Pamiętnik Lekarza Stażysty. Część 3: Jak znaleźć dobry POZ do stażowania? Pierwszy dzień w POZ.

Kontynuacja nowego cyklu artykułów opisującego przygotowania, przeżycia i przemyślenia dotyczące lekarskiego stażu podyplomowego. Uzyskasz tu informacje z pierwszej ręki na temat przebiegu stażu, będę dzielił się swoimi doświadczeniami i poradami w pierwszej pracy każdego lekarza. Przedstawiany stan prawny, warunki i wymagania właściwy jest dla mojej, Lubelskiej Izby Lekarskiej i mojego szpitala, nie wykluczam różnic i odstępstw na terenie innych szpitali i Okręgowych Izb Lekarskich.

FAQ

Jak wybiera się POZ?

Szpital w którym odbywacie staż, o ile sam nie ma Poradni Lekarza Rodzinnego z umową z OIL, oddeleguje stażystów do wybranych POZ na terenie działania Okręgowej Izby Lekarskiej. W praktyce wygląda to tak, że na parę dni (a najlepiej tygodni) przed rozpoczęciem stażu z rodzinnej, trzeba podać w dziale prawnym szpitala POZ, w którym zrealizujecie tą część stażu. By takowy POZ sobie wybrać, trzeba wejść na stronę OIL, znaleźć w zakładce staż podyplomowy spis miejsc, do których szpital może was delegować. Po zaczerpnięciu informacji od tych, co już mieli POZ i starszych roczników (uwzględniających to, czy chcecie tą część tylko odbębnić, czy się w trakcie niej uczyć do LEKu, czy przepracować/coś zobaczyć ale o tym we wpisie podsumowującym POZ) wybieracie miejsce i idziecie z wizytą do tej poradni.

Teraz mała podróż w czasie do września. Staż rozpoczynałem od rodzinnej, czyli w swoim roczniku jako pierwsi stażyści trafialiśmy do POZ. Wybór padł na niewielką poradnię na osiedlu, na którym mieszkałem jako dziecko i teraz mam do niego dość blisko. Powrót do września, bo pod koniec wakacji biegałem po Lublinie załatwiając formalności. Inni załatwią je już w trakcie pracy, mając przetarte ścieżki.

Wraz z kumplem z dwójki stażowej pojawiliśmy się w POZ tuż przed wrześniowym LEK. Nasza przychodnia to jeden z lokali w pawilonie usługowym, dobrze ukryta wśród blokowiska, dlatego chwilę pobłądziliśmy. W środku zapytaliśmy Panią Doktor-właściciel czy przyjmie nas na staż. Wiem, że to brzmi dziwnie, ale większość POZ z listy OIL w Lubelskim, przynajmniej wg prawniczek naszego szpitala, wcale nas nie chce stażystów i odmawia przyjęcia na staż. Dlatego o tym piszę, że trzeba odpowiednio wcześniej załatwić sprawy z POZ, by nie przedłużyć sobie potem stażu o przymusowy urlop “na szukanie”. Uzyskaliśmy zgodę, więc wróciliśmy z nią do szpitala (najczęściej udzielają ją poprzez karteczkę z pieczątką i podpisem, albo telefonicznie). Tam w dziale prawnym przekazaliśmy informację Pani Prawnik, która opiekuje się stażystami. Sprawdziła ona, czy szpital ma umowę z tym POZ (bo to, że OIL tam zezwala oddelegować, nie oznacza, że wasz szpital ma już z tą poradnią umowę, jeśli nie ma, to trzeba za takową chodzić, co dodatkowo wydłuża formalności). Uzyskaliśmy aprobatę, że wszystko gra.

Ile trwa POZ?

Staż z medycyny rodzinnej trwa pełne 6 tygodni.  Każdy dzień kursu (w moim wypadku jest to kurs z orzecznictwa i bioetyki oraz prawa, organizowane przez OIL) odpowiednio go przedłuża (staż w POZ, nie cały staż, ten to zawsze równe 13 miesięcy wliczając urlop). W związku z tym, moja przygoda na SOR i w POZ trwała aż do 25.11.2016. A teraz wracamy do października.

