Wspomnienia z rezydentury: nefrologia

Pracuję w klinice nefrologii szpitala wielospecjalistycznego. W czasie studiów nie mogłem przypuszczać, że tak właśnie potoczy się moja kariera. Moje plany życiowe zmieniłem podczas stażu z zakresu chorób wewnętrznych w Klinice Nefrologii. Poniżej napiszę, dlaczego zdecydowałem się wybrać właśnie tę specjalizację i powody, które sprawiają, że jestem zadowolony ze swojej decyzji. Opiszę również moje pierwsze dni w pracy, problemy specyficzne dla tej dziedziny medycyny i perspektywy, jakie daje.

Hospicjum to też życie

Hospicjum. Pierwszy raz o wolontariacie pomyślałem będąc w liceum. Chciałem w jakiś sposób pomóc innym, jednak miałem wtedy w głowie za dużo obaw, za dużo “ale”. Bezpośrednio przed studiami zmarła moja babcia. Siedziało to we mnie. To nie był jedyny, decydujący powód. Wszystko zaczęło się na drugim roku od serii wykładów profesor Małgorzaty Krajnik, szefowej Katedry i Zakładu Opieki Paliatywnej. Mówiła o medycynie wobec końca życia. Sposób, w jaki przedstawiła podejście lekarza do umierających, zafascynował mnie. To był wzorzec idealny.

Trzęsienie ziemi we Włoszech: zadanie dla Polish Emergency Team

Powszechnie znane są organizacje humanitarne, jak Polska Akcja Humanitarna oraz Lekarze Bez Granic. Mniej osób wie o tym, że pierwszym polskim zespołem szybkiego reagowania na klęski żywiołowe i kryzysy humanitarne na świecie jest grupa Polish Emergency Team. Prowadzi ją organizacja pozarządowa Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej. Klęska żywiołowa, jaka miała miejsce w środkowym rejonie Włoch w nocy z 24 na 25 sierpnia to dobra okazja do zapoznania się z działaniem pomocy humanitarnej w Polsce i Europie.

Pukając do nieba bram…

Inspiracją do napisania tych kilku zdań była nader ciekawa dyskusja, w którą wdałem się z pewną studentką, z którą miałem zajęcia. Otóż, zapytała mnie, jak to jest po studiach, jak to jest z rezydenturą, z warunkami pracy… Była tak nakręcona idealistyczną wizją bycia lekarzem, że aż żal serce ścisnął, gdy zdecydowałem się powiedzieć jej, jak bardzo mylne ma pojęcie o tym, jak wszystko zmienia się diametralnie w dniu, w którym odbierze dyplom. Nie śpiesząc się, odpowiedziałem jej wprost jak jest.

„Patch Adams”, czyli film o walce jednostek

„Patch Adams” to amerykański film biograficzny wyreżyserowany przez Toma Shadyaca. Jest to jeden z tych filmów, który bez chwili wahania mogłabym nazwać filmem familijnym – ciepły i wzruszający, idealny na niedzielne popołudnia. Oglądając go, można uronić kilka łez, od czasu do czasu szczerze się roześmiać. Pomimo że pod wieloma względami jego fabuła jest po prostu naiwna, a całość powstała niemal dwadzieścia lat temu, „Patch Adams” jest filmem, który wciąż pozostaje boleśnie aktualny.

Uczyć się na stażu kierunkowym czy iść zarabiać pieniądze? Oto jest pytanie.

Jak wybrać staż kierunkowy? O ile wpływ na miejsce odbywania specjalizacji mamy mocno ograniczony, to w większości przypadków istnieje dość duża swoboda przy wyborze miejsca realizacji staży kierunkowych i poziomu zaangażowania. Stażysta jest pracownikiem do wszystkiego. Od przyjęć pacjentów, po przepisywanie kart zleceń, a nawet do wyjazdów na konsultację jeżeli sanitariuszek zabraknie. Gdzie w tym nauka? Ciche przyzwolenie na wychodzenie wcześniej, nieprzychodzenie po dyżurze. Dlaczego? Bo każdy wie, że szpital nie zapłaci, że wszyscy pracują dodatkowo.

Kim jest rezydent i czego chce?

