Odwracam kota ogonem…

O co chodzi z tym odwracaniem kota… Po części ten komunikat to nieszkodliwa manipulacja. Przyciągam uwagę internauty „na kota”, pełno tego w sieci. Po drugie odwracam- nie zacznę tym razem od landrynkowego obrazka z hospicjum. Podzielę się z Wami chwilą o sporym osobistym ładunku emocjonalnym, ale musicie dobrnąć do końca tego tekstu. Chciałabym się zatrzymać na treści, która tłumaczy dlaczego mam kota na punkcie komunikacji klinicznej. 🙂

Somatoestetyka

Gorąco. Pracuje chyba każdy wiatrak w tym domu, a mamy chwilę po dziewiątej. Jesteśmy gdzieś pomiędzy śniadaniem, a poranną toaletą. Zespół powoli gromadzi się na wspólny posiłek. Asystuję dziś Patrycji, opiekunce medycznej, która właśnie wróciła od Marudzącej Ewki – pacjentki, która generalnie lubi sobie ponarzekać. Robi to jednak z kobiecym wdziękiem, przez co wzbudza sympatię. Patrycja ma zresztą sposób na to narzekanie – myśli kolorowo. Odnajduje w szafie kapelusz z dużym rondem i okulary przeciwsłoneczne. Chora subiektywnie odczuwa temperaturę. Przykryta […]