Dlaczego lekarze są chłopcami do bicia? Bo się dają.

„Tradycja” podłego wynagradzania lekarzy na etatach państwowych sięga głębokich czasów minionego (?) ustroju. Jest ona pieczołowicie kultywowana przez każdy kolejny rząd po okresie transformacji, a wtóruje jej ustawiczne podminowywanie publicznego zaufania do zawodu medycznego. Pozostaje zadać pytanie, dlaczego lekarze, którzy według wszelkich logicznych przesłanek powinni dyktować warunki swojego zatrudnienia, szarpią się, by otrzymać ochłapy pensji za pracę w urągających warunkach? Najprostsza odpowiedź: bo na to pozwalają.