Wspomnienia z rezydentury Ginekologia i Położnictwo z perspektywy początkującej lekarki

Perspektywy rozwoju

Dla ginekologa znalezienie dodatkowej pracy nie jest trudne, trzeba jednak umieć zdobyć zaufanie pacjentek, tak by do nas wracały.W trakcie rezydentury praca nie chodzi ze mną do domu, przynajmniej formalnie. Jednak stale myślę o moich pacjentkach i czasem z duszą na ramieniu wracam kolejnego dnia na oddział biegnąc sprawdzić jak się mają. Niedługo planuję rozpoczęcie pracy w gabinecie prywatnym. Nie ukrywam, że dla ginekologa znalezienie dodatkowej pracy nie jest trudne, trzeba jednak umieć zdobyć zaufanie pacjentek, tak by do nas wracały…

Wśród szkoleń i kursów, które warto dodatkowo zrobić na pewno należy wymienić kursy ultrasonografii. Nie tylko pomagają w diagnostyce i codziennej pracy w oddziale, ale dają również możliwość pracy dodatkowo jeśli np. uzyskamy certyfikat, by wykonywać badania prenatalne.
Dostępny jest szereg dodatkowych kursów z USG, które są dość kosztowne (ceny pomiędzy 2000 -2500zł za tydzień kursu), jednak po odbyciu jednego z nich śmiało powiem, że były to dobrze wydane pieniądze. Mamy do wyboru zrobienie certyfikatu USG w ramach Polskiego Towarzystwa Ultrasonografii bądź Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego.

Do szkoleń, które warto dodatkowo zrobić na pewno należy kurs USG i kolposkopii.Są również dostępne kursy z kolposkopii – podobnie jak przy USG, istnieje możliwość zatrudnienia się dodatkowo jako lekarza wykonującego to badanie w poradni kolposkopowej. W rozwijającej się profilaktyce i diagnostyce chorób szyjki macicy jest to niezbędna umiejętność. W trakcie specjalizacji możemy podjąć pracę w poradniach – ważne, by wiedzieć jakie pacjentki lekarz bez tytułu specjalisty może prowadzić. Zgodnie z najnowszym rozporządzeniem Ministra Zdrowia – lekarz rezydent może przyjmować w gabinecie pacjentki w ciąży o przebiegu fizjologicznym. W trakcie prowadzenia ciąży rozpoznanie jakiejkolwiek patologii zobowiązuje nas do odesłania pacjentki do specjalisty. Możemy jednak prowadzić wszelkie pacjentki ginekologiczne oraz wykonywać badania USG w tym zakresie.

Po zakończeniu szkolenia specjalizacyjnego mamy ponownie wiele dróg rozwoju – kontynuację pracy w szpitalu, gabinet prywatny, badania USG… Można skupić się na węższej dziedzinie i stać się ekspertem a jest w czym wybierać

Zarobki i możliwości pracy dodatkowej

Ginekologia jest na pewno dobrym wyborem, jeśli komuś zależy na zarobku, ze względu na wiele możliwych form pracy.Średnie zarobki zarówno lekarzy w trakcie szkolenia jak i specjalistów różnią się zależnie od miejsca pracy. Jedyną formą stałego wynagrodzenia jest pensja rezydencka. Płatność za dyżury medyczne jest już indywidualną sprawą naszego pracodawcy.
W małych szpitalach najczęściej pensja jest liczona ze stawki godzinowej. W jednym z warszawskich szpitali klinicznych już rezydenci dostają jednak bardzo wysokie stawki za dyżury (od 70zł/h/brutto do 100zł/g/brutto w weekend). Rozrzut jest gigantyczny.
Średnio młody lekarz rezydent pracując na etacie plus ok 6-7 dyżurów miesięcznie (łącznie 280-300h) zarabia pomiędzy 4000 a 5000 zł netto. Stawka wydaje się całkiem w porządku, dopóki nie przeliczymy tego na godzinę pracy.

