Sztuka autoprezentacji – od studenta do profesora

Sposoby na stres

Bez względu na to, jak dobrze opanujemy podstawy i ile mądrych rad przeczytamy stres pozostanie nieodłącznym towarzyszem naszych wystąpień publicznych. Jak się z nim oswoić i z wroga zamienić w sprzymierzeńca? Podstawą są ćwiczenia. Przemawiaj przed lustrem lub przed kimś bliskim. Obserwuj swoją mimikę, gestykulację i postawę ciała. Poproś kogoś o konstruktywną krytykę i popracuj nad błędami. To wszystko brzmi dość banalnie, ale jak wielu z nas zdarzyło się przygotowywać prezentację na ostatnią chwilę i w popłochu powtarzać ją w tramwaju? Mówienie treści w głowie lub szeptem nie da tego samego efektu co kilkakrotnie przećwiczona przemowa i poprawienie zauważonych błędów.

Dla tych, którzy chcą udoskonalić swoje ogólne zdolności autoprezentacji dobrym pomysłem będzie wypróbowanie ćwiczenia zwanego “30 seconds of fame”. Najlepiej przeprowadzić je w większej grupie osób. Polega ono na tym, że każdy z uczestników losuje kartkę z hasłem, którego wcześniej nie znał. Następnie dostaje dokładnie trzydzieści sekund na to, żeby zaprezentować swój temat. Reszta osób ma za zadanie ocenić prezentację pod względem m.in. treści, konstrukcji wypowiedzi oraz komunikatów niewerbalnych takich jak mimika, gesty, postawa, kontakt wzrokowy czy też ilość użytych “yyy…”. Hasła zostają wcześniej ułożone przez koordynatora ćwiczenia, który nie bierze w nim czynnego udziału (może jedynie oceniać wystąpienia). “30 seconds of fame” to zabawa, która sprawdza zdolność do działania w sytuacji stresowej, pobudza kreatywność i uczy kontrolować czas trwania wypowiedzi. Choć wydaje się trudna, a hasła bywają niekiedy bardzo zaskakujące, jest doskonałym sposobem na wyszlifowanie swoich umiejętności.

Poza samodzielną praktyką warto również obserwować i uczyć się od innych. W sieci krąży cała masa filmików z konferencji naukowej TED (Technology, Entertainment and Design), której celem jest głoszenie idei wartych propagowania (“Ideas worth spreading”). Podczas tego wydarzenia światowej sławy mówcy, naukowcy, filozofowie i eksperci opowiadają o swoich doświadczeniach. Każdy z nich ma maksymalnie 18 minut do wykorzystania na scenie. Oglądanie tzw. Ted Talks ma dwojakie zalety. Po pierwsze daje możliwość przyglądać się jakie techniki wykorzystują prawdziwi mistrzowie autoprezentacji. Po drugie większość z przemów prezentowanych podczas konferencji TED jest ciekawa i niezwykle pouczająca.

Ćwicz, ćwicz i jeszcze raz ćwicz

Korzystaj z każdej okazji, by ćwiczyć. Może okaże się, że po kilkunastu lub kilkudziesięciu pierwszych wystąpieniach sam staniesz się mistrzem autoprezentacji i wkrótce zaczniesz prowadzić szkolenia dla innych. Takie możliwości oferuje organizacja studencka IFMSA-Poland. Należąc do niej i biorąc udział w odpowiednich kursach, możesz oficjalnie stać się trenerem i zacząć nauczać innych. Prócz tego warto wspomnieć o Studenckim Towarzystwie Naukowym, od którego karierę rozpoczyna wielu przyszłych lekarzy-naukowców, prezentując wyniki swoich projektów badawczych na ogólnopolskich i światowych konferencjach. Podobnie działalność na rzecz samorządu studenckiego dostarczy ci niezliczonych okazji, by szlifować umiejętność autoprezentacji, np. w kontaktach z władzami uczelni. Niezależnie od tego na co się zdecydujesz, jedno jest pewne. Nic nie daje takiej satysfakcji jak pokonanie własnych słabości i otrzymanie braw po doskonałym przemówieniu. Zanim zdążysz się obejrzeć, kolejne wystąpienia będą wychodzić ci coraz lepiej i lepiej. Co więcej, być może nawet polubisz ten niewielki zastrzyk adrenaliny tuż przed i uczucie towarzyszące dobrze wykonanemu zadaniu, gdy jest już po wszystkim. Spróbuj i przekonaj się sam!

Nagranie z konferencji TED „How to speak so that people want to listen”

Źródła:

Obecnie jesteś na stronie:

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!

Zobacz też

O autorze

Agnieszka Makarow
redaktor
Studentka Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Przez trzy lata aktywnie działała w Międzynarodowym Stowarzyszeniu Studentów Medycyny IFMSA-Poland, teraz planuje poświęcić się działalności naukowej. Szczególne miejsce w jej sercu zajmuje rodzinne miasto - Łódź. Swój wolny czas spędza na długich pieszych wędrówkach, pisaniu i czytaniu, najlepiej w hamaku na działce. W przyszłości marzy jej się rezydentura z psychiatrii i publikacja własnej książki.

Dodaj komentarz

Ze względu na ochronę antyspamową komentarz każdego nowego użytkownika musi być zaakceptowany przez moderatora. W związku z tym może minąć trochę czasu nim Twój wpis pojawi się na stronie. Prosimy o cierpliwość :).

Nie musisz podawać swojego adresu email. Jeśli to zrobisz, nie będzie opublikowany - przyda się, gdybyśmy chcieli się z Tobą skontaktować. Zachęcamy również do zapisywania się do newslettera!