Wspomnienia z rezydentury: nefrologia z perspektywy specjalisty

Jesteś lekarzem specjalistą chorób wewnętrznych i zastanawiasz się nad dalszym rozwojem kariery i wyborem specjalizacji szczegółowej? A może lekarzem stażystą stojącym przed wyborem rezydentury? Jeśli tak, zapraszam do przeczytania wywiadu z lek. Agnieszką Pardałą, specjalistą chorób wewnętrznych i nefrologii, dyrektorem Centrum Dializ Fresenius w Limanowej, która opowie o tym, co odróżnia tę specjalizację od innych, jakie daje perspektywy pracy i jak zmieniła się na przestrzeni ostatnich lat.

Krzysztof Ostaszewski: Jak wyglądały Pani pierwsze kroki w zawodzie lekarza? Czy od początku wiedziała Pani, że chce zostać nefrologiem?

Agnieszką Pardała: W 2000 r. ukończyłam Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Już na ostatnim roku studiów wraz z kilkoma innymi koleżankami i kolegami z roku zostałam zrekrutowana przez pracodawcę ze Szwecji – a były to jeszcze czasy przed członkostwem Polski w Unii Europejskiej i Schengen. Uczęszczałam już na opłacony przez szpital kurs językowy i leczyłabym dziś prawdopodobnie za granicą, gdyby nie wybitni ludzie, których spotkałam na swej drodze.
W trakcie studiów byłam zainteresowana interną, wiedziałam, że chcę robić coś z tej dziedziny, ale nie byłam jeszcze ukierunkowana na nefrologię. Jak zwykle w życiu, dobre rzeczy i swoje osiągnięcia zawdzięczamy po trosze uśmiechowi losu, a ja miałam po prostu szczęście, że trafiłam na ludzi, którzy zarazili mnie pasją do nefrologii.
Do oddziału nefrologii Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Ludwika Rydygiera w Krakowie trafiłam już na stażu. Był to wybór celowy, miałam w planie szybko zdobyć praktykę kliniczną i samodzielność Pracował tam świetny guru młodych lekarzy, dr Markiewicz, który jest osobowością nietuzinkową. Nazywamy go „polskim dr Housem”, ma wiedzę, doświadczenie i dużą charyzmę. Wraz ze śp. prof. Smoleńskim, kierownikiem Oddziału Nefrologii i Dializoterapii, potrafili stworzyć atmosferę przyciągającą młodych lekarzy. To był dynamiczny, przyjazny zespół umiejętnie łączący pracę naukową z nauczaniem klinicznym. Pierwsze kroki dializoterapii stawiałam pod czujnym okiem dr Miłkowskiego, jednego z pionierów dializoterapii w Małopolsce. Tak oto związałam się z jednym miejscem na kilkanaście lat, ze względu na świetny zespół i świetnych ludzi.

Czym polska nefrologia z przełomu wieku różniła się od obecnej?

Przede wszystkim, ograniczonym dostępem do dializoterapii. W latach ’90, pacjenci z cukrzycą, w wieku powyżej 40 r.ż i schyłkową niewydolnością nerek mieli marne szanse na przeżycie, dlatego, że nie było miejsc dializacyjnych. Pamiętam odprawy, kiedy walczono o każdego chorego, były dramatyczne rozmowy, które sprowadzały się tak właściwie do decyzji „kto ma umrzeć”, bo było jedno miejsce na dwóch albo więcej kandydatów do rozpoczęcia dializ na „już”. To były bardzo trudne chwile.

Jakimi cechami powinien charakteryzować się osoba zainteresowana nefrologią?

Zdecydowanie nie jest to specjalizacja dla „krótkodystansowca”, nastawionego na szybkie efekty swojej pracy. Rzadko można tu liczyć na spektakularne efekty pojedynczej interwencji leczniczej, czego osobiście zazdroszczę np. chirurgom. Kandydat na nefrologa musi być cierpliwy, solidny i wszechstronnie wykształcony, mieć otwarty umysł i być gotowym na różne wyzwania.

Co jest dla Pani najciekawsze w pracy nefrologa? Co odróżnia tę specjalizację od innych? Jak wygląda „typowy” pacjent nefrologiczny?

Nefrologia jest bardzo szeroką, interdyscyplinarną dziedziną, która wymaga ciągłego dokształcania się z najnowszych wytycznych wielu dziedzin interny. Pacjenci przychodzą do poradni albo z „typowymi” dla nefrologii rozpoznaniami, jak np. kłębuszkowe zapalenia nerek, albo, co częstsze, niewydolnością nerek w przebiegu innych chorób, jak cukrzyca, czy nadciśnienie. W większości przypadków wynik naszego leczenia jest efektem długofalowej pracy i opieki nad pacjentem, co wymaga wytrwałości i podejścia kompleksowego. Prowadzimy pacjenta przez cały okres jego choroby, a czasami nawet w okresie dializoterapii – są to dziesięciolecia. Największym „weteranem” leczącym się w naszym ośrodku, jest pacjent dializowany od ponad 23 lat. Nietrudno domyślić się więc, że wiążemy się emocjonalnie z naszymi pacjentami, a moment, w którym wyczerpują się możliwości pomocy, jest obciążający psychicznie.
Nefrologia zapewnia także dostęp do całej gamy drobnych zabiegów manualnych, od wykonywania USG, po zakładanie dostępów dializacyjnych, wykonywania punkcji i drenaży, aż po biopsje nerki. Niektórzy nefrolodzy zajmują się również zakładaniem przetok tętniczo-żylnych.

