Ciąża a kariera lekarska: przedłużanie specjalizacji

Chyba każdy lekarz płci pięknej, gdy zdecyduje się założyć rodzinę dochodzi do punktu, gdzie zaczyna myśleć o jej powiększeniu. Cały proces nie trwa zbyt długo, ponieważ zamiera gdzieś w punkcie: kiedy jest dobry moment?

Otóż nigdy nie ma dobrego czasu na dzieci, a szczególnie będąc lekarzem. Jeszcze na studiach zostałam zapytana, co sądzę o macierzyństwie i, zgodnie z prawdą, odpowiedziałam, że jeśli obok jest mężczyzna, który jest w stanie zapewnić rodzinie byt, a i ktoś chętny do pomocy się znajdzie, to nie ma na co czekać. Pytałam też koleżanki, czy była zadowolona z decyzji o dziecku podczas stażu podyplomowego, kiedy nie mieliśmy pełnego PWZ. Podsumowała, że gdyby nie zdecydowała się wtedy, pewnie do dziś by się zastanawiała, odkładając powiększenie rodziny na wieczne nigdy.

Ja, a raczej w dużej mierze życie, zdecydowało o urodzeniu dzieci po stażu i, o ile kwestia zasadności tej decyzji jest sprawą indywidualną, o tyle pewne problemy są wspólne dla wszystkich “młodych” mam-lekarek w tym wieku, a w szczególności: kwestia przedłużenia szkolenia specjalizacyjnego.

Wszystkie niezbędne informacje na temat wydłużania rezydentury znajdują się na stronie Ministerstwa Zdrowia (https://www.mazowieckie.pl/pl/urzad/zdrowie/specjalizacje/specjalizacje-lekarski/przebieg-specjalizacji/14459,Przedluzenie-specjalizacji.html) Niestety, podana treść odwołuje się do prawnego żargonu i brzmi enigmatycznie, jak to więc wygląda w praktyce?

W momencie, kiedy jesteś już w ciąży, powinnaś poinformować o tym swojego pracodawcę, którym często jest szef jednostki szkoleniowej, albo opiekun specjalizacji. Pracując na co dzień tego nie dostrzegamy, ale przebywamy w warunkach szkodliwych i wskazane jest przejście na zwolnienie już w ciąży. Dla zabiegowców szkodliwe będą gazy anestetyczne, dla internistek – patogeny, itd. Lepiej więc nie ryzykować, choć wiąże się to z dłuższą przerwą w pracy. Ja dodatkowo przechodząc na chorobowe z powodu ciąży poinformowałam o tym urząd wojewódzki.

Jeśli wybierasz się na roczny urlop macierzyński (bo możesz zdecydować się na krótszy okres czasu, co ustalasz z jednostką szkoleniową) rezydentura wydłuża się z automatu. Kiedy zbliża się koniec szkolenia należy zgłosić się do punktu administracyjnego ośrodka szkoleniowego i przypomnieć o wydłużeniu. Co więcej, u osób zakwalifikowanych na tryb rezydencki po 01.10.2014r. nie ma limitu czasu na ukończenie szkolenia.

Sytuacja komplikuje się, kiedy wydłużamy rezydenturę o okres dłuższy niż rok- kwestie zdrowotne, kolejna ciąża. Wtedy należy uzyskać zgodę na dodatkowe wydłużenie czasu trwania szkolenia wyrażoną przez… ministra zdrowia. Pismo z prośbą musi być potwierdzone zgodą kierownika specjalizacji, kierownika jednostki szkoleniowej i konsultanta wojewódzkiego danej specjalizacji. Wszystkie podpisy muszą być umieszczone w książeczce specjalizacji, aby je uzyskać należy dołączyć wykaz nieobecności z kadr. W gromadzonej dokumentacji należy umieścić również ksero pierwszej i drugiej strony książeczki specjalizacyjnej z wyliczonym samodzielnie nowym końcem specjalizacji i wysłać to wszystko do ministerstwa zdrowia, a następnie czekać na odpowiedź.

Wszystkie formalności należy dopełnić najpóźniej na 3 miesiące przed pierwotnym i wyliczonym podczas kwalifikacji końcem rezydentury, najlepiej jeszcze dodatkowo skonsultować to w departamencie nauki i szkolnictwa wyższego Ministerstwa Zdrowia.

