoje pozamedyczne zainteresowania, rozwijanie w sobie wrażliwości na cierpienie drugiej osoby i zgłębianie natury ludzkiej pozwoliło mu osiągnąć tak spektakularny sukces.

Oczywiście nawet obecnie holistyczne podejście do zdrowia, na którym tak bardzo zależało Hunterowi wciąż pozostawia wiele do życzenia. Jednak należy przyznać, że sporo zmieniło się na lepsze w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat. Trudno jednocześnie nie dostrzec, że świat medycyny wciąż wymaga zmian. Powody i ich kierunek są inne niż kiedyś, ale walka jednostek przeciwko systemowi nadal trwa w wielu miejscach na świecie.

Czy warto?

Film „Patch Adams” na pewno warto obejrzeć w ramach odstresowania. Również po to, by nieco lepiej poznać historię życia człowieka, który zyskał światową sławę dzięki swojemu niespotykanemu do tej pory podejściu do leczenia pacjenta. Oglądając go z przymrużeniem oka, nie biorąc fabuły w stu procentach na serio i nie przejmując się przerysowaniem niektórych faktów zapewnimy sobie niezobowiązującą rozrywkę i spory zastrzyk dobrego humoru. Z pewnością docenimy również grę aktorską Robina Williamsa, który z lekkością wcielił się w rolę Huntera Doherty i w sposób przekonujący przedstawił motywy kierujące tą niezwykłą postacią.

patchadams03

There is no hope for human survival if we don’t change to a loving world. There is no hope for rich people in the future, no hope for anybody if we don’t make a world whose values are compassion and generosity.

Dr Patch Adams

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!

Zobacz też

O autorze

Agnieszka Makarow
redaktor
Studentka Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Przez trzy lata aktywnie działała w Międzynarodowym Stowarzyszeniu Studentów Medycyny IFMSA-Poland, teraz planuje poświęcić się działalności naukowej. Szczególne miejsce w jej sercu zajmuje rodzinne miasto - Łódź. Swój wolny czas spędza na długich pieszych wędrówkach, pisaniu i czytaniu, najlepiej w hamaku na działce. W przyszłości marzy jej się rezydentura z psychiatrii i publikacja własnej książki.

Dodaj komentarz

Ze względu na ochronę antyspamową komentarz każdego nowego użytkownika musi być zaakceptowany przez moderatora. W związku z tym może minąć trochę czasu nim Twój wpis pojawi się na stronie. Prosimy o cierpliwość :).

Nie musisz podawać swojego adresu email. Jeśli to zrobisz, nie będzie opublikowany - przyda się, gdybyśmy chcieli się z Tobą skontaktować. Zachęcamy również do zapisywania się do newslettera!