Jakie są możliwości zatrudnienia w Polsce dla lekarza ze specjalizacją z nefrologii?

Jak wspomniałam, nefrologia jest specjalizacją niesztampową, oferującą dużą plastyczność pod względem możliwości zatrudnienia: można pracować w szpitalu na oddziale i jako konsultant, w poradni, w stacji dializ…
Wszystkich nefrologów jest ok. 1200 w Polsce – zdecydowanie za mało w stosunku do potrzeb. Póki co więc rynek pracy jest rynkiem pracownika, nie pracodawcy. Pewnym minusem jest mało rozwinięty sektor praktyki prywatnej – przynajmniej nie tak bardzo, jak w innych specjalizacjach internistycznych. Sądzę, że powodem jest głównie mała świadomość pacjentów –choroby nerek w większości nie bolą i bardzo długo nie dają żadnych subiektywnych objawów, tak jak ma to miejsce np. w chorobach serca czy przewodu pokarmowego.

Co z osobami, które stawiają bardziej na życie rodzinne?

Nefrologia jest tą specjalizacją, która umożliwia zdrowe połączenie pracy i życia prywatnego. Można pracować w oddziale i dyżurować, można przyjmować tylko w poradni, w zależności od możliwości i potrzeb danej placówki. Np. nasza stacja dializ funkcjonuje od 6 do 22, zatrudniamy więc kilku lekarzy na różne zmiany. Warto zaznaczyć, że dla osoby doświadczonej praca w stacji dializ jest stosunkowo przyjemna i spokojna, głównie dzięki powtarzalności i wystandaryzowaniu procedur. W części stacji dializ w ramach zabezpieczenia tzw. dializ „ostrych” w czasie poza planowymi godzinami pracy stacji lekarz dyżuruje pod telefonem, a w razie wezwania przyjeżdża do stacji dializ celem przeprowadzenia dializy w razie pilnych wskazań.

Jakie istnieją możliwości rozwoju dla lekarza po skończeniu specjalizacji?

Polska nefrologia nie odbiega poziomem od zachodniej. Wybitni nefrolodzy z Polski byli i są doceniani poza nią o czym może świadczyć fakt, że prezydentem europejskiego towarzystwa nefrologicznego, European Renal Association – European Dialysis and Transplant Association (ERA-EDTA) jest Polak, prof. Andrzej Więcek, a w zarządzie organizacji zasiada pani prof. Jolanta Małyszko. Natomiast Polskie Towarzystwo Nefrologiczne jest jednym z niewielu, które tak otwarcie stawia na młodych i stworzyło dla nich odrębną platformę młodych nefrologów. Od wielu lat PTN i ERA-EDTA dbają o tworzenie rejestrów chorych nefrologicznych, w tym osób dializowanych czy poddawanych przeszczepowi nerek, aby wykorzystując dane z dużych grup pacjentów zgodnie z zasadami EBM rozwijać nowe metody lecznicze. Dla osoby zainteresowanej karierą naukową z pewnością znajdzie się miejsce w świecie nefrologii.

 
Chciałabyś / chciałbyś podzielić się swoimi wspomnieniami ze specjalizacji? Zachęcić innych do jedynej słusznej drogi, do wybrania swojej wymarzonej dziedziny medycyny? A może czujesz się w obowiązku przestrzec innych, by nie powtórzyli Twoich błędów? Jest coś, na co powinni zwrócić szczególną uwagę na początku swojej kariery?

Chcesz pomóc innym lekarzom w wyborze?

Przeczytaj również pozostałe artykuły z cyklu "Wspomnienia z:"

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!

Zobacz też

O autorze

Krzysztof Ostaszewski
Redaktor Naczelny
Redaktor naczelny BML. Członek Porozumienia Rezydentów. W 2013 rozpoczął rezydenturę z onkologii klinicznej. W trakcie studiów wyjechał na praktyki do Austrii i Łotwy, odbył również roczne stypendium w Hiszpanii w ramach programu ERASMUS. Żegluje i jeździ po świecie rowerem. Dużo :-).
"Hasta la muerte, todo es vida." - Miguel de Cervantes, Don Quixote de la Mancha

Dodaj komentarz

Ze względu na ochronę antyspamową komentarz każdego nowego użytkownika musi być zaakceptowany przez moderatora. W związku z tym może minąć trochę czasu nim Twój wpis pojawi się na stronie. Prosimy o cierpliwość :).

Nie musisz podawać swojego adresu email. Jeśli to zrobisz, nie będzie opublikowany - przyda się, gdybyśmy chcieli się z Tobą skontaktować. Zachęcamy również do zapisywania się do newslettera!