Rollercoaster

„Emocjonalna jazda bez trzymanki” – tak można określić relacje z niektórymi pacjentami. A zwłaszcza z ich bliskimi. Silny ładunek uczuć, lęków, gasnących nadziei, wreszcie – roszczeniowy charakter rodziny, która stawia nierealne oczekiwania… Jestem pewien, że takie sytuacje zdarzają się na każdym oddziale, w każdej specjalizacji. Niemniej jednak chorzy z chorobą onkologiczną stanowią tą specjalną grupę ludzi, którzy o swojej chorobie myślą jako o odroczonym wyroku, bardziej niż jakikolwiek inny pacjent. Wszytko to sprawia, że kontakt z nimi potrafi być dla […]

Anatomia Strachu

Rak. To słowo brzmi jak trzask bicza i ścina z nóg. Każdego mniej lub bardziej przeraża i u każdego przeprowadza sprawdzian z dojrzałości i człowieczeństwa. Co jednak czyni go wyjątkowym na tle innych równie śmiertelnych i bolesnych chorób? Może mam jeszcze małe doświadczenie, ale nurtuje mnie, że nie spotkałem się dotąd z osobą chorą na np. przewlekłą niewydolność serca, czy źle uregulowaną cukrzycę typu 2, która myślałaby o sobie, że jego/jej dni są już policzone ze względu na znaczne zaawansowanie […]

Witamina B17

Swojego pierwszego pacjenta „otrzymałem” po tygodniu pracy na oddziale. W.R – rozpoznanie: C25.0, guz głowy trzustki. Zaawansowanie: CS IV. Rokowanie: jedno z najgorszych spośród wszystkich nowotworów. Mimo wszystko nie mam zamiaru pisać teraz o początkach mojej pracy ani o rokowaniach pacjentów onkologicznych, lecz o zgoła innym aspekcie mojej (i nie tylko) codzienności: alternatywnych metodach leczenia. Historia mojego pacjenta była dosyć „typowa” jak na raka trzustki – bóle w nadbrzuszu, nagły epizod gwałtownie narastającej żółtaczki. Szybka diagnostyka, ECPW, sfinkterotomia i protezowanie […]

Umieralnia

Dwa miesiące pracy na oddziale onkologii to oczywiście za mało, by chociaż udawać, że się wie „o co w tej onkologii chodzi”, ale jednocześnie wystarczająco, by móc zacząć mówić… o co w niej nie chodzi. Dziś skupię się na rzeczach, które mnie samego potrafiły zaskoczyć, czyli o tym, jak ma się onkologiczna rzeczywistość do wyobrażeń o niej. Tekst jest oczywiście subiektywny do obrzydliwości. Nawet jeśli uogólniam, uogólniam za siebie – jeżeli ktoś uważał lub nie uważał inaczej, niech się tą […]

Dlaczego onkologia?

Będąc studentem, a nawet już lekarzem na stażu podyplomowym, bardzo irytowałem się pytaniami o to, jaką specjalizacją jestem zainteresowany. Z jednej strony wiedziałem, że pytania te są bardzo zasadne i jest to taki sam sposób zagajania rozmowy z młodym medykiem, jak dyskutowanie z obcym o pogodzie. Z drugiej strony miałem już doświadczenie, że odpowiadając ludziom niezwiązanym zawodowo z pracą lekarską proste (i szczere) „nie wiem”, narażam się na widok podniesionych ze zdziwienia brwi i odpowiedź będącą wyrazem zmieszania bądź oburzenia. […]

Będąc Młodym Onkologiem: „Prolog”

Tak oto na łamach www.bedacmlodymlekarzem.pl powstaje nowa seria, pełniąca funkcję mojego osobistego dziennika, zapisu wspomnień i przemyśleń, czyli tego, co w internecie kryje się pod nazwą bloga. W premierowej odsłonie BMO, bo takim skrótem mam zamiar określać ten dział, mam zamiar napisać słowem wstępu, dlaczego zdecydowałem się go stworzyć i co najpewniej będę tu publikował. Plany Forma i cykliczność W moim założeniu wpisy z tej serii, w odróżnieniu od innego rodzaju artykułów tematycznych, będą się (mam nadzieję) ukazywać dosyć regularnie, […]