Czy Brexit wpłynie na sytuację polskich lekarzy?

Zmiany bez zmian

Obecnie Polacy są kwalifikowani do pracy według zasad dla obywateli z Europejskiego Obszaru Gospodarczego (ang. European Economic Area, EEA). Do EOG poza krajami UE należą również Norwegia, Szwajcaria i Lichtenstein – państwa spoza Unii Europejskiej. Norwegia przyjęła do tej pory 100 tys. Polaków, mimo iż jest państwem o wiele bardziej obcym nam kulturowo niż Wielka Brytania. Model norweski jest zresztą dyskutowany jako jedna z opcji dla Wielkiej Brytanii.

Zdaniem dra Macieja Hamankiewicza, prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej, Brexit nie będzie miał istotnego wpływu na pracujący na Wyspach polski personel medyczny.
Większe obawy dotyczą pracowników sezonowych o niskich kwalifikacjach. Z drugiej strony wątpliwe pozostają prognozy co do popularności tego kraju jako miejsca pracy dla Polaków, zważywszy na spadek kursu funta szterlinga oraz nadchodzące zmiany polityczno-gospodarcze. Emigracja do Wielkiej Brytanii już raz zmalała w roku 2009 z powodu światowego kryzysu.

Wyjście Wielkiej Brytanii ze wspólnoty może potrwać nawet dwa lata – tak wynika z traktatów regulujących funkcjonowanie Unii. Wszelkie porozumienia regulowane dotychczas przez przepisy unijne będą negocjowane ponownie. Z tą różnicą, że interesy państwa nie będą od tej pory zależne od decyzji Strasburga.

Angielski rasizm

Jednym z głównych skutków Brexitu nagłaśnianych przez polskie media jest fala angielskiego rasizmu, którego ofiarami mieli stać się także Polacy. Przez wiele lat Wielka Brytania zasłynęła jako kraj wielokulturowy i bardzo otwarty. Tymczasem w ciągu 36 godzin po wyniku referendum zgłoszono rozdawanie ulotek o treści "No more polish vermin" (nigdy więcej polskiego robactwa). Jak domek z kart sypie się mit tolerancyjnego zachodu.

Angielski rasizm warto odnieść do sytuacji w Niemczech, gdzie w tym samym czasie spalono 20 samochodów na polskich tablicach. O tym ostatnim wydarzeniu nie doszła nas żadna wzmianka, choć obelżywe słowa stosowane przez Anglików wydają się flegmatyczne w porównaniu do podpaleń.
Mimo to, ostatnie badanie Instytutu Badań Rynkowych i Społecznych (IBRiS) wykazało, że Polacy obawiają się niechęci Brytyjczyków. Wprawdzie duży wpływ na to mogły mieć medialne przesłanki, to ok. 12 proc. ankietowanych Polaków (ponad 300 osób) zadeklarowało, że osobiście doświadczyło nieprzyjemności w pierwszych dniach po referendum.

Wielka Brytania pokazała, że jest krajem suwerennym, a także demokratycznym. Decyzję o losie swojego państwa podjęli obywatele, co nam pozostaje uszanować. Członkostwo we wspólnocie nie musi być konieczne do stworzenia korzystnych umów międzynarodowych. Wpływ Brexitu na Polaków w dużej mierze zależy od tego, czy tym razem będziemy potrafili wynegocjować to, czego potrzebujemy, czy nie.

Obecnie jesteś na stronie:

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!

Zobacz też

O autorze

Maria Piekutowska
redaktor
Rocznik '93, studentka UMED w Łodzi, patriotka. Na co dzień popularyzuje polską myśl narodową, historyczną i polityczną. Od niedawna interesuje się historią Kościoła Katolickiego. Prywatnie miłośniczka rysunku, jeździectwa oraz science-fiction. Ryś.
"Pióro mocniejsze jest od miecza... wyłącznie jeśli miecz jest bardzo mały, a pióro bardzo ostre. - Terry Pratchett

Dodaj komentarz

Ze względu na ochronę antyspamową komentarz każdego nowego użytkownika musi być zaakceptowany przez moderatora. W związku z tym może minąć trochę czasu nim Twój wpis pojawi się na stronie. Prosimy o cierpliwość :).

Nie musisz podawać swojego adresu email. Jeśli to zrobisz, nie będzie opublikowany - przyda się, gdybyśmy chcieli się z Tobą skontaktować. Zachęcamy również do zapisywania się do newslettera!

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.