Rezydent – przez pacjentów postrzegany jako młody, czasem nieco mniej doświadczony, ale jednak lekarz. Przez szpitale i inne placówki medyczne widziany jako tania siła robocza. Zawód lekarza to przede wszystkim satysfakcja, jaką daję ludzka wdzięczność w trakcie leczenia i skierowane do nas słowo „dziękuję” przy wychodzeniu ze szpitala.

8 powodów, dla których młodzi lekarze powinni wyjść na ulicę – perspektywa młodego lekarza z Polski

Jestem młodym lekarzem, rezydentem onkologii klinicznej, członkiem Porozumienia Rezydentów. Tak jak i Ty, martwię się z powodu warunków, w jakich przyszło nam pracować. Tona biurokracji, zła organizacja, wynagrodzenie uniemożliwiające poszerzanie swojej wiedzy i kompetencji. Bezduszny system, który oddala lekarza od pacjenta. Ale jest nadzieja, by to zmienić. Nadchodzi czas, w którym zaczynamy głośno mówić o swoich problemach i jesteśmy słyszani. Chodź, dołącz do nas.

8 powodów, dlaczego manifestacja rezydentów nic nie da – perspektywa lekarza emigranta ze Szwajcarii

Tekst ten nawiązuje do niedawnych wydarzeń zainicjowanych w gronie młodych lekarzy z Porozumienia Rezydentów oraz jest odpowiedzią na list otwarty „Lekarz Emigrant: strajk to jedyna opcja”. Moim zdaniem manifestacja jest z góry skazana na porażkę a piszę to z dystansu, zarówno emocjonalnego, materialnego jak i fizycznego. Myślcie o przyszłości. O Waszych rodzinach, planach, perspektywach. Myślcie o tym, że idąc na wojnę z chamstwem i prostactwem – wojnę tę musicie przegrać. Bo nie uda Wam się walczyć ich metodami…

Wspomnienia z rezydentury: Ortopedia

Czy specjalizacja z ortopedii i traumatologii naprawdę wymaga dużej siły fizycznej i odporności na stres? A może zmysłu i finezji? Jakie są możliwości rozwoju po zakończeniu szkolenia? Ile przeciętne zarabia lekarz z tytułem i gdzie można dorobić jeszcze w trakcie specjalizacji? Jakie są wady i zalety wyboru tej ścieżki kariery? Na te i wiele innych pytań odpowie rezydent na półmetku swojej rezydentury.

Najlepsza praca na świecie, czyli jak poprawić wizerunek lekarza

Jestem bardzo młodym lekarzem, rezydentem – internistą w prężnym ośrodku na Śląsku. Mam dobre warunki pracy i z przyjemnością wstaję rano, aby spotkać zespół. Oczywiście do ideału brakuje sporo, ale na co dzień nie narzekam. Dziś chciałbym się z Wami podzielić kilkoma pomysłami, które w moim odczuciu przyczynią się do poprawy wizerunku lekarza.

Kierunek: Malaga

Moja zagraniczna przygoda medyczna miała miejsce w Maladze. Hmm… mało powiedziane. Zwiedzałam całą Hiszpanię, zahaczyłam o Portugalię i uznałam, że grzechem byłoby nie odwiedzić Maroko. Wszystko to było możliwe dzięki programowi „Erasmus”. Jeżeli przyszło Ci do głowy, że Ty chciałbyś / chciałabyś kiedyś studiować, albo odbyć praktyki za granicą, to nie zwlekaj i aplikuj na wyjazd. Ostrzegam, że Erasmus raz, to Erasmus całe życie.

Jasna strona codzienności

Narzekanie leży w naszej słowiańskiej naturze. Dzień bez sceptycznego komentarza na temat otaczającej nas rzeczywistości to dzień stracony. Rachunek krzywd i cudzych błędów stanowi ekwiwalent brytyjskiej powierzchownej rozmowy o pogodzie. Nie inaczej jest w naszym, lekarskim, środowisku. Prawda, mamy realne powody do niezadowolenia. Nie zmienia to faktu, że jego intensywność zależy bardziej od naszej natury, niż okoliczności. Czas przełamać ten stereotyp. Dziś będzie jak najbardziej pozytywnie. Poznajcie mojego szefa-Profesora.