Zamieszanie wokół Systemu Monitorowania Kształcenia i LEKu

W imieniu tegorocznych absolwentów kierunku lekarskiego i lekarsko-dentystycznego, jak również lekarzy stażystów biorących udział w jesiennym postępowaniu kwalifikacyjnym na specjalizacje lekarskie, zwracamy się z prośbą o rozpowszechnienie informacji na temat utrudnień, z którymi przyszło zmierzyć się młodym lekarzom w ostatnim czasie.

Kontrowersje związane z miejscami zdawania Lekarskiego Egzaminu Końcowego

Osoby wnioskujące o zdawanie egzaminu w Gdańsku, zostały zapisane na test w Krakowie, za to osoby, które zaznaczyły jako preferowane miasto Wrocław, będą pisały go w Gdańsku.Na początku września, na skrzynki mailowe wielu z naszych koleżanek i kolegów, którzy za pośrednictwem Systemu Monitorowania Kształcenia złożyli wniosek o uczestnictwo w jesiennej sesji Lekarskiego Egzaminu Końcowego, spłynęły informacje dotyczące miejsca składania owego egzaminu. Niestety, część wiadomości zawierała informację o tym, że wnioskujący nie będzie mógł uczestniczyć w egzaminie w miejscu, które wybrał jako preferowane. Dodatkowo poinformowani zostali oni o tym, iż wiadomości rozsyłane są przez Centrum Egzaminów Medycznych z powodu błędu w Systemie Monitorowania Kształcenia.

Co jeszcze bardziej bulwersujące, z przeprowadzonej przez nas ankiety wynika jednoznacznie, że część osób wnioskujących o zdawanie egzaminu w Gdańsku, została zmuszona do napisania go w Krakowie, za to osoby, które zaznaczyły jako preferowane miasto Wrocław, będą pisały w Gdańsku.

Poprosiliśmy Centrum Egzaminów Medycznych o przedstawienie w liczbach, jak wyglądała sytuacja. Według informacji uzyskanej w dniu 18 września br. od Zastępcy Dyrektora CEM dr. hab. Rafała Kubiaka, “do egzaminu zgłosiło się 6185 osób; do miejscowości innej niż preferowane miejsce składania egzaminu zostało skierowanych 538 osób”. Są to jednak liczby ostateczne, ustalone po licznych skargach i apelach, które na szczęście w wielu przypadkach skończyły się zmianą miejsca przystępowania do egzaminu.

Na podstawie powyższych danych widać wyraźnie, iż problemem nie jest brak miejsc na salach egzaminacyjnych (co w przypadku rezerwacji sal w miastach będących dużymi ośrodkami akademickimi jest niedorzeczne), a błąd jaki wystąpił na etapie przypisywania wnioskujących do poszczególnych sal. Skutkuje to koniecznością poniesienia kosztów związanych nie tylko z podróżą, ale i noclegiem. Zgodnie z zawiadomieniem CEM, na egzamin należy stawić się o godzinie 9:30, co w przypadku dojazdu pomiędzy miejscowościami takimi jak Kraków i Gdańsk, bądź też Wrocław i Gdańsk, jest niemożliwe bez rezerwacji miejsca noclegowego w mieście, w którym Wnioskujący będzie składał egzamin. Warto dodać, że termin składania wniosku o dopuszczenie do egzaminu upłynął 30. czerwca, a więc na dwa miesiące przed ogłoszeniem miejsc zdawania. W kontekście kosztów ponoszonych przez zdającego, warto wspomnieć także o tegorocznej zmianie zasad odpłatności za egzamin – opłatą w wysokości 100 zł zostało objęte drugie i kolejne zgłoszenie do LEK składanego w języku polskim (a nie jak dotąd – czwarte i kolejne). Po licznych skargach absolwentów, jedynie w części przypadków zaproponowano zmianę wstępnie przydzielonego miejsca zdawania egzaminu na bardziej dogodne.

Nie są to jedyne kontrowersyjne aspekty związane z działalnością Centrum Egzaminów Medycznych. Pomimo korzystnego wyroku dotyczącego dostępu do pytań egzaminacyjnych z LEK, LDEK i PES, jaki Naczelna Rada Lekarska uzyskała w Trybunale Konstytucyjnym w dniu 7 czerwca 2016 r. (Sygn. akt K 8/15), Dyrektor Centrum Egzaminów Medycznych, prof. dr hab. Mariusz Klencki wydał decyzję o odmowie ich udostępnienia Naczelnej Izbie Lekarskiej.