3 dzień stażu

Pierwszy “prawdziwy dzień bycia lekarzem” po szkoleniu BHP i kursie ze wszczepiennych.

W POZ wszystko rozpoczęło się od wydania pani Doktor-właściciel oddelegowań do podpisania, a następnie od przedyskutowania “co was chłopaki interesuje, bardziej pediatria, czy bardziej interna?” Wraz z kolegą z dwójki stażowej zgodnie odparliśmy “tylko nie dzieci!!!” Nie wiem jak dla was, ale dla mnie pediatria zawsze była w czołówce specjalizacji, których nigdy przenigdy nie chciałem robić. Nie ze względu na dzieci, ze względu na rodziców którzy byli utrapieniem już w trakcie zajęć z pediatrii. Może to głupie, bo jeśli będę kiedyś pracował w POZ (odkąd wprowadzono 75+ wcale nie jest to takie pewne, bo POZ nie chcą teraz lekarzy bez uprawnień do wypisywania darmowych leków S), to jeśli będę tam jedynym lekarzem, to nikt mnie nie będzie pytał kogo chce przyjąć. No ale do pediatrii mam uraz i nic na to nie poradzę.

Jak pracuje się w POZ i co to ma do 7h 35 min stażysty?

Skoro wybraliśmy internę, to odesłano nas do pani doktor internistki, gdzie uzgodniliśmy grafik na kolejne dni. Tutaj wstawka dla niezorientowanych, zazwyczaj etaty w POZ to 8-13 i 13-18 plus wizyty domowe. W teorii stażyści powinni siedzieć 7:30-15:05, ale jak widać POZ otwierają o 8:00, więc wszystko przesuwa się na 8-15:35. Byłoby to mocno problematyczne, bo o 15:05 powinieneś zaczynać dyżur na SOR, który w naszym przypadku jest oddalony o 12km od POZ. Ciężko by się było wyrobić, gdyby siedziało się do 15:05 a co dopiero do 15:35. Dlatego najczęściej stażyści zaliczają turę poranną, kiedy mają później dyżur na SOR i popołudniową, kiedy nie mają, albo w ogóle do POZ nie przychodzą.

Jak działa POZ?

Po ustaleniu co nas interesuje i co byśmy chcieli robić (“Pani Doktor, całą tą POZowską papierologię, system komputerowy, recepty, skierowania, zakres badań lekarza POZ, pooglądać pacjentów, pobadać itd.), odesłała nas do rejestracji. Tam Przemiła Pani Pielęgniarka (nie wiem jak dla was, ale dla mnie jest ciężkim szokiem, jaki jest przeskok od załatwiania spraw jako student w dziekanatach i na uczelni, do spraw stażysty w OIL i szpitalu. Niesamowite jacy ludzie potrafią być mili dla młodego, jeszcze zagubionego w tym systemie lekarza) zaznajomiła nas z całym procesem “od telefonu pacjenta aż do drzwi gabinetu”. Niezbyt porywające, ale warto wiedzieć co po kolei się robi, gdyby rejestratorka zaniemogła, albo trzeba by samemu obsłużyć system. Przy okazji sprawdziliśmy czy szpital już nas ubezpieczył i jesteśmy zieloni w EWUŚ. Nasz szpital się spisał. A Wasze?

W naszym POZ, co jest ewenementem, pacjent jest zapisywany co 30, a nie co 15 czy nawet mniej minut! 2 pacjentów na godzinę! Patrząc po tym, jak wygląda POZ gdzie zazwyczaj się leczę i przyszpitalna poradnia, gdzie jestem częstym gościem, to coś nie do wyobrażenia. To się nazywa komfort pracy! Nikt się nie bije na korytarzu, nikt nie krzyczy, wszyscy spokojnie czekają, bo wiedzą, że wejdą o tej godzinie, na którą są zapisani. Dopiero “dodatkowi” i “nagli” pacjenci są przyjmowani pomiędzy “zarejestrowanymi” pacjentami. Można w spokoju wypełnić papiery, zbadać pacjenta, porozmawiać i nawet odetchnąć między pacjentami. Niesamowite, że w Polsce tak się da.