Finanse oczywiście zmieniają się po ukończeniu specjalizacji. W ostatnich czasach dominują zatrudnienia w formie kontraktu, gdzie średnie wynagrodzenie za godzinę pracy to ok 100zł/h brutto. Ginekologia jest na pewno dobrym wyborem, jeśli komuś zależy na zarobku, ze względu na wiele możliwych form pracy. Jednak liczba godzin, jak w każdej specjalizacji, do godnego zarobku jest nadal zbyt duża.

Podsumowanie

Jeśli jesteś gotowy/a na wiele wyzwań, lubisz adrenalinę i kobiety nie są Ci straszne, jest to specjalizacja w sam raz dla Ciebie. Moim zdaniem, trzeba się przekonać o właściwym wyborze próbując. Nie bez przyczyny wielu młodych lekarzy po rozpoczęciu specjalizacji zmienia swoją drogę kariery. Dzieje się tak właśnie dlatego, że dopiero prawdziwa praca potwierdza lub zaprzecza naszym wcześniejszym oczekiwaniom. Wybierając ginekologie i położnictwo, na pewno trzeba być świadomym, że czasem pracujemy do granic wytrzymałości fizycznej jak i psychicznej przy dużym stresie. Od naszej pracy zależy niejednokrotnie dobrostan dwojga pacjentów – mamy i dziecka. Presja jest ogromna, satysfakcja później… znacznie większa.

Wady:

  • stres
  • ciężkie dyżury
  • zmęczenie fizyczne
  • duża ilość procesów prawnych

Zalety:

  • wiele możliwości dodatkowej pracy
  • satysfakcja
  • łatwość znalezienia zatrudnienia
 
Chciałabyś / chciałbyś podzielić się swoimi wspomnieniami ze specjalizacji? Zachęcić innych do jedynej słusznej drogi, do wybrania swojej wymarzonej dziedziny medycyny? A może czujesz się w obowiązku przestrzec innych, by nie powtórzyli Twoich błędów? Jest coś, na co powinni zwrócić szczególną uwagę na początku swojej kariery?

Chcesz pomóc innym lekarzom w wyborze?

Przeczytaj również pozostałe artykuły z cyklu "Wspomnienia z:"

Obecnie jesteś na stronie:

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!

Zobacz też

O autorze

Społeczność BML / Nadesłane
 
Społeczność BML to użytkownik zbiorowy - przygotowany dla każdego, kto chciałby opublikować swój tekst bez rozpoczynania stałej współpracy. Pragniesz udzielić kilku rad rozpoczynającym karierę medykom, ale nie widzisz potrzeby dołączania do grupy autorów? Masz ciekawe przemyślenia, którymi chciał(a)byś się podzielić? Organizujesz akcję charytatywną / happening / spotkanie warte rozreklamowania? Prowadzisz ciekawy portal, o którym chciałbyś napisać? Witamy wśród nas, młodych medyków!
"I am what I am because of who we all are." - Leymah Gbowee

Komentarze na temat “Wspomnienia z rezydentury Ginekologia i Położnictwo z perspektywy początkującej lekarki”:

  1. Jestem studentką IV roku i to dla mnie bardzo wartościowy artykuł. Serdecznie dziękuję autorce i z góry wszystkim, którzy znajdą chwilę, by dopowiedzieć coś od siebie w komentarzach 🙂

    1. Jeżeli masz Natalio jakiekolwiek pytania podaj proszę adres e-mail, skontaktuję się z Tobą i odpowiem na wszelkie pytania:)

