Dlaczego lekarz NIE powinien poświęcać czasu na rozmowę z pacjentem

Od wczesnych lat studiów interesowałem się rozwijaniem tzw. kompetencji miękkich. Umiejętność skutecznej komunikacji jest podstawowym warunkiem osiągnięcia tzw. compliance na linii lekarz – pacjent, daje większe prawdopodobieństwo, że chory będzie stosował się do zaleceń oraz – mówiąc po ludzku – będzie ufał swojemu doktorowi. Polska ma najniższy (sic!) wśród krajów rozwiniętych wskaźnik zaufania do zawodu lekarza. Pacjenci narzekają na brak okazywania empatii ze strony lekarzy oraz niepoświęcanie ich problemom wystarczającej ilości czasu. Dziś powiem, dlaczego uważam, że lekarze nie powinni spełniać potrzeb pacjentów.

Pierwszy vol. 1

Stało się. Wiadomo, że kiedyś musiało się stać. Czy się tego spodziewałem? Pewnie tak. Ale co innego myśleć, że coś się wydarzy, a co innego to przeżyć. Pierwszy Po 3 miesiącach pracy dostałem swój pierwszy samodzielny dyżur. Na razie 12-godzinny (część lekarzy u nas nie ma opt-out’u i dyżuruje po “pół”), żeby się wdrożyć. Dyżurów towarzyszących nie ma i już nie będzie…

Rollercoaster

„Emocjonalna jazda bez trzymanki” – tak można określić relacje z niektórymi pacjentami. A zwłaszcza z ich bliskimi. Silny ładunek uczuć, lęków, gasnących nadziei, wreszcie – roszczeniowy charakter rodziny, która stawia nierealne oczekiwania… Jestem pewien, że takie sytuacje zdarzają się na każdym oddziale, w każdej specjalizacji. Niemniej jednak chorzy z chorobą onkologiczną stanowią tą specjalną grupę ludzi, którzy o swojej chorobie myślą jako o odroczonym wyroku, bardziej niż jakikolwiek inny pacjent. Wszytko to sprawia, że kontakt z nimi potrafi być dla […]

Anatomia Strachu

Rak. To słowo brzmi jak trzask bicza i ścina z nóg. Każdego mniej lub bardziej przeraża i u każdego przeprowadza sprawdzian z dojrzałości i człowieczeństwa. Co jednak czyni go wyjątkowym na tle innych równie śmiertelnych i bolesnych chorób? Może mam jeszcze małe doświadczenie, ale nurtuje mnie, że nie spotkałem się dotąd z osobą chorą na np. przewlekłą niewydolność serca, czy źle uregulowaną cukrzycę typu 2, która myślałaby o sobie, że jego/jej dni są już policzone ze względu na znaczne zaawansowanie […]

Witamina B17

Swojego pierwszego pacjenta „otrzymałem” po tygodniu pracy na oddziale. W.R – rozpoznanie: C25.0, guz głowy trzustki. Zaawansowanie: CS IV. Rokowanie: jedno z najgorszych spośród wszystkich nowotworów. Mimo wszystko nie mam zamiaru pisać teraz o początkach mojej pracy ani o rokowaniach pacjentów onkologicznych, lecz o zgoła innym aspekcie mojej (i nie tylko) codzienności: alternatywnych metodach leczenia. Historia mojego pacjenta była dosyć „typowa” jak na raka trzustki – bóle w nadbrzuszu, nagły epizod gwałtownie narastającej żółtaczki. Szybka diagnostyka, ECPW, sfinkterotomia i protezowanie […]

Umieralnia

Dwa miesiące pracy na oddziale onkologii to oczywiście za mało, by chociaż udawać, że się wie „o co w tej onkologii chodzi”, ale jednocześnie wystarczająco, by móc zacząć mówić… o co w niej nie chodzi. Dziś skupię się na rzeczach, które mnie samego potrafiły zaskoczyć, czyli o tym, jak ma się onkologiczna rzeczywistość do wyobrażeń o niej. Tekst jest oczywiście subiektywny do obrzydliwości. Nawet jeśli uogólniam, uogólniam za siebie – jeżeli ktoś uważał lub nie uważał inaczej, niech się tą […]

Dlaczego onkologia?

Będąc studentem, a nawet już lekarzem na stażu podyplomowym, bardzo irytowałem się pytaniami o to, jaką specjalizacją jestem zainteresowany. Z jednej strony wiedziałem, że pytania te są bardzo zasadne i jest to taki sam sposób zagajania rozmowy z młodym medykiem, jak dyskutowanie z obcym o pogodzie. Z drugiej strony miałem już doświadczenie, że odpowiadając ludziom niezwiązanym zawodowo z pracą lekarską proste (i szczere) „nie wiem”, narażam się na widok podniesionych ze zdziwienia brwi i odpowiedź będącą wyrazem zmieszania bądź oburzenia. […]

Będąc Młodym Onkologiem: „Prolog”

Tak oto na łamach bedacmlodymlekarzem.pl powstaje nowa seria, pełniąca funkcję mojego osobistego dziennika, zapisu wspomnień i przemyśleń, czyli tego, co w internecie kryje się pod nazwą bloga. W premierowej odsłonie BMO, bo takim skrótem mam zamiar określać ten dział, mam zamiar napisać słowem wstępu, dlaczego zdecydowałem się go stworzyć i co najpewniej będę tu publikował. Plany Forma i cykliczność W moim założeniu wpisy z tej serii, w odróżnieniu od innego rodzaju artykułów tematycznych, będą się (mam nadzieję) ukazywać dosyć regularnie, […]