Medycyna rodzinna a POZ

Jaka jest różnica między lekarzem medycyny rodzinnej a lekarzem POZ?

Koniecznie trzeba znać kilka pojęć dotyczących Podstawowej Opieki Zdrowotnej, ponieważ w tej domenie narosła masa nieporozumień wynikających z niewiedzy lub dezinformacji. W POZ mogą pracować “lekarze zbierający deklaracje pacjentów” oraz “lekarze pracujący pod nadzorem”. Deklaracje to dobrowolne, imienne (już nie geograficzne – nie ma tzw “rejonizacji” i nie ma “rejonów”) dokumenty określające pacjenta odnośnie lekarza, który ma otoczyć go swoją opieką. Za każdą deklarację podmiot leczniczy, w którym zbiera deklaracje dany lekarz, otrzymuje co miesiąc konkretną sumę w ramach kontraktu z NFZ. Podstawowa stawka to 11 złotych miesięcznie za osobę. Przy czym różne kategorie wiekowe są różnie płatne np. więcej pieniędzy NFZ wypłaca za małe dzieci i starsze osoby.

“Lekarze zbierający deklaracje” to lekarze specjaliści medycyny rodzinnej, a także rezydenci medycyny rodzinnej, ponieważ mogą oni zbierać deklaracje już od pierwszego dnia specjalizacji. Dodatkowo od niedawna uprawnienia do zbierania deklaracji mają także lekarze specjaliści interny i pediatrii. Oczywiście tylko, odpowiednio, od pacjentów dorosłych i pacjentów do ukończenia 18 roku życia. Uprawnienia do zbierania deklaracji pacjentów mają również lekarze, którzy nabyli uprawnienia “przez zasiedzenie”, czyli pracowali w POZ przez wystarczającą ilość lat, zanim wprowadzono ustawy regulujące wymagania odnośnie kwalifikacji do tworzenia list.

“Lekarze pracujący pod nadzorem” to, w dużym skrócie, każdy kto ma PWZ i wyczuwalny puls. Taki lekarz pracuje dla danego POZ bez posiadania własnej listy pacjentów. Z racji braku wymagań kwalifikacyjnych, poza wyżej wymienionymi, jest to bardzo powszechny sposób na dorabianie dla każdego młodego lekarza, który jest w stanie urwać się z oddziału na tyle wcześnie, żeby dojechać do jakiegoś POZu lub dla lekarza-emeryta, który chce popracować jeszcze kilka godzin w tygodniu. Bardzo częstą praktyką jest więc zbieranie deklaracji na specjalistę z uprawnieniami do tego, a obstawianie jego godzin “wyrobnikami”. Ci ostatni pracują za niskie stawki, ale wciąż lepsze niż te, które mają w podstawowym miejscu pracy.

Kwestia skali

Podsumowując – lekarz rodzinny to specjalista bądź rezydent medycyny rodzinnej. Lekarz POZ to każdy lekarz, któremu akurat zdarzyło się pracować w POZ.

W POZ w Polsce pracuje około 25000 lekarzy. Połowa z nich ma tytuł specjalisty medycyny rodzinnej. Połowa z tej połowy to lekarze, którzy ukończyli pełną, czteroletnią specjalizację z medycyny rodzinnej i zdali Państwowy Egzamin Specjalizacyjny. Gdy więc następnym razem usłyszysz w Klinice “co ten rodzinny znowu nam za bzdury kieruje?” miej na uwadze, kto pracuje w POZ i jakie może mieć wykształcenie…

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!

Zobacz też

O autorze

Jacek Bujko
autor BML
Trener szermierki, specjalista medycyny rodzinnej, dumny ojciec. Członek zarządu Grupy Młodych Lekarzy i Rezydentów Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce oraz brytyjskiej organizacji lekarzy-zastępców NASGP. Doktorant Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego, prowadzi zajęcia z diagnostyki laboratoryjnej dla studentów III i IV roku Wydziału Lekarskiego. Ukończył szkolenie specjalizacyjne z medycyny rodzinnej w Szczecinie, dokształcał się w Holandii, Wielkiej Brytanii i Hiszpanii a zawodowo zajmuje się zastępstwami w POZ - pracował w licznych praktykach lekarzy rodzinnych w Polsce - więc wie co nieco o tym, jak może być, jak jest i jak bywa.

Dwa komentarze na temat “Medycyna rodzinna a POZ”:

  1. Myślę że większość „bzdurnych” skierowań do szpitala/na sor wynika najzwyczajniej z tego powodu iż w POZ-cie jest bardzo ograniczona diagnostyka, więc każdy broni swojej „pupy” przed ewentualnymi pozwami jak może. Niestety, wiele przychodni nie ma nawet swojego laboratorium więc nie można zrobić od ręki badań. A niestety- w ostatnim czasie media i lekarze nakręcają się sami na punkcie procesów odnośnie błędów medycznych.

  2. Zwalanie na Kliniki jest niepotrzebnym wbijaniem szpilki w środowisko. A POZ powinien współpracować z Klinikami i na odwrót. A na skierowaniu widać czy pod jakaś bzdurą podpisał się specjalista med. rodzinnej czy nie. Także ostatnie stwierdzenie mocno na wyrost. Dodam, ze oczywiście niedouczeni lekarze zdarzaja się wszędzie – i w klinikach i w POZ.

Dodaj komentarz

Ze względu na ochronę antyspamową komentarz każdego nowego użytkownika musi być zaakceptowany przez moderatora. W związku z tym może minąć trochę czasu nim Twój wpis pojawi się na stronie. Prosimy o cierpliwość :).

Nie musisz podawać swojego adresu email. Jeśli to zrobisz, nie będzie opublikowany - przyda się, gdybyśmy chcieli się z Tobą skontaktować. Zachęcamy również do zapisywania się do newslettera!