  2. Również jestem po pierwszym roku specjalizacji z Ginekologii. Generalnie z większością mogę się zgodzić. Uważam jednak, że błędem jest wybieranie Oddziału o I stopniu referencyjności. Czasami nawet II stopień uniemożliwia kontakt z najtrudniejszymi przypadkami, które po prostu trzeba przekazać wyżej. Traci się przez to możliwość codziennego obcowania ze złożonym procesem leczenia i późniejszego prowadzenia takich pacjentek. Dodatkowo I i II stopień referencyjności w małych szpitalach wiąże się z ograniczonym dostępem do najnowszych zdobyczy medycyny, które często są na samym szczycie wytycznych opisujących postępowanie w danej sytuacji. Zwłaszcza w przypadku krwotoków położniczych zwiększa to znacznie ryzyko zgonu pacjentki, a to przekłada się na większe ryzyko sprawy karnej. Wbrew pozorom III stopień referencyjności otrzymują również szpitale, które nie są klinikami, i takich moim zdaniem warto szukać, żeby później nie trafić na gościnne występy do szpitala, gdzie nikt nas nie zna ( te godziny trzeba gdzieś przecież wyrobić ). Specjaliści, którzy znają rezydenta i jego możliwości, dużo częściej pozwalają coś zrobić samodzielnie. Warto również zorientować się, jakie zabiegi operacyjne są wykonywane w danym szpitalu. Niektóre szpitale bardzo rzadko wykonują niektóre operacje, które znajdują się w planie specjalizacji. Tu ponownie wracamy do gościnnych występów, które są kiepskie z powodów wyżej przytoczonych. Podsumowując, jest to piękna specjalizacja. Daje dużo satysfakcji. Niestety jej nieodłącznym elementem jest stres. Po zejściu z dyżuru zdarza mi się dzwonić do koleżanki z pytaniem, czy wszystkie „moje” dyżurowe pacjentki czują się dobrze. Widzę po starszych kolegach, często specjalistach z wieloletnim stażem, że nie jestem w tym odosobniona. Generalnie specjalizacja dla ludzi opanowanych, umiejących z chłodną głową podejść do nagłych sytuacji, ale równocześnie z sercem do pacjentki. I tak na koniec Oddział Położniczy, to jedyny Oddział, gdzie przynajmniej część pacjentek cieszy się, że przyszły, by wkrótce powitać nowe życie 🙂

    1. Mam takie pytanie – w szpitalu II st w ktorym chce robic specjalizacje nikt nie zaklada kleszczy nawet nie wiem czy je maja xd jak wobec tego mam wyrobic liczbe procedur? Podobnie z operacjami jesli nie wykonuja danych operacji zostaje oddelegowana do innego szpitala w ramach specjalizacji czy wydluza mi sie specka i sama musze jakos wykombinowac asysty na wlasna reke?

  3. 4-5tys? lekarz rezydent? z tego co zrozumialam z manifestacji lekarze rezydenci zarabiaja 2800 nawet jak pracuja maksymalnie duzo…

    1. Pensja podstawowa lekarza rezydenta do 3170zł brutto, czyli 2200zł netto za normalny etat.
      Koleżanka pisze, że można zarobić 4-5tys dorabiając w innych miejscach.
      Przypominam, że etat to 40h pracy tygodniowo – 160h miesięcznie.
      To teraz pomnóż sobie, wiedząc już, że rezydenci pracują miesięcznie 300h, a niektórzy nawet 400h.

  4. wiadomość do autorki wpisu:

    Czy mogłabyś się ze mną skontaktować? e-mail: rytorek@wp.pl
    Mam kilka pytań, nie zajmę Ci dużo czasu 😉 chciałbym chwilę porozmawiać w temacie wyboru specjalizacji.
    pozdrawiam 😉

  5. Bardzo wartościowy artykuł dla osoby będącej jeszcze na studiach i stojącej w niedługim czasie przed tym wyborem: co dalej ?
    Czy mogłabym prosić o kontakt mailowy, mam parę pytań odnośnie tej dziedziny 😉

  6. Piszę z perspektywy osoby na 5. roku specjalizacji, jeżeli nie jesteście na 100 % pewni, że to specjalizacja dla Was to dobrze się zastanówcie. Specjalizacja piękna, ale dyżury generalnie bardzo ciężkie, są miejsca gdzie w ogóle nie ma chwili na odpoczynek bo poród goni poród. Na porodówce łatwo o błąd.. prosta też droga na policję czy do prokuratury (byłem 2 razy, nie polecam). Na pojedynczych tonach czekając na anestezjologa można się po prostu zesrać ze strachu. Generalnie ja od 2 roku chciałem być ginekologiem i nie brałem innej opcji pod uwagę, ale jeżeli macie cień wątpliwości to naprawdę są łatwiejsze, mniej stresujące i bardziej doceniane specjalizację.

    1. Jakie „łatwiejsze, mniej stresujące i bardziej doceniane” doceniane specjalizacje masz na myśli? 😉

  7. rozpoczęłam specjalizacje 2miesiące temu. Od zawsze chciałam być ginekologiem, absolutnie nie żałuje decyzji. Również jestem w szpitalu powiatowym. Mam kilka pytań do Ciebie, m.in. po ilu miesiącach zaczęłaś dyżurować (towarzyszące/samodzielne), kiedy zrobiłaś swoje pierwsze cięcie czy odebrałaś pierwszy poród? mój mail: aleksandraprzybylska1990@gmail.com proszę o kontakt 🙂

  8. Witam,
    Gratuluję naprawdę dobrze napisanego artykułu który rzuca dużo światła dla przyszłych adeptów ww specjalizacji.
    Osobiście jestem na stażu i zdecydowalem się na wybór położnictwo i ginekologii i miałbym kilka pytań
    1. Czy sa jakieś książki oprócz 4t. Breborowicza które mógłby pomóc na początku specjalizacji?
    2. Tam gdzie idę dość szybko rezydenci wchodzą na salę ciec i dyżury i czy mogłabyś polecić co manualnie warto by poćwiczyć?
    3. Czy sa jakieś kursy oprócz ww wspomnianych które warto zrobić? Żeby przysłowiowy poz szybciej zamienić na coś związanego z własnym fachem
    Z góry dziękuję za odpowiedź ☺

  9. Witam,
    dopiero zaczynam swoją przygodę z medycyną .Chciałam się zapytać jak to jest z trudnością dostania się na specjalizacje ginekologia i położnictwo ?

  10. Szanowni młodzi lekarze. Przypadkowo trafiłem na Państwa forum. Czytając poszczególne wpisy coraz bardziej rozumiem sytuację pacjenta w kontakcie z lekarzem. Piszecie Państwo językiem niemalże prawniczym, suchym i konkretnym o pracy, która często polega na bardzo dużej ingerencji w cielesność ale i ego do innej osoby ludzkiej. Z powyższych postów nie wynika żadna refleksja nad tym, że bez pacjenta Państwa profesja byłaby warta funta kłaków. Niestety w Waszych wypowiedziach brak drugiej strony, brak odbiorcy Waszej pracy, brak człowieka.
    Mam wrażenie jakbym czytał posty osób szkolących się np. w zawodzie piekarza czy mechanika (nie ubliżając ani jednym ani drugim), są u Was tylko przypadki mniej lub bardziej ciekawe, nie widzę żadnych emocji, empatii ani zrozumienia.
    Czyżbyście też oczekiwali od swoich kolegów takiego samego traktowania w momencie przeistoczenia się z lekarza w pacjenta, też zostaniecie tylko przypadkami odartymi z godności, bezuczuciowymi manekinami do naprawy? Czyży w Waszym zawodzie najważniejsza była statystyka i samozadowolenie bez perspektywy rodzaju materii, na której pracujecie?
    Straszne to, nieludzkie odhumanizowane, zautomatyzowane, statystyczne.
    Pracujecie nad nowym człowiekiem, brawo.

Dodaj komentarz

Ze względu na ochronę antyspamową komentarz każdego nowego użytkownika musi być zaakceptowany przez moderatora. W związku z tym może minąć trochę czasu nim Twój wpis pojawi się na stronie. Prosimy o cierpliwość :).

Nie musisz podawać swojego adresu email. Jeśli to zrobisz, nie będzie opublikowany - przyda się, gdybyśmy chcieli się z Tobą skontaktować. Zachęcamy również do zapisywania się do newslettera!

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.