Jest jeszcze jedna sytuacja, kiedy na dziecko decydujemy się pod koniec rezydentury i nie chcemy jej znacznie wydłużać, wtedy nie robimy nic. Umowa ulega z automatu przedłużeniu do dnia porodu, jedynym warunkiem jest, by dzień jej rozwiązania przypadał po 12 tyg ciąży. Możesz wtedy kończyć wszystkie formalności, które pozostały, składasz dokumentację specjalizacyjną bez świadectwa pracy, wyjaśniając, jaka jest sytuacja i możesz uczyć się do PES. Do egzaminu podchodzisz na płatnym z ZUS macierzyńskim i wracasz z niego nie tylko jako mama, ale i specjalista z tytułem w kieszeni!

Jak widać, każda z opcji brzmi kusząco, jednak każda z nas decyzję o zajściu w ciążę musi podjąć sama (a jeszcze lepiej z partnerem :)), bo warunków idealnych nie będzie nigdy. Zawsze może się zdarzyć coś, czego nie przewidzimy. Dziewczyny, pamiętajcie, musicie sobie odpowiedzieć na jedno pytanie: czego chcecie? Bo jeśli sobie go nie zadacie, ktoś na pewno za was odpowie i wkręci do kieratu własnej wizji.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!

Zobacz też

O autorze

Dominika Wojsz
autor BML
Absolwentka WUM, lekarz rezydent medycyny rodzinnej. Odkąd zostałam Mamą cała wiedza medyczna uległa weryfikacji, chciałabym patrzeć na zdrowie oczami pacjentów, żeby lepiej ich zrozumieć. Najtrudniej przekazać rzetelną wiedzę opartą na EBM w prostych słowach. Stąd pomysł na stronę, chcę rewolucji macierzyństwa! Rozwoju dla mam, nie tylko mam lekarzy, pielęgnowania tych przemian, jakie w nas zachodzą. Pozbycia się wyrzutów sumienia i kompleksu bycia niewystarczającą. W końcu szczęśliwa Matka, to szczęśliwe dziecko. Rodzina i medycyna wcale się nie wykluczają, co pokazuję www.mamalekarz.pl której jestem twórcą i właścicielką, zapraszam.

Komentarze na temat “Ciąża a kariera lekarska: przedłużanie specjalizacji”:

  1. Czy jeśli zajde w ciążę lub urodze dziecko w trakcie stazu, to bede musiała również go „odrabiac”, jego czas sie wydluzy?

  2. Jeśli chodzi o rodzenie na stażu to jak to wygląda? jeśli jestem np już 4 miesiące na stażu i w tym czasie urodzę dziecko to po ciąży wracam i zaczynam od tego momentu czy od początku stażu? Może staż to lepszy czas? 😀

    1. Zaczynasz od momentu gdy go przerwałaś. Jeśli zgłosiła ciążę w kadrach to jeszcze nie będziesz mogła robić dyżurów i po zakończeniu stażu musisz je odrobić. Gdyby tak się stało że zgłaszasz ciążę i nie robisz dyżurów to pamiętaj że nadal muszą ci za nie płacić bo twoje wynagrodzenie że względu na panujące ustawy nie może ulec obniżeniu w czasie ciąży. Musisz dostać dodatek wyrównawczy. Ja tak miałam.

    2. A będąc w ciąży na specjalizacji też nie mogę pełnić dyżurów? Co z nimi wtedy no bo chyba jednak to jest obowiązek?

  3. A ja jestem ciekawa jak wygląda sprawa macierzyństwa na stażu? Dajmy na to, że urodzę dziecko w połowie stażu i tu pytanie – co dalej? Jak to wygląda? Też przysługuje mi roczny urlop macierzyński i staż automatycznie się wydłuża?

    1. Staz się wydłuża i masz roczny macierzyński 80 procent tej zwrotnej sumy jaka zarabiamy na stażu. Ehhh

  4. Nie do konca zrozumialam wpis. Dlatego zapytam opisowo 🙂
    Roczny urlop macierzynski wydluza rezydenture o rok. Jesli juz podczas ciazy bede na zwolnieniu, to nawet bez drugiej ciazy jest to juz ponad rok… zgadza sie? Specjalizacja jeszcze przede mna, ale nie ukrywam, ze to dla mnie wazne kwestie i rozwazam je juz teraz.
    Gdzie moge szukac odpowiedzi na to, w jakich przypadkach specjalizacja ulega wydłużeniu, a w jakich jeszcze nie? Czy pracodawca powinien kierowac ciezarna na zwolnienie jeszcze w ciazy (jakie wynagrodzenie wtedy ona otrzymuje?) czy tez nie ma w ogole takiego obowiazku? Ostatnio czytalam rozne sprzeczne wypowiedzi. Nadal nie wiem, kiedy uznaje sie, ze nie moge pracowac na danym stanowisku, co wtedy mi przysluguje, jakie mam prawa, co z moja specjalizacja… jestem mloda i glupia 😉 trzeba to powoli zmieniac.

