Pecunia non olet

Gdy moja ukochana druga połowa wróciła z piątkowego „czochrania za pieniądze” i zaprezentowała swoj nowy image stanąłem przed klasycznym męskim problemem: pochwalić ją, że świetnie jej w „nowych” włosach, czy przyznać szczerze, że nie widzę żadnej różnicy? Cytując zatem kultową reklamę proszku do prania: „skoro nie widać różnicy… to po co płacić 4-krotność swojej stawki godzinowej”?! Tak moi drodzy. O ile damskiej części czytelników nie zdziwi stawka 100 zł za czynność, którą każda z nich codziennie (no dobra, zależy) wykonuje […]