Pomimo tego, że nasz dzień składał się tylko z ustaleń, zdążyliśmy zobaczyć kilka rejestracji, telefon znerwicowanej mamy (moje dziecko ma zawał, pewnie z nerwów po mamie), kilka zwykłych przyjęć i wizytę przedstawiciela firmy farmaceutycznej. Dla mnie ciekawym jest fakt, że w tym POZ jest również stomatolog. Dźwięk opracowywania ubytków po prostu wgryzał się w mózg, ale podobno można przyzwyczaić się i do tego.

W sumie nic więcej się nie wydarzyło. Więcej o POZ, o codzienności w nim, o sensie tego stażu i o tym co robi stażysta, o frekwencji i czasie w nim spędzonym itd. napiszę w którymś kolejnym poście, podsumowującym cały ten fragment stażu jakim jest przychodnia lekarza rodzinnego. W momencie oddawania tekstu jeszcze nie skończyłem POZ, a w kolejce czekają jeszcze dyżury na SOR i kursy. Po nich pojawi się podsumowanie i co ciekawsze historie z Poradni Lekarza Rodzinnego.

Co będzie dalej?

Wychodzę z POZ i gonię przez Lublin, by o 15:05 rozpocząć swój pierwszy dyżur na SOR. Kolejna część właśnie o tym. Wiedziałem po studiach, wiedziałem z opowieści, doświadczyłem na własnej skórze jako pacjent, ale dopiero teraz wiem, że tam to się dzieje! Do zobaczenia za dwa tygodnie.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!

Zobacz też

O autorze

Jakub Kosikowski
autor BML
Lekarz Stażysta z Lublina. Wielki fan Rocka, Star Wars, fantastyki (Pratchett, Tolkien), gier komputerowych i wszelakich RPGów. Dawniej w AZS i Samorządzie, obecnie sędzia piłkarski i zapalony bramkarz futsalu.
"Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie." - Fryderyk Nietzsche

Komentarze na temat “Pamiętnik Lekarza Stażysty. Część 3: Jak znaleźć dobry POZ do stażowania? Pierwszy dzień w POZ.”:

  1. Równie dobrze, tak jak w moim byłym już szpitalu stażowym, to szpital może wysyłać do wybranego przez szpital POZ z którym ma umowę. Połowa problemów odchodzi 😉

    1. U nas nie było tak łatwo, bo jak napisałem w tekście, nie każdy POZ z którym szpital miał umowę, chciał przyjmować stażystów. Więc formalności dopinało się samemu.

  2. Dni ustawowo wolne od pracy tj. np. 1.11 czy 11.11 nie przedłużają stażu na danym oddziale czy w POZ. W przeciwnym razie brakło by czasu na 22 dni robocze urlopu, który też jest wliczony w 13-miesięczny staż

    1. Poprawię to w tekście, bo napisałem to skrótem myślowym który może wprowadzać w błąd. Przedłużają w tym sensie, że ten dzień danej części trzeba „odpracować”, nie przedłużają całego stażu jako stażu podyplomowego.

      Przykład:
      Zaczynasz w poniedziałek, w którąś środę wypada dzień wolny, więc część stażu kończysz zamiast w piątek, to w poniedziałek. Bo musi być to równe 6 tygodni po 5 dni pracy. Dni kursu tak samo „przedłużają” więc ja zamiast od 3.10 do 11.11 (równe 30 dni nie licząc sobót i niedziel), odliczam 1.11, 11.11 i wszystkie dni kursu. Dzięki temu w POZ byłem aż do 25.11.

      Mam nadzieję, że teraz jest jasne o co mi chodziło.