Sporo zastrzeżeń budzi także restrykcyjny regulamin porządkowy egzaminu – w przypadku uwag merytorycznych do zadań testowych, zdający LEK/LDEK ma prawo złożyć pisemne zastrzeżenie w trakcie egzaminu lub bezpośrednio po jego zakończeniu – co uniemożliwia weryfikację zasadności zastrzeżenia po zaczerpnięciu informacji w naukowych źródłach. W trakcie egzaminu na pulpicie przed osobą egzaminowaną mogą się znajdować jedynie materiały egzaminacyjne: książeczka testowa, karty odpowiedzi, ołówek, gumka i numer kodowy, co niejednokrotnie doprowadzało do tak absurdalnych sytuacji jak konieczność odłożenia okularów korekcyjnych na podłogę. Na skutek zapisów regulaminu porządkowego, wielokrotnie dochodziło do sytuacji, w których komisja czuwająca nad przebiegiem egzaminu domagała się zdjęcia przez zdających aparatów słuchowych czy zegarków. Podczas trwającego cztery godziny egzaminu, skorzystanie z toalety możliwe jest tylko po dwóch i pół godzinach od jego rozpoczęcia, ale najpóźniej na pół godziny przed jego zakończeniem. W trakcie czterech godzin (a doliczając czas weryfikacji i zajmowania miejsca na sali – nawet 5,5), które decydują nieraz o całej przyszłości zawodowej młodego lekarza, zabronione jest także jedzenie.

System Monitorowania Kształcenia (SMK) – pełen błędów i nieścisłości

W maju br., Ministerstwo Zdrowia uruchomiło System Monitorowania Kształcenia Pracowników Medycznych. Jak każde rozwiązanie teleinformatyczne, już na etapie planowania zostało ono przyjęte z entuzjazmem. Niestety okazało się, że system jest niedopracowany. Już w maju występowały ogromne problemy podczas zapisów na Lekarski Egzamin Końcowy. Od 1 września, za pośrednictwem SMK, trwa pierwsza elektroniczna rekrutacja na specjalizację. Już po kilku dniach na jaw wychodzą błędy i nieścisłości – a to dopiero początek tego procesu, który będzie trwać do końca roku.

Użytkownicy skarżą się na problemy z logowaniem i odzyskiwaniem hasła, korzystaniem z systemu w różnych przeglądarkach, brak klarownej instrukcji korzystania z systemu. 1 września, w dniu uruchomienia na platformie SMK możliwości składania wniosku o specjalizację, na stronach Ministerstwa Zdrowia oraz Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia pojawił się komunikat, iż instrukcja dotycząca sposobu wypełnienia wniosku pojawi się 4 września. Została udostępniona dopiero 10 września na stronie CSIOZ, a dwa dni później na stronie MZ. Z uwagi na liczne pytania i niejasności próbowano wielokrotnie skontaktować się z MZ oraz SMK.

5 tys. lekarzy będzie miało tylko 3 dni na złożenie wniosku specjalizacyjnego – za pomocą wciąż niedziałającego systemu. Przedstawiciele obydwu podmiotów przekazywali wiele sprzecznych informacji, i niejednokrotnie nie znali odpowiedzi na zadawane pytania. A ich lista jest długa. Po pierwsze, niejasny jest sposób potwierdzenia „za zgodność z oryginałem” w wersji elektronicznej dokumentów potrzebnych do załączenia do wniosku. Zarówno osoby odpowiedzialne za obsługę SMK, jak i przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia, zmieniali kilkukrotnie zdanie odnośnie tej kwestii. Początkowo, informacje dostępne na stronie internetowej Ministerstwa Zdrowia jako jedyną opcję wskazywały elektroniczne potwierdzenie skanu „za zgodność z oryginałem” u notariusza kwalifikowanym podpisem elektronicznym. Z uwagi na trudność ze zdobyciem notarialnego potwierdzenia elektronicznego odpisu dokumentu, stwierdzono, iż wystarczy skan kopii w wersji tradycyjnej, papierowej, potwierdzonej notarialnie lub w Urzędzie Wojewódzkim. 15 września pojawił się na stronie MZ komunikat, że wystarczy załączyć skan oryginału.

Kolejne pytania, które w większości do dnia dzisiejszego pozostają bez oficjalnej odpowiedzi ze strony MZ oraz SMK, to kwestia możliwości edycji wniosków po otrzymaniu wyników Lekarskiego Egzaminu Końcowego, który odbędzie się 23 września. Wyniki mają zostać opublikowane 27 września, co pozostawia jedynie 3 dni na złożenie wniosku przez prawie 5 tys. lekarzy.

Innym, zupełnie niezrozumiałym faktem jest konieczność dołączenia do wniosku o rozpoczęcie specjalizacji kopii Prawa Wykonywania Zawodu potwierdzonej przez Izbę Lekarską lub notarialnie. Aby konto użytkownika w SMK było uwierzytelnione jako “lekarz”, każdy zainteresowany musi najpierw potwierdzić swoje uprawnienia wpisując swój numer Prawa Wykonywania Zawodu, który następnie jest potwierdzany i weryfikowany przez system. Tym samym każdy, kto widnieje w SMK jako “lekarz” na pewno nim jest. Dołączanie do wniosku o specjalizację skanu papierowej kopii PWZ (która była potrzebna przy naborze za pośrednictwem Urzędów Wojewódzkich) uważamy za zupełny brak dostosowania Ministerstwa Zdrowia do realiów naboru drogą elektroniczną.