    1. Pracodawca nie ma prawa kierować na zwolnienie. Ma obowiązek zmienić stanowisko pracy jeśli jest dla pracownicy nieodpowiednie ze względu na ciąże lub wysłać na płatny urlop. Jeśli jest sie na zwolenieniu to otrzymuje sie 100% wypłaty wlicza sie do tego dyżury ( jeśli jest to staż ). Poza tym ciąża to nie choroba. Ja przestałam pracować 2 tygodnie przed porodem na stażu i cieszę sie bo po macierzyńskim miałam tylko 2 miesiące do skończenia a cieżko było zostawić 6 miesięczne dziecko w domu. Uważam ze staż to najlepszy czas na dziecko i pracować jeśli zdrowie pozwala jak najdłużej.

  5. Podziwiam Ciebie i inne mamy-lekarki za umiejętność pogodzenia pracy zawodowej z życiem rodzinnym. Ja, wybierając ten kierunek studiów jednocześnie wybrałam bezdzietność i na razie nic nie jest w stanie tego zmienić. Może to po prostu kwestia tego, że większą radość sprawi mi szczęście wielu wyleczonych przeze mnie cudzych dzieci niż jedno własne 🙂

  6. Dodalabym tylko, ze jesli przedluzamy staż podyplomowy i podpisujemy nowa umowę (bo wracamy po roku albo jeszcze później przez zwolnienie), to nie mamy urlopu, bo wg ustawy o zawodzie lekarza staż wydluza sie o okres niezaliczonych stazy. Przysługuje nam wtedy ekwiwalent za urlop. W niektórych szpitalach nagina sie prawo i można wziąć urlop w ramach oddzialu, ale akurat w moim nie. Warto wiedzieć wczesniej, bo mnie to zaskoczyło przy powrocie na staż po macierzyńskim, który niestety specjalnie skróciłam, by wyrobić sie ze stażem do konca października. Te zasady nie obowiazuja przy przedluzaniu umowy, czyli np. Jesli umowę na stażu mamy do konca października i wrócimy przed końcem tego czasu. Polecam staż na rodzenie dzieci:) albo zawsze jest czas na dziecko albo nigdy-myślę, ze to dotyczy nie tylko medycyny. Pozdrawiam wszystkie mamy lekarki! Mam nadzieję, ze ktos przeczyta mój komentarz i bedzie mniej zaskoczony niz ja:)

  7. Ja urodziłam w „okienku” między studiami a stażem- mogłoby się wydawać, że gorzej nie można trafić (bo i plan był żeby urodzić pod koniec studiów,a na staż iść normalnie, ale wyszło inaczej), ale powiem Wam, że faktycznie-każdy moment jest zły, bo zawsze „coś”. Z praktycznych rzeczy dla osób w mojej sytuacji- macierzyńskiego nie mam, ale można ubiegać się o „świadczenie rodzicielskie”- to taki zasiłek macierzyński dla kobiet, które nie pracują/są na śmieciówce/studiują etc.- 1000zł miesięcznie przez rok.

    1. Czyli staż zaczęłaś rok później? Jestem w ciąży i termin mam na koniec sierpnia, ale nie chciałabym aż rok siedzieć w domu, nie wiesz czy można zacząć zimą, tak jak to było kiedyś?

    2. Hej. a wiesz może jak to jest jak jestem na studiach doktoranckich(dziennych i dostaje stypendium) i na umowie zlecenie. Czy można ubiegać się o zasiłek macierzyński?

    3. A czy nie miałaś wtedy problemów z załatwieniem formalności odnośnie końca studiów, rekrutacją na staż i zapisaniem na lek? Planuję również urodzić dziecko pod koniec 6 roku, żeby to okienko przed stażem wykorzystać na czas z dzieckiem 🙂 obecnie kończę 5 rok.
      Będę wdzięczna za rady, kiedy najlepiej zaplanować ciąże, czy przed stażem czy jednak już w trakcie 🙂

  8. A ja uważam że najlepszy czas na dzieci jest na studiach, jestem na 5 roku i mam dwójkę ? jak się chce to wszystko da się pogodzić. Kto nie wierzy zapraszam na mój profil na instagramie- mama.i.stetoskop ?