      Pozdrawiam

    2. Dni wolne od pracy stażu NIE PRZEDŁUŻAJĄ (nie trzeba ich odpracowywać)!!!! W Rozporządzeniu nie ma nic na ten temat, a długość każdego stażu wyrażona jest w tygodniach, a nie dniach. I tu znów pojawia się nieścisłość, bo nie wiadomo jak interpretować „tydzień” – jako 5, 6, a może 7 dni roboczych? Dlatego długość stażu liczy się po prostu tygodniami kalendarzowymi, w przeciwnym razie zabraknie nam należnych 22 dni urlopu.

  3. No wlaśnie, czyli te dni wolne nie przedlużają stażu?? a dyżury w ramach poz robimy na sorze? i kto nam podbija ewidencje czasu pracy z dyzurow, lekarz ten co w POZ??

    1. W komentarzu wyżej wyjaśniłem. Przedłużają „tylko tą część stażu”, w same 13 miesięcy są wliczone. Czyli jak rodzinna ma 6 tygodni, a w jej trakcie są dni wolne i kursy, to te dni nie są liczone i nadal to musi być 30 dni pracujących. Stąd 6 tygodni w POZ w moim przypadku trwało 8 tygodni.

      Dyżury w ramach POZ robimy na SOR. W moim szpitalu ewidencję taką prowadzi dyżurny SOR na którym odbywa się dyżury.

      Pozdrawiam

  4. Na stażu przysługuje 22 dni urlopu wypoczynkowego, a dodatkowo wolne są wszystkie dni ustawowo wolne od pracy, które, jak już wspominali koledzy wyżej, NIE PRZEDŁUŻAJĄ stażu cząstkowego ani też NIE SKRACAJĄ urlopu wypoczynkowego. Co innego kursy z prawa, bioetyki, orzecznictwa i transfuzjologii – gdy kursy te wypadają w trakcie innego stażu cząstkowego, przedłużają go o odpowiednią ilość dni. Przykład 1.: masz w listopadzie staż z rodzinnej, w trakcie którego wypada 01.11, 11.11 i 3-dniowy kurs z orzecznictwa – w tym przypadku staż z rodzinnej ulega wydłużeniu tylko o te 3 dni kursu, a na koncie nadal pozostaje 22 dni urlopu do wykorzystania. Przykład 2.: weekend majowy 2017: 01.05 i 03.05 są wolne, jeśli przyjdziesz do pracy 02.05 (wtorek), to będziesz miał zaliczony cały tydzień stażu cząstkowego i pozostanie Ci pełen urlop, gdy natomiast weźmiesz na ten wtorek urlop, staż cząstkowy ulegnie przedłużeniu tylko o 1 dzień, a Tobie pozostanie 21 dni urlopu.
    I według rozporządzenia dyżury w ramach rodzinnej można robić na SORze LUB, gdy szpital takiego nie posiada, na izbie przyjęć.

    1. Ok, poprawiłem, mój szpital wprowadził nas w błąd.

      Co do rozporządzenia, ok, choć w Lublinie szpitale które mają IP, a nie mają SOR i tak odsyłają stażystów na SORy innych szpitali.

  5. Okej, dziękuję za komentarze, poprawiłem w tekście.

    Mój szpital po prostu wprowadził stażystów w błąd, informując, że liczą się 5 dniowe tygodnie pracy a dni ustawowo wolne i kursy ten czas „doliczają”.

    Jak widać dolicza się tylko kursy. Teraz powinno być ok. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Ze względu na ochronę antyspamową komentarz każdego nowego użytkownika musi być zaakceptowany przez moderatora. W związku z tym może minąć trochę czasu nim Twój wpis pojawi się na stronie. Prosimy o cierpliwość :).

Nie musisz podawać swojego adresu email. Jeśli to zrobisz, nie będzie opublikowany - przyda się, gdybyśmy chcieli się z Tobą skontaktować. Zachęcamy również do zapisywania się do newslettera!