Wyobraźmy sobie teraz minę osób z ministerstwa, gdyby lekarze na receptach dopisywali – „Lekarz dokonał wszelkich starań, aby zawarte na tej recepcie zalecenia były rzetelne, wyczerpujące i aktualne. Jednak mają one charakter wyłącznie informacyjny i nie mogą stanowić podstawy do jakichkolwiek roszczeń z tytułu błędnie wpisanej refundacji leków”.Wielką niewiadomą jest platforma SMK, która po zalogowaniu się wielu osób jednocześnie, nie jest w stanie utrzymać płynności działania oraz generuje błędy uniemożliwiające korzystanie z funkcji systemu. Według nieoficjalnych źródeł, do których dotarły osoby ubiegające się o miejsce specjalizacyjne, nie ma możliwości przedłużenia terminu składania wniosków z uwagi na brak sygnałów o nieprawidłowościach w działaniu SMK. Problem dezinformacji nie dotyczy jednak tylko środowiska lekarskiego. Pracownicy Wydziałów Zdrowia przy Urzędach Wojewódzkich, odpowiedzialni za przeprowadzenie naboru, do dnia dzisiejszego tj. 18 września, nie posiadają wytycznych dotyczących nowego sposobu kwalifikacji na specjalizację. Spotkanie z przedstawicielami Ministerstwa Zdrowia w sprawie SMK przewidziano początkowo na 19 września, a następnie przełożono na 20 września.

Z uwagi na powyższe, z miesiąca, który był przewidziany na składanie, możliwość jego wygenerowania w SMK będzie dostępna jedynie 3 dni. Problemów jest dużo więcej, jednak trudno byłoby poruszyć je wszystkie w tym liście z racji ich zawiłości.

Podsumowując, wydaje się, że Ministerstwo Zdrowia stworzyło potwora [SMK], nad którym jak samo twierdzi nie jest w stanie zapanować i przewidzieć skutków jego działania. Dowodem na to jest zapis na stronie internetowej ministerstwa pod informacjami dotyczącymi postępowania kwalifikacyjnego – „Ministerstwo Zdrowia dokłada wszelkich starań, aby zawarte w tym miejscu dane były rzetelne, wyczerpujące i aktualne. Jednak mają one charakter wyłącznie informacyjny i nie mogą stanowić podstawy do jakichkolwiek roszczeń”. Wyobraźmy sobie teraz minę osób z ministerstwa, gdyby lekarze na receptach dopisywali – „Lekarz dokonał wszelkich starań, aby zawarte na tej recepcie zalecenia były rzetelne, wyczerpujące i aktualne. Jednak mają one charakter wyłącznie informacyjny i nie mogą stanowić podstawy do jakichkolwiek roszczeń z tytułu błędnie wpisanej refundacji leków”.

W imieniu młodych lekarzy
lek. Natasza Blek
lek. Marcin Gawlita
lek. Marta Gawrońska
lek. Filip Grabowski
lek. Natalia Jakacka
lek. Michał Kosowski

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!

Zobacz też

O autorze

Natasza Blek
wpis gościnny
Lekarka, absolwentka Uniwersytetu Medycznego im. Piastów Śląskich we Wrocławiu. Od lat zaangażowana w działalność Międzynarodowego Stowarzyszenia Studentów Medycyny IFMSA-Poland, w latach 2014-2015 jako Prezydent Stowarzyszenia, od 2016 Koordynator IFMSA-Poland Alumni. Od maja 2017 członkini online teamu AMEE (An International Association For Medical Education). Zainteresowana neuroradiologią i zastosowaniem nowych technologii w medycynie.

Jeden komentarz na temat “Zamieszanie wokół Systemu Monitorowania Kształcenia i LEKu”:

  1. Ja właśnie walczę z SMK. Mój wniosek zgłoszeniowy do CEM na PES nie wyszedł z systemu i tym sposobem nie znalazłem się na liście osób zdających. Mam pewność, że zgłoszenie zostało wysłane poprawnie. Aktualnie wszyscy umywają ręce i mówią, że sprawę należy wyjaśniać z CSIOZD. Poruszyłem IL, Konsultanta Krajowego, dyrekcję CEM – każdy twierdzi, że ma związane ręce. A CSIOZD działa bardzo opieszale. Mają tyle zgłoszeń dotyczących błędów systemu, że nie wyrabiają się z odpowiadaniem. Wiem, że niemała liczba osób miała taki sam problem z rejestracją do PES. System działa źle, pomijając już absolutny brak intuicyjności strony.

Dodaj komentarz

Ze względu na ochronę antyspamową komentarz każdego nowego użytkownika musi być zaakceptowany przez moderatora. W związku z tym może minąć trochę czasu nim Twój wpis pojawi się na stronie. Prosimy o cierpliwość :).

Nie musisz podawać swojego adresu email. Jeśli to zrobisz, nie będzie opublikowany - przyda się, gdybyśmy chcieli się z Tobą skontaktować. Zachęcamy również do zapisywania się do newslettera!