  9. A jeśli wydłużamy rezydenturę o dłużej niż rok i wysyłamy to podanie do ministra to teoretycznie jest możliwość, że uzyskamy odmowę? co wtedy?

  10. Bardzo proszę o odpowiedź jeśli ktoś będzie znał: jeżeli w trakcie rezydentury zajdę w ciąże, a przed ciążą dyżurowałam ( na nocki) i zgłoszę ciąże do kadr, to będę mieć wypłacaną średnią dyżurową z ostatnich 3 miesięcy- to wiem, ale czy wtedy mogę też robić dyżury towarzyszące ( te po 5 godz ) żeby ktoś się później nie doczepił, że nie zrealizowałam programu specki? Bo generalnie w ciąży nie można pracować porą nocną czyli chyba od 21ej?

  11. Kwestia aktualnie mnie nurtująca – jeśli w połowie stażu zajdę w ciążę i pójdę na zwolnienie to najlepiej kontynuować to zwolnienie do porodu, a później wskoczyć na macierzyński i po nim kontynuować np. te 3 miesiące stażu? Czy lepszą opcją jest dogadywanie się, dokończenie stażu w terminie i do czasu aż się da robić specjalizację?

  12. Czy jeśli będę się dobrze czuła w trakcie ciąży i chce urodzić dziecko w trakcie stażu (czas na okres przed porodem,poród i po – to te 4 tygodnie urlopu-jeśli będzie wszystko fizjologicznie) i normalnie w terminie skończyć staż,żeby się rekrutować w październiku na specjalizację to czy to może być problem? Mogą kazać iść na zwolnienie? Albo utrudnienia z dyżurami? Ktoś pisał że dyżury można zrobić po stażu (jeśli tak zadecydują)-czy to znaczy że i tak ten staż się przedłuża? Czy może być tak że potraktują po ludzku 😉 i nie trzeba rozbić tych dyżurów? Zależy mi żeby nie wydłużać stażu.

  13. A co jeśli ciąża wypada pod koniec rezydentury, po zakończeniu szkolenia, w trakcie wykorzystywanego urlopu wypoczynkowego, a koniec umowy przypada przed 12 tygodniem ciąży ? Czy zwolnienie lekarskie jakie otrzymałam wydłuża rezydenturę czy nie ?

  14. Wie ktoś może czy po rozpoczęciu rezydentury będę mogła iść od razu na zwolnienie ze względu na ciążę czy żeby mieć płatny urlop i później urlop macierzyński trzeba trochę popracować?

    1. Ponawiam powyższe pytanie- czy jest jakiś limit np. 3 miesiące ( tak sobie dywaguje) , który trzeba przepracować na rezydenturze żeby należał się potem urlop macierzyński. Sytuacja np taka: dostaję się na rezydenturę będąc już w 3 miesiącu ciąży i ile trzeba przepracować żeby pójść na zwolnienie, urodzić a następnie dostać macierzyński? Pozdrawiam

  15. Dziewczyny, a jak długo pracowałyście będąc w ciąży? Tzn do którego tygodnia? Czy któraś z Was pracowała na pediatrii w ciąży?

  16. Przedłużanie o ponad rok (związane ze zwolnieniami, macierzyńskim, rodzicielskim) za zgodą Ministra obowiązuje tych, którzy zaczęli przed wejściem w życie nowej ustawy, czyli do wiosennego rozdania w 2011. Od jesieni 2011 włącznie rezydentura jest przedłużana o całość nieobecności przez kadry- informacja pewna, potwierdzona w Ministerstwie .

  17. Hej dziewczyny! Orientujecie się może jak wygląda sprawa kiedy na staz idzie się w 4 miesiącu ciąży? Czy robią w związku z tym jakieś problemy?

    1. Zależy to od lekarza medycyny pracy szpitala. Ja przyszłam na staż w 6 miesiącu ciąży i nie było żadnych problemów. Zrobiłam 7 tygodni ginekologii i poszłam na zwolnienie. Trzeba wybrać bezpieczny oddział np. rodzinna:)

Dodaj komentarz

Ze względu na ochronę antyspamową komentarz każdego nowego użytkownika musi być zaakceptowany przez moderatora. W związku z tym może minąć trochę czasu nim Twój wpis pojawi się na stronie. Prosimy o cierpliwość :).

Nie musisz podawać swojego adresu email. Jeśli to zrobisz, nie będzie opublikowany - przyda się, gdybyśmy chcieli się z Tobą skontaktować. Zachęcamy również do zapisywania się do newslettera!