Hunger games

Dla wszystkich z Was, którzy decyzję o wyborze ścieżki zawodowej mają jeszcze przed sobą i są ciekawi, jak to faktycznie na tych studiach medycznych jest. Dla jeszcze studiujących, chcących wiedzieć, czy inni towarzysze niedoli mają równie ciężko. Wreszcie, dla młodych i starych pryków – już lekarzy – by mogli uronić sentymentalną łezkę wzruszenia. Dla wszystkich Was mam do polecenia blog opisujący perypetie studenta medycyny spisane na kanwie osobistych doświadczeń autora – blog erjota-zzyciastudenta

Pierwszy vol. 1

Stało się. Wiadomo, że kiedyś musiało się stać. Czy się tego spodziewałem? Pewnie tak. Ale co innego myśleć, że coś się wydarzy, a co innego to przeżyć. Pierwszy Po 3 miesiącach pracy dostałem swój pierwszy samodzielny dyżur. Na razie 12-godzinny (część lekarzy u nas nie ma opt-out’u i dyżuruje po “pół”), żeby się wdrożyć. Dyżurów towarzyszących nie ma i już nie będzie…