Czarny protest: fakty i mity

3 października ludzie wyszli na ulice. Co więcej – kobiety! Ucieszyłam się. Lata głoszenia zaangażowania politycznego obywateli odniosły skutek. Polki zaczęły głośno walczyć o swoje prawa: zwiększenie kwoty wolnej od podatku, dofinansowanie ochrony zdrowia, odrzucenia umowy CETA, zniesienie ograniczeń dla małych i średnich przedsiębiorstw, ograniczenie praw komorników, mniejsze składki ZUS, przemysł, przemysł, przemysł…! O, ja głupia. Zapomniałam, że moim podstawowym prawem jest aborcja. Że to jest coś, czego bardzo potrzebuję. Zawsze